Opublikowane przez sedina w Podziemia.

Tajemnicze tunele koło Jeziora Szmaragdowego zostaną w niedzielę na kilka godzin udostępnione zwiedzającym.

– Chociaż do zaprowadzenia tam porządku jeszcze daleko, chcemy pokazać szczecinianom, że to niezwykle interesujące miejsce, które może być sporą atrakcją turystyczną – mówi Jan Zienkowicz, prezes Szczecińskiego Towarzystwa Poszukiwawczego.

To właśnie STP, grupa ponad pięćdziesięciu miłośników militariów, jesienią 2005 r. została dzierżawcą zdemolowanych podziemi pod wzgórzami koło Jeziora Szmaragdowego. Tunele powstały w czasie II wojny światowej. Ponoć tu rezydował w czasie nalotów hitlerowski gauleiter Pomorza Schwede-Coburg. Do dziś krąży wiele legend o nieodkrytych jeszcze podziemiach w tym rejonie. Po wojnie mieścił się tu ośrodek szkoleniowy strażaków. Kiedy i oni opuścili to miejsce, do ruiny doprowadzili podziemia poszukiwacze skarbów i złomu.

Nowy gospodarz zorganizował całodobowy nadzór, a w wejściach do tuneli stanęły kraty. Wiosną, gdy podziemia opuściły zimujące w tym miejscu nietoperze, rozpoczęły się prace porządkowe.

– Wytaszczyliśmy już 45 m sześc. gruzu – mówi Jan Zienkowicz. Członkowie stowarzyszenia zabrali się też za zabezpieczenie niebezpiecznych miejsc (tych jest mnóstwo, bo złomiarze zdążyli ukraść np. pokrywy ze studzienek odwadniających). Muszą też jeszcze wynieść z tuneli ok. 15 t piachu i ziemi.

W niedzielę z okazji Dni Prawobrzeża szczecinianie będą mogli bezpłatnie ocenić postępy prac.

– Przygotujemy dwie trasy – mówi Zienkowicz. – Pierwsza bardzo łatwa – dla każdego spacerowicza – i druga, która wymaga m.in. przeczołgania się po stercie piachu tuż pod stropem.

Osoby niepełnoletnie będą wpuszczane do podziemi jedynie pod opieką osób dorosłych. Warto też zabrać ze sobą latarki, bo nie we wszystkich miejscach tunele będą wystarczająco jasno oświetlone. Podziemia będą dostępne dla zwiedzających w godz. 9-14. Na miejscu będzie między innymi zobaczyć specjalistyczny sprzęt do poszukiwań pod ziemią i minikamerę, którą można zajrzeć przez szczeliny za ścianę.

Gospodarze tuneli nie chcą na razie deklarować, kiedy cały kompleks będzie dostępny na co dzień.

– Wszystko jak do tej pory robimy własnoręcznie, ale pewne rzeczy zależą nie tylko od nas – mówi Zienkowicz.

Same urzędowe procedury związane z podciągnięciem energii elektrycznej zajęły miłośnikom podziemi pół roku.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 23 V 2006 r.