Opublikowane przez woti w Pamiętać Szczecin.

Praca konkursowa

Był rok 1981 13 grudnia. Bardzo mroźna zima, zwana zimą stulecia. Jacek miał wtedy zaledwie 11 lat. Tego dnia obudził się rano, aby obejrzeć co niedzielny „Teleranek”. Niestety w telewizji zamiast „Teleranka’’ zobaczył czarny ekran. Telewizja oraz radio przestały nadawać programy. Chłopiec ten był bardzo zawiedziony i zdezorientowany, dlaczego nie może obejrzeć swojego ulubionego serialu.
Kiedy wybiła godzina 9:30, Jacek zjadł w pośpiechu śniadanie, zabrał swoją torbę sportową i pobiegł na trening przygotowujący do mistrzostw w piłce nożnej. Jakież było jego zdziwienie, gdy zamiast tramwajów ujrzał jadące po ulicy czołgi, a wokół nie było żadnego przechodnia.

Kiedy dotarł do hali, gdzie miał odbyć się trening, zastał tylko zamknięte drzwi. Zmarznięty i zmęczony chłopiec wróciwszy do domu dowiedział się, że został wprowadzony w stan wojenny. W jego małej głowie brzmiało to jakby wybuchła kolejna wojna.

Wiązało się to z tym, że na ulicach było bardzo dużo wojska i milicji, a cywile nie mogli wychodzić po 22:00 z domu. Każdy obywatel musiał posiadać zezwolenie na wyjazd do innego miasta. Lekcje w szkołach zostały odwołane. Żywność, paliwo, używki reglamentowane, tzn. że społeczeństwo dostawało kartki
żywnościowe o jednakowej wartości. Mecze piłkarskie, koncert, spektakle zostały odwołane i zabronione do czasu odwołania.
W tym czasie wszyscy przywódcy opozycji zostali internowani, co było pochodną wcześniejszych strajków robotników, walczących o demokrację, polepszenie bytu, wolność słowa oraz przeciwko wzrostowi podwyżek art. spożywczych.

Rok 1981 był to bardzo ciężki okres w dziejach polskich. Słuchając opowieści mojego taty uświadomiłam sobie, jak było ciężko w tamtych czasach.


Gazeta „Wesoły Strajkowicz”, wydanie strajkowe

Wspomnienia spisała: Wiktoria Szymankiewicz z kl. 6 Szkoły Podstawowej nr 74 w Szczecinie
Opiekun: Anna Witkowska
Wspominał: Jacek Szymankiewicz