Opublikowane przez Torney w Publicystyka.

W sierpniu 1922 r. powstała organizacja reprezentująca Polaków – obywateli Niemiec i polskie stowarzyszenia wobec władz niemieckich. Związek Polaków w Niemczech, bo taką nazwę owa organizacja przyjęła, dążył do zdobycia pełnych praw mniejszości narodowej dla Polaków i ich obrony we wszystkich dziedzinach życia społecznego. W 1933 r. symbolem Związku stał się znak Rodła.

25 kwietnia 1945 r. resztki mieszkańców Szczecina wraz z władzami administracyjnymi, wojskiem i samym gauleiterem Pomorza Franzem Schwede – Coburgiem, opuściły miasto wysadzając w powietrze zaminowane urządzenia portowe i mosty. Dzień później Szczecin został całkowicie opanowany przez wojska 65. Armii I Frontu Białoruskiego. 5 lipca 1945 r. ostatecznie został przejęty przez władze polskie.

Jeden z placów Grodu Gryfa nazwany został placem Rodła. Po latach, w 55. rocznicę powstania Związku Polaków w Niemczech, społeczeństwo miasta ufundowało pamiątkową tablicę i umieściło ją przy placu, któremu Rodło patronuje.





Pod znakiem Rodła jednoczyła się przed wojną szczecińska Polonia, po 1945 r. jego prawdziwe znaczenie uległo zapomnieniu, a w wielu przypadkach Rodło stało się wręcz symbolem dla tych, którzy chcieliby widzieć tylko polską przeszłość Szczecina, choć ta liczy sobie ledwie 61 lat.

23 czerwca 2005 r. przy placu Rodła stanął obelisk ufundowany przez Radę Osiedla Centrum.





W czasach, kiedy o historii, nawet tej dla wielu osób niewygodnej, można mówić otwarcie, grupka ludzi dalej żyje w poprzedniej epoce, pełnej kłamliwych haseł i niepotwierdzonych teorii. Okazuje się, że wolność słowa po przełomie 1989 r. sięgnęła tak daleko, że na obelisku można napisać wszystko, choćby nie miało żadnego uzasadnienia. 60 lat temu wróciła tu Polska – głosi napis.








Zapewne radni dzielnicy Centrum nie mają dylematów…





…i w kwietniu świętują „wyzwolenie” miasta. Najlepsze życzenia.

Żal ruchliwego miejsca spaczonego obeliskiem o kłamliwej treści, żal pomiatanego znaku Rodła, żal wreszcie radnych, bo niewiedza powodem do zazdrości być nie może. Pytanie tylko dlaczego ludzie na tak ważnych stanowiskach po tylu latach wciąż są na wiedzę odporni i dlaczego nikt nie kontrolował tego, co zachciało im się wypisywać.

61 lat temu zjawiła się tu Polska.