Opublikowane przez Dorian w Ciekawostki.

Ten, kto się zajmuje tzw. listami przedznaczkowymi – czyli listami z czasów, kiedy jeszcze nie istniały znaczki pocztowe – ma, przez niewielką liczbę istniejących dokumentów urzędowych, tylko korespondencję jako źródło do badań

Te źródła mogą pochodzić:
– z archiwum urzędów,
– z korespondencji firmowej,
– z korespondencji prywatnej,
która się zachowała do dziś. Według filatelistycznych doświadczeń pierwsza pozycja najczęściej się trafia, ta druga jest bardzo rzadka, a trzecia prawie że wcale się nie pojawia.
Znawcy danego tematu z pewnością nie uczę czegoś nowego, lecz faktem jest, że firmowa korespondencja przeważnie po pewnym czasie była niszczona, kiedy już nie była potrzebna, a urzędową trzymało się w archiwum. Taką firmową korespondencję znajduje się głównie w starych mieszkaniach, np. na strychach, w starych meblach, zresztą wielu z Was opowiadało na forum o ciekawych „fantach”, znalezionych w starych kamienicach.
W praktyce to znaczy, że adresaci na listach firmowych bardzo często się powtarzają, co skutkuje tym, że krąg adresatów jest bardzo mały. Odkąd się interesuję danym tematem, np. bardzo często się powtarza Firma Schroeder, Schyler & Co. w Bordeaux, która będzie podstawą moich badań, które teraz będę opisywał.
Zanim się wezmę za szczegóły i za sytuację międzypaństwowej łączności pocztowej po kongresie wiedeńskim (po 1815 r.), chciałbym opisać ogólne stosunki tego czasu.
Początki importu wina z Bordeaux do Szczecina i eksportu drzewa w odwrotną stronę zaczynają się już pod koniec XVII wieku, po 1700 r. miały jeszcze większe znaczenie. Import wina, szczególnie z Bordeaux, należał do głównych faktorów szczecińskiego handlu. W 1786 r. Szczecin liczył ponad 40 importerów wina!
Handel zakłada istnienie uporządkowanego przekazywania informacji. Oczywiście istniało ono już dawno pomiędzy Bordeaux i Szczecinem, lecz bez oficjalnej regulacji międzypaństwowej. Jako przykład pisma, które praktycznie jest poprzednikiem następujących potem listów, wezmę list z 1767 r.





Jego pochodzenie ze Szczecina wynika z treści, ponieważ w Prusach w tym czasie jeszcze nie używano stempli pocztowych.
List nosi ręcznie napisaną adnotację „franco Wesel” i w czerwonym kolorze „6”, która jest obliczonym przez urzędnika pocztowego kosztem przesyłki. Stempel MASEYCK pochodzi z tak zwanego pruskiego Grenzübergangspostamt – czyli urzędu pocztowego przejścia granicznego. Nazwa tej miejscowości często ulegała zmianie, obecnie nazywa się ona Maaseik. Miasto leży dziś w Belgii.
Lecz wróćmy teraz do tematu.
Zacznijmy od 23 grudnia 1816 r. Kiedy pruski generalny urząd pocztowy „Preußisches Generalpostamt” zarządził stemplowanie wszelkich listów wysyłanych za granicę, treścią stempla była miejscowość nadania oraz data, stempel ten filateliści nazywają dwuwierszowym („L2”).
Wprowadzenie stempli można nazwać pierwszym krokiem racjonalizacji poczty, ponieważ:
– zapisuje się, co się zmienia,
– stempluje się, co częściej wraca,
– drukuje się, co się ciągle powtarza.
Sukces wprowadzenia stempli i związanego z tym porządku musiał być wielki, gdyż zaledwie siedem tygodni później wprowadzono ostemplowanie dla wszystkich listów w obiegu pocztowym, nadawanych w Prusach.
Teraz oznaczenie listów miejscowością nadania było już gwarantowane, lecz przy wysyłkach zagranicznych urzędy pocztowe, które otrzymywały listy z Prus, nie mogły obliczać opłat. Opłata na miejscu była uzależniona od odległości geograficznej od nadającego urzędu pocztowego. Lecz skąd urzędnik francuski miał znać tę odległość, gdyż sam L2 nie dawał o niej informacji. Francja i Prusy podpisały traktat i 16 lipca 1817 r. postanowiono wprowadzić w Prusach następny stempel na listach zagranicznych: C.P.R. i cyfrę między 1 i 5. C.P.R. to francuski skrót dla „Correspondence Prussien Rayon…” – korespondencja pruska rejon…. Prusy podzielono na pięć takich rejonów (dlatego też C.P.R i cyfra rejonu). Szczecin był w rejonie nr 4.
W artykule jedenastym wspomnianego traktatu było napisane, że list z czwartego rejonu musiał być kierowany przez Forbach lub Givet, tam właśnie list otrzymywał ostemplowanie C.P.R. 4 przez urzędników francuskich. Francuzi jeszcze zaznaczali, przez który urząd graniczny przeszedł list, stemplem PRUSSE PAR GIVET lub PRUSSE PAR FORBACH





