Spotkanie dla heraldyków i nie tylko

O dziwolągach heraldycznych oraz o zasadach tworzenia herbów i ich historii na Pomorzu mówiła w środę późnym wieczorem dr Agnieszka Gut, autorka książki „Herby powiatów i gmin w prowincji Pomorze w okresie międzywojennym”
Na spotkaniu w Sali Strumiańskiej pojawiło się tylko 12 osób, co zamieniło wykład w kameralną rozmowę o najbardziej oryginalnych przykładach pomorskich herbów. Poznaliśmy też drogę, jaką przebywa projekt herbu, by stać się prawdziwym herbem zatwierdzonym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak zasady budowania herbów, jak i przykłady „dziwolągów heraldycznych”. Jednym z nich jest np. przedwojenny herb gminy Odermünde (m.in. dzisiejszy Skolwin, Stołczyn i Babin). Nie spełnia on jednego z kryteriów budowania herbów – przedstawia krajobraz, a nie czytelny symbol.

Autorka książki jest od 2001 r. adiunktem w Zakładzie Nauk Pomocniczych Historii i Archiwistyki. Zajmuje się przede wszystkim średniowieczną dyplomatyką i zachodniopomorskimi herbami. Praca nad publikacją zajęła jej trzy lata. Książka w nakładzie 300 egzemplarzy wydało wydawnictwo Dokument.

Alicja Lewińska: Czym jest herb?

Agnieszka Gut, adiunkt w Zakładzie Nauk Pomocniczych Historii i Archiwistyki: Jest to pewnego rodzaju symbol. Oznaka osób, rodziny czy instytucji. Jest to znak, który tworzony jest według ściśle określonych zasad i jest dziedziczony. To wynika z definicji, ale to czym będzie dla nas herb będzie zupełnie różne. Herb może być symbolem naszego miasta, naszej przynależności rodowej.

A czym różni się godło od herbu?

– Godło to wyłącznie wyobrażenie ikonograficzne, np. w herbie Szczecina jest to głowa czerwonego gryfa. Herbem natomiast jest wszystko to co znajduje się w polu tarczy, czyli, w przypadku Szczecina, czerwony gryf na niebieskim tle w tarczy. Pierwsze wizerunki naszego herbu pojawiły się już w XIV w. na pieczęciach sekretnych. Od tamtej pory pozostał prawie niezmieniony.

Komu poleciłaby pani swoją książkę o herbach?

– Przede wszystkim samorządowcom, którzy chcą tworzyć herby gmin i powiatów, jak i poznać historię herbów, które już istnieją. Z ankiety, którą przeprowadziłam pisząc książkę, wynika, że osoby, które tworzą herby, często nie mają zielonego pojęcia o tym jak wyglądały herby danej miejscowości w przeszłości. Ale książka również może zainteresować naukowców ze względu na rozdział wstępny o herbach Pruskich.

lew, Gazeta Wyborcza, 20 X 2005 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.