Opublikowane przez gustloff w Pomniki.

Spośród dawnych szczecińskich pomników zachowanych do dziś, jednym z najstarszych jest kamienny posąg bogini Flory z dwoma puttami, stojący obecnie w południowej części pl. Orła Białego.

Wykonany z saksońskiego piaskowca w stylu późnobarokowym powstał najprawdopodobniej w latach 80-tych XVIII wieku, kiedy barokowy pałac Grumbkowa (obecnie siedziba Zespołu Szkół Medycznych) został przejęty przez szczecińskiego kupca J. F. Wietzlowa. Posąg umieszczono w attyce między wazami, w miejsce wcześniejszej, dębowej figury siedzącej kobiety, wykonanej przez rzeźbiarza Erharda Löfflera. Widoczna jest ona na barwnym miedziorycie G. F. Riedela, który z sobie tylko wiadomego powodu przedstawił wizerunek placu w lustrzanym odbiciu.







Siedzącą kobietę w długiej sukni widać także na miedziorycie J. G. Wolfganga z 1734 roku.







Przy próbie ustalenia autora posągu Flory pojawiają się niejasności. Zakładając, iż pomnik ten powstał we wspomnianym wyżej okresie, to raczej mało prawdopodobne wydaje się, by jego twórcą był J. G. Glume, budowniczy pałacu w latach dwudziestych XVIII wieku, czy też J. C. Koch, jeden z twórców stojącej w sąsiedztwie fontanny z orłem z 1732 roku. Korzystając z dokumentacji opracowanej na zlecenie Miejskiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie i dotyczącej pomnika Flory, natrafiłem na informację, iż powstał on około 1725 roku, a autorem jest J. G. Glume. Tezę późniejszego powstania tego pomnika (a co za tym idzie brak znajomości jego autora) zdaje się potwierdzać fakt, iż w 1734 roku w miejscu, w którym stanęła później Flora, znajdowała się jeszcze drewniana figura siedzącej kobiety. Po raz pierwszy Flora widoczna jest najprawdopodobniej dopiero na rysunku Scheurecka z około 1790 roku. Na swym pierwszym miejscu pozostawała jeszcze w 1857 roku, kiedy to został wykonany kolejny widok placu autorstwa Gottheila, widać ją także na zdjęciu z ok. 1869-70 roku.







Figura Flory jest tylko częścią grupy rzeźbiarskiej, którą tworzy razem z dwoma puttami. Sama Flora przedstawiona została przez rzeźbiarza w dynamicznej pozie. Ciężar ciała postaci spoczywa na lewej nodze, prawa ugina się lekko w kolanie i wysuwa do przodu. W lewej ręce trzyma ona kosz, prawą natomiast dotyka znajdujących się w nich kwiatów. Młodą twarz okalają włosy, układające się w loki spięte na karku i stamtąd opadające na plecy. Ubiór Flory ma formę odrapanej sukni spiętej w biodrach wąskim paskiem. Na wysokości ud suknia bogini przepasana została girlandą kwiatową. Do prawego uda kobiety wspina się putto z małymi skrzydełkami – stojące na rogu obfitości, z którego wysypują się kwiaty. Drugie putto siedzi po prawej stronie układając kwiaty w koszu.
W II połowie XIX wieku, na pewno po 1870 roku, rzeźbę bogini zdjęto z attyki i przeniesiono do pałacowego ogrodu. Jak się później okazało nie została tam długo. W 1890 roku ogród zlikwidowano, a Florę umieszczono w Grabower Anlagen (dziś Park Żeromskiego). W 1906 roku pomnik Flory ustawiono w malowniczej dolince tego parku obok Parkhausu (dzisiejszy Hotel Park).







Stamtąd w 1957 roku przeniesioną ją na plac Hołdu Pruskiego w pobliże Bramy Królewskiej pod platany.







Podczas przebudowy węzła komunikacji obok tejże Bramy na kilka lat umieszczono rzeźbę przy skrzyżowaniu ul. Panieńskiej i Kuśnierskiej.
W 1986 i 1991 roku została poddana gruntownej konserwacji. Po jej zakończeniu pomnik Flory został ustawiony na pl. Orła Białego. Cień tamtejszych drzew i krzewów powodował jednak murszenie i pokrywanie mchem powierzchni posągu, toteż ostatecznie postawiono go kilkanaście metrów dalej w miejscu nasłonecznionym.
Stojąc w obecnym miejscu Flora nie dekoruje żadnej attyki. Wygląda na zupełnie zagubioną w wysokiej zieleni drzew, a z trzech stron otaczają ją stale zatłoczone ciągi parkingowe i zaniedbana zieleń.







Lepiej prezentowała się przy placu Hołdu Pruskiego, będąc jego doskonałym, harmonijnym uzupełnieniem. Otwierała założenie parkowe, którego kilkadziesiąt lat temu była znaczącą częścią. Bo przecież Flora to młoda, uwieńczona kwiatami dziewczyna, bogini wiosennego kwitnienia. To ją malował Tycjan, Rembrandt i Vecchio, a Walter Scott opisał w „Waverley”.