Opublikowane przez sedina w Szczecinianie.

Wszystko wskazuje, że austriacki prałat dr Carl Lampert będzie pierwszym szczecinianinem wyniesionym na ołtarze. Dokumenty mające dowieść męczeństwa i świętości zamordowanego w czasie II wojny światowej księdza są właśnie tłumaczone na włoski w Watykanie

Lampert został ścięty 13 listopada 1944 r.. Naziści wydali na niego wyrok śmierci za krytykę reżimu hitlerowskiego. Podejrzewali go też o przekazanie aliantom planów supertajnej fabryki rakiet V-2 w Peenemünde (na wyspie Uznam).

Katolicki antyfaszysta

Urodzony w 1894 r. w Göfis w Tyrolu, święcenia kapłańskie przyjął w 1918 r. W 1938 r. został prowikarym (austriacki odpowiednik prałata) administratury apostolskiej w Innsbrucku. W czasie wojny, w 1941 r., trafił do Szczecina. Razem z ks. Herbertem Simoleitem i o. Friedrichem Lorenzem pracował w parafii pw. św. Jana Chrzciciela, jedynym katolickim kościele w mieście.





Naziści wiedzieli o antyhitlerowskich poglądach duchownego i jego współpracowników. Szpicel o pseudonimie „Hagen” doniósł gestapo m.in., że w czasie spotkań w parafii księża i świeccy krytykowali i wyśmiewali hitlerowski reżim. Informował też, że dr Carl Lampert interesuje się fabryką rakiet V-2 w Peenemünde i zamierza przekazać jej plany zachodnim aliantom (Ośrodek doświadczalny w Peenemünde został wykryty przez wywiad AK w lutym 1943 i na podstawie jego informacji zbombardowany przez RAF 18 sierpnia 1943. Jesienią przeniesiono go w rejon Pustków-Blizna k. Dębicy).

Donosy „Hagena” stały się podstawą do aresztowania Lamperta i pozostałych dwóch duchownych podczas spektakularnej operacji Fall Stettin (Przypadek Szczecin). 4 lutego 1943 r. gestapo zatrzymało 40 osób świeckich i 11 księży, w tym siedmiu z terenów obecnej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej (w tym czasie Szczecin podlegał biskupowi berlińskiemu).

Lamperta, Simoleita i Lorenza sąd skazał na śmierć. 13 listopada 1944 r. zostali ścięci w więzieniu w Halle. Ich ciała pochowano na miejscowym cmentarzu św. Gertrudy.

Przed kilkoma miesiącami nazwiska trzech zamordowanych księży wyryto na Pomniku Ofiar II Wojny Światowej, który w listopadzie 2004 r. odsłonięto przed kościołem św. Jana Chrzciciela w Szczecinie.

– Jesteśmy wdzięczni tym, którzy padli ofiarą nazistowskiego obłędu, bo szli za głosem własnego sumienia – mówi o nich berliński kardynał Georg Sterzinsky, który wziął udział w uroczystości odsłonięcia.

Osiem lat zbierania dowodów świętości

Proces beatyfikacyjny Carla Lamperta trwa od 1998 r. Najpierw toczył się w austriackiej diecezji Feldkirche – stamtąd bowiem pochodził. Postulatorem [nadzorcą] procesu beatyfikacyjnego na poziomie tej diecezji jest kapucyn, o. Gaudentius Walser. Najważniejsze materiały zebrał i usystematyzował zaś prof. dr Richard Gohm, ksiądz diecezjalny, który przejął zadania notariusza (przesłuchiwał i spisywał zeznania świadków, przetwarzając na dokumenty beatyfikacyjne). Ten etap zakończył się w 2003 r. Efekt – 36 segregatorów ze wszystkimi możliwymi do odnalezienia dokumentami dotyczącymi Lamperta (listy, wypowiedzi świadków, bibliografia).

– Segregatory zostały potem przesłane do Watykanu – informuje oficjał diecezji Feldkirch dr Walter H. Juen, który jako radca kościoła pracował przy zbieraniu dowodów w procesie beatyfikacyjnym Lamperta. – W ciągu dwóch ostatnich lat najważniejsze akta, pisma, jak również książki i zapytania zostały przetłumaczone na język włoski.

Ten etap zakończył się w marcu tego roku. Pełnomocny postulator w Rzymie, adwokat Andrea Ambrosi, może dzięki temu przedłożyć niezbędne kompendium do rozpatrzenia watykańskiej Komisji Spraw Kanonizacyjnych. Stanie się to lada dzień.

Papież ogłosi Go błogosławionym

To oznacza, że wszystko jest już na dobrej drodze do tego, by papież ogłosił Carla Lamperta błogosławionym (kościelna procedura wyniesienia na ołtarze wymaga, by przed wyniesieniem na ołtarze jako świętego najpierw nastąpił akt beatyfikacji).

– W chwili obecnej nie można przewidzieć, kiedy to nastąpi – zastrzega dr Walter H. Juen. – W naszym interesie leży, aby męczeństwo prowikarego Lamperta ogłosić możliwie powszechnie, dlatego oczywiste jest dla nas, że w tej sprawie będziemy współpracować z ośrodkami kościelnymi w Szczecinie.

Za pomoc w uzyskaniu informacji na temat procesu beatyfikacyjnego ks. Carla Lamperta dziękujemy konsulowi honorowemu Republiki Federalnej Niemiec w Szczecinie mec. Bartłomiejowi Sochańskiemu

Marcin Górka, Gazeta Wyborcza, 15 IV 2006 r.