Opublikowane przez gustloff w Pomniki.

Przy kościele pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela przy ulicy Bogurodzicy w Szczecinie, po prawej stronie od drzwi wejściowych stoi pomnik księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ten ważący blisko 1,5 tony i mierzący 2,5 metra monument, odlany został w pracowni pana Leszka Węglarza w Węgrzcach koło Krakowa. Wykonano go metodą odlewniczą z brązowego spiżu. Po przewiezieniu do Szczecina ustawiony został na granitowym cokole, który ozdobiony został dodatkowo czterema herbami: Jana Pawła II, Piusa XII, kardynała Wyszyńskiego i biskupa Zygmunta Kamińskiego.

Ponadto, na przedniej ścianie cokołu umieszczono fragment tekstu z Zapisków kardynała: Uderza mnie to, że chyba stosowniejszej pory na tę wiadomość nie było, właśnie tu – w Szczecinie… przed sumą podaję wiernym wiadomość, o mojej nominacji… wdzięczność swoją zwracam ku Ojcu Niebieskiemu, ku Chrystusowi, ku Kościołowi, ku Ojczyźnie Mej Katolickiej i ku Rodzicom. Podkreślam radosny fakt, że właśnie ze Szczecina wysyłam depeszę dziękczynną do Ojca Świętego. Z tego Szczecina, o którym – obok Wrocławia, Opola, Gorzowa i Olsztyna – tyle mówiłem Ojcu Świętemu. Papież zna mój sposób myślenia i rozumowania w sprawie Ziem Zachodnich. Jeżeli więc dziś obdarza mnie purpurą, to widzę aprobatę dla tych myśli.

Były to słowa, jakie w kościele świętego Jana Chrzciciela wypowiedział Stefan Wyszyński 31 listopada 1952 roku, w dniu otrzymania depeszy z Rzymu, w której Pius XII informował, że wprowadza go do kolegium kardynalskiego. Od tamtych wydarzeń o Wyszyńskim mówi się, że to kardynał szczeciński .

Odsłonięcia i poświęcenia dokonał 24 czerwca 2001 roku metropolita szczecińsko-kamieński – ksiądz arcybiskup Zygmunt Kamiński. Wespół z duchownymi naszej diecezji i licznie zgromadzonymi mieszkańcami miasta w uroczystości udział wzięli także premier Jerzy Buzek, wicepremier Longin Komołowski, minister rolnictwa Artur Balazs, parlamentarzyści oraz przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich. Przy tej okazji Jerzy Buzek stwierdził: Pamiętajmy, że kardynał Stefan Wyszyński uratował polski Kościół przed zagładą, a Polaków przed utratą wolności. Był dla narodu i z narodem, wierzył, że uwolnimy się od barbarzyńskiej władzy „ludowej” narzuconej nam siłą. Jeśli pomyślimy w jakich czasach działał, wtedy uświadomimy sobie, jak wiele udało mu się osiągnąć.

Wykonawcą tego pomnika jest autor ponad czterdziestu pomników, w tym dziewiętnastu przedstawiających papieża Jana Pawła II (również tego stojącego na Jasnych Błoniach w Szczecinie) – profesor Czesław Dźwigaj. Była to jednak jego pierwsza rzeźba przedstawiająca pełną postać Stefana Wyszyńskiego. Wcześniej robił tylko popiersia i tablice. Podczas prac nad tym pomnikiem ponownie pomocny okazał się profesor Stanisław Latour.

Warto tutaj dodać, że pomnik ten wykonany został na podstawie fotografii z owego pamiętnego dnia – 30 listopada 1952 roku. Została ono odnaleziona przez proboszcza kościoła świętego Jana Chrzciciela, księdza prałata Aleksandra Ziejewskiego, który w wolnych chwilach zajmuje się odkrywanie historii swojej parafii. W jego założeniu monument poświęcony Stefanowi Wyszyńskiemu miał przedstawiać kardynała tak, jak wyglądał on na zdjęciu. Dlatego też pierwszy projekt pomnika został odrzucony, bo pokazywał kardynała u schyłku życia. Ostatecznie powstał pomnik, który przedstawia pięćdziesięcioletniego Prymasa Tysiąclecia z uniesioną prawą ręką w geście pozdrowienia (błogosławieństwa?). W lewej ręce trzyma bukiet róż.