Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

Unikatowy, przedwojenny przystanek, na którego zniszczenie zgodził się Miejski Konserwator Zabytków, zostanie uratowany!

To efekt naszej czwartkowej publikacji. W redakcyjnym komentarzu zaapelowaliśmy o uratowanie unikatowej, przedwojennej pamiątki. Na odsiecz wiacie ruszyła Ewa Stanecka, wojewódzki konserwator zabytków.

– Przeczytaliśmy artykuł w „Gazecie” i właśnie rozpoczęliśmy procedurę wpisania wiaty do rejestru zabytków – poinformował nas wczoraj Mirosław Opęchowski z biura WKZ w Szczecinie.

Do rejestru ma także trafić niewielki kiosk stojący po przeciwnej stronie ulicy, rówieśnik wiaty. Był schronieniem dla pracownika tramwajów miejskich, który obsługiwał zwrotnice na końcowym przystanku „trójki”.

– To cenne obiekty, które nie powinny zostać zniszczone – uzasadnia decyzję Mirosław Opęchowski.

Decyzja WKZ oznacza, że zgodę, jaką miejski konserwator zabytków Małgorzata Jankowska wydała na rozbiórkę, można wyrzucić do kosza. Przypomnijmy, że w ten sposób wiaty chciał pozbyć się jego właściciel – Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Zarząd tłumaczył swoje zamiary złym stanem technicznym obiektu.

– Wszczęcie procedury wpisania do rejestru zabytków oznacza, że wiata jest już prawnie chroniona i nie można jej rozebrać – tłumaczy Mirosław Opęchowski.

Oficjalne zawiadomienia o decyzji WKZ, które trafią do ZDiTM oraz miejskiego konserwatora zabytków, dotrą do adresatów w poniedziałek. Co dalej?

– Z chwilą wpisania obiektów do rejestru mamy prawo nakazać właścicielowi lub zarządcy wykonanie prac zabezpieczających czy też remontowych – mówi Mirosław Opęchowski.

I kolejna dobra wiadomość: wpisanie wiaty i kiosku do rejestru zabytków nie oznacza, że nie będzie można ich przenieść w bardziej bezpieczne dla nich miejsce (teraz stoją na skraju lasu i nie są wykorzystywane). Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej chce, by oba obiekty zostały przeniesione na teren zajezdni przy ul. Niemierzyńskiej, która od 1 stycznia jest Muzeum Techniki i Komunikacji.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 13 I 2006 r.