Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

Szczecin nie dostanie 10,5-milionowej dotacji na adaptację starej zajezdni Niemierzyn w Muzeum Techniki i Komunikacji.


Miasto właśnie się o tym dowiedziało.

– Nie poddamy się, będziemy dalej zabiegać o dofinansowanie tego projektu – mówi Dawid Brzozowski z biura prasowego magistratu.

Szczecin ubiegał się o dotacje ze źródła ukrywającego się pod długą nazwą: Mechanizm Finansowy Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweski Mechanizm Finansowy. Wniosek, złożony w listopadzie 2005 r., opiewał prawie na 2,7 mln euro, czyli około 10,5 mln zł. To pozwoliłoby miastu sfinansować szacowane na 12 mln zł prace remontowe i modernizacyjne przekształcające starą zajezdnię w Muzeum Techniki i Komunikacji.

Konkurencja w walce o dotację była spora. W ramach projektu „Ochrona kulturowego dziedzictwa europejskiego” obiegały się o nią 83 samorządy i instytucje kulturalne. Projekty oceniał zespół składający się m.in. z urzędników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, służb konserwatorskich, przedstawicieli Związku Miast Polskich.

Wczoraj poznaliśmy wyniki rywalizacji. Szczeciński projekt znalazł się na 42. pozycji listy rankingowej i tym samym przepadł. Dotacje trafią bowiem jedynie do jedenastu najlepiej ocenionych projektów. Wśród nich jest m.in. renowacja pałacu w Wilanowie, Muzeum Zamkowego w Malborku, starówki w Zamościu, Zamku w Łańcucie. Czy szczecińska zajezdnia w takim wybitnym „towarzystwie” miała w ogóle szansę na pieniądze? Tak. Wystarczy zerknąć na ósmą pozycję rankingu: 2,7 mln zł trafi na konto budowy Europejskiego Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie.

Co więc poszło nie tak?

– Nie wiem – mówi Stanisław Horoszko, dyrektor Muzeum Techniki i Komunikacji „Zajezdnia Sztuki”. – Jednym z dziewięciu kryteriów dla zespołu oceniającego projekty miała być „rewitalizacja obiektów poprzemysłowych o wysokiej wartości historycznej na cele kulturalne, w szczególności na muzea nowoczesności”. Nasz projekt pasował do tego jak ulał. Komitet nie przyznał jednak dotacji nikomu, kto ubiegał się o środki na ten cel.

Miasto zamierza raz jeszcze wystąpić o dotację. W czerwcu rozpocznie się bowiem druga edycja „mechanizmów finansowych”. Gdyby znów się nie udało, Szczecin na początku 2007 r. będzie ubiegał się o pieniądze z regionalnego projektu operacyjnego na lata 2007-2013.

Według dyrektora Horoszko wciąż realne jest otwarcie muzeum na przełomie lat 2008-2009.

– Z pracami budowlanymi można zdążyć w rok – mówi dyrektor. – A do czasu ich rozpoczęcia będą trwały prace przygotowawcze, tak by w chwili gdy pieniądze pojawią się, można je było od razu wykorzystać.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 3 IV 2006 r.