Na razie to wszystko na temat pocztowych stosunków między Francją i Prusami oraz gospodarczych stosunków między Szczecinem i Bordeaux.
W środkowych i północnych Niemczech czerwone wino do pierwszej wojny światowej było bardzo popularne, a białe wino coraz bardziej traciło na popularności. Ta sytuacja się skończyła, kiedy w czasie pierwszej wojny światowej przerwano wszelkie stosunki gospodarcze z Francją, czego konsekwencją było to, że konsumowano teraz szczególnie wina produkowane we własnych regionach. Lecz w czasach, które w tej chwili bierzemy pod uwagę, o tych rzeczach nawet nie myślano. Wino z Bordeaux, dzięki swojemu smakowi i jakości, należało do najpopularniejszych wśród tych, których w ogóle było stać na ten drogi napój. Szczecin miał w 1849 r. około 43000 mieszkańców, a liczył w tym roku już 29 sklepów handlujących winem! (źródło: Allgemeiner Wohnungsanzeiger für 1848). Później było jeszcze więcej handlarzy, zajmujących się w Szczecinie importem wina, jak wynika ze szczecińskich Adreßbuchów: 1913 r. – 53 zakłady, 1915 r. – 52 zakłady i nawet w 1918 r. istniało jeszcze 49 zakładów.
Najstarsza firma została założona w 1782 r., firma Heinrich Kettner & Sohn, która istniała w Szczecinie do 1945r., jako datę założenia podała 1834 r.
Stosunki z francuskim miastem były niesamowicie ważne, importowano bowiem nie tylko wino, również i cognac był bardzo popularny. W zamian eksportowano ze Szczecina głównie drzewo, z czego Szczecin był swego czasu bardzo znany.
Po 1918 r. liczba firm importujących wino z podanych powodów drastycznie spadła, w 1935 i 1938 r. Szczecin liczył tylko 29 takich firm, a trzeba wziąć pod uwagę, że ludność Szczecina znacznie wzrosła.
Wrócę teraz do samych listów. Nie odnaleziono jeszcze listu z pierwszego dnia obiegu (FDC) po wejściu w życie nowego, francusko-niemieckiego prawa pocztowego, ale najwcześniejszy znany list pochodzi z 19 sierpnia 1819 r. Reprezentuje on czas, który trwał do ok. 1830 r. (pierwszy okres).
Od sierpnia 1823 r. stempel „Prusse par Givet” miał kolor czerwony, po kilku dniach również stempel rejonowy miał kolor czerwony.
Od jesieni 1830 r. do końca 1835 r. listy nie przechodziły więcej przez Givet, od tego czasu przechodziły tylko i wyłącznie przez Forbach (drugi okres).
W czasie pierwszego okresu wybuchła epidemia cholery, która dotarła w 1831 r. do Prus, wówczas właśnie stwierdzono na pruskim terenie pierwszych zarażonych tą chorobą. W szczecińskim okręgu regencyjnym, „Regierungsbezirku”, w tym roku zachorowało na nią 1614 osób, z których 994 zmarło.
Do środków prewencyjnych należała między innymi dezynfekcja poczty dymem. Po dezynfekcji oznaczano list stemplem „SANSt.” (Sanitätsanstalt, Desinfektionsanstalt)





Stemplował zakład sanitarny, czyli stempel SANSt nie jest stemplem pocztowym! Jest to tzw. stempel współpocztowy, warunkujący dopuszczenie listu do obiegu.
Jest więc logiczne, że szczególnie listy przekraczające granicę były dezynfekowane w ten sposób.
Na początku lat 30-tych w Szczecinie wprowadzono nowy typ stempla, który był pierwszym szczecińskim stemplem jednokolistym – „K1” (Einkreisstempel), który miał średnicę 19 mm. Z początku czas (godziny) mieścił się na stemplu zaraz po nazwie miejscowości Stettin, później, kiedy powiększono średnicę do 21 mm, czas nadania był umieszczony na dole stempla.
Mimo zmiany drogi pocztowej przez Forbach, list nadal potrzebował 10 dni aż dotarł do adresata, więc ze względów funkcjonalnych w grudniu 1835 linię pocztową poprowadzono ponownie przez Givet. Widocznie się to opłacało, gdyż odtąd listy wędrowały tylko 9 dni.
W 1839 r. zmieniono formę stempla PRUSSE PAR GIVET, od tego czasu stempel stał się okrągły; najwcześniejszy znany szczeciński list ze stemplem tego typu pochodzi z 2 września 1839 r.





Porównując zdjęcia można zauważyć, że stempel szczeciński znów się zmienił, od wiosny 1851 r. wprowadzono dwuwierszowy stempel ramkowy – R2 (2-zeiliger Rahmenstempel).
Nadeszła już era kolei (otworzenie linii kolejowej Berlin-Szczecin 16 sierpnia 1843 r.) i również poczta korzystała z tego nowego środka komunikacji międzymiastowej.
List ze Szczecina do Bordeaux od tego czasu potrzebował tylko czterech dni, więc dochodził szybciej, niż większość dzisiejszych listów wysyłanych ze Szczecina do Bordeaux.
Z tego wynika, że taki list potrzebował tylko jedną trzecią tego czasu, którego wymagał 30 lat wcześniej.
Na tym się skończyła część o historii samej poczty, pod koniec jeszcze coś opowiem o papierze, który był swego czasu używany.
Biorąc pod uwagę wszystkie listy z pierwszej połowy XIX wieku możemy stwierdzić, że przeważnie używano papieru wyprodukowanego we własnym regionie, co udowadnia nam między innymi monopol regionalnych fabrykantów papieru.
Bardzo często się spotykamy z papierem wyprodukowanym w Zdunowie (Papiermühle von C. A. Münch, Hohenkrug). (badania przeprowadzone przez Theo Winterscheid S.P.)
W Bordeaux za to używano przeważnie cienkich angielskich papierów.


Artykuł powstał dzięki pomocy i badaniom następujących osób: Hans Grünewald S.P., Karl-Sudhoff-Institut, uniwersytet w Lipsku, niemieckie muzeum papieru w Lipsku, Theo Winterscheid S.P., Werner Münzberg S.P., Dr. Wilhelm Brauns i Klaus E. Eitner.