Opublikowane przez sedina w Podziemia.

Ruiny fabryki w Policach i szczecińskie podziemia mogą stać się wielką atrakcją turystyczną dla Niemców. Zainteresowało się nimi prężnie działające berlińskie stowarzyszenie miłośników „podziemnego świata”.

O położonych tuż przy ich granicy podziemnych atrakcjach berlińczycy dowiedzieli się ze strony internetowej Jakuba Matury z Polic (http://fabryka.police.info.pl). Matura przedstawia na niej największą, ale i wciąż niewykorzystaną atrakcję miasta – ruiny zbudowanej w czasie wojny, a potem zbombardowanej przez aliantów i rozkradzionej przez Rosjan fabryki benzyny syntetycznej. Do dziś przetrwały gigantyczne, żelbetowe konstrukcje i tajemnicze podziemia.

– Wśród Niemców, którzy zainteresowali się ruinami, jest Michael Foedrowitz, który produkuje programy historyczne dla Spiegel TV i BBC. To taki trochę niemiecki Wołoszański – mówi Jakub Matura. – W piątek Foedrowitz i jeszcze jeden Niemiec przyjechali do Polic.

Tym, co zobaczyli, byli zafascynowani.

– Michael, który mówi trochę po polsku, cały czas powtarzał „Niesamowite!” – opowiada Matura. – Mówił, że w Policach znalazł unikatowy, nigdzie indziej niespotykany, a nowatorski rodzaj bunkra.

Goście z Berlina okazali się forpocztą stowarzyszenia Berliner Unterwelten (Berliński Podziemny Świat) skupiającego miłośników podziemi stolicy Niemiec. Zapowiedzieli, że niedługo wrócą do Polic już większą ekipą. Matura chce im też pokazać podziemia w Szczecinie. Niemcy zaoferowali się, że rozreklamują u siebie polickie i szczecińskie podziemne tajemnice. Matura uważa, że to wielka szansa: – Berliner Unterwelten to prężnie działające stowarzyszenie, wystarczy obejrzeć ich stronę internetową (http://berliner-unterwelten.de) – mówi.

Faktycznie. Stowarzyszenie działa z rozmachem. Berlińczycy legalnie oprowadzają po podziemnych zakamarkach stolicy Niemiec grupy wycieczek. Za półtoragodzinną wyprawę uczestnicy płacą po 9 euro. Podziemia są tam już tym, o czym marzą polscy miłośnicy podziemi: atrakcją turystyczną, na której się zarabia.

– Chcielibyśmy wykorzystać ich doświadczenia – mówi Matura.

Berliner Unterwelten zapaliło się do współpracy. Stowarzyszenie chce, by polscy miłośnicy podziemi wzięli udział w wielkim spotkaniu niemieckich bunkrowców z okazji dziesięciolecia ich organizacji.

– Mamy przygotować multimedialną prezentację o naszych podziemnych i naziemnych atrakcjach – mówi Matura. – Liczymy, że dzięki międzynarodowej współpracy polickie i szczecińskie podziemia zostaną zagospodarowane.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 9 V 2006 r.