Szczecinian przodków portret własny

Dominują zdjęcia zabiedzonych wieśniaków o niechlujnej aparycji. Wojciech Lizak przedstawia „Szczecinian przodków portret własny”
Kryterium stały się badania statystyczne z 1950 r.
– Wynikało z nich, że 2/3 mieszkańców Szczecina pochodziło z Królestwa Kongresowego, 4 proc. z Kresów, a 8 proc. z Warszawy i Wielkopolski – mówi dr Wojciech Lizak, właściciel antykwariatu Wu-eL, który zorganizował wystawę. Dwa lata temu zasłynął diagnozą, że „Szczecin rozpuścił się w chłopskim morzu”. Teraz pokazuje, jak ono na początku XX w. wyglądało.

Najwięcej prezentowanych zdjęć (na pocztówkach) pochodzi z lat 1914-1918. Eksponujące je plansze układane są tematycznie: portrety przedstawicieli wiejskiej społeczności, jak wyglądały drogi, przy których stoją kryte strzechą domostwa, czym zajmowała się „polnische wirtschaft” (polska gospodarka).
Kartki mają dwa źródła. – 30 proc. to polskie zdjęcia zrobione na fali młodopolskiego zachwytu nad wsią – wyjaśnia antykwariusz. – Resztę zrobili oficerowie niemieccy, którzy przemierzali te tereny uzbrojeni w leiki (wtedy bardzo modne).
Czy takie zdjęcia nie są tendencyjne? – Są autentyczne – odpowiada Lizak. I wyjaśnia: – Jeśli Szczecin znajduje się na takim a nie innym etapie rozwoju, to jest wina tego, co ta wystawa pokazuje, tzw. przedindustrialnej mentalności większości przodków szczecinian. Szczecin stał się po wojnie dla nich zastępczym Greenpointem, tyle że teraz mieli krócej, bliżej i za darmo.
Wystawę oglądać można codziennie do niedzieli w antykwariacie Wu-eL przy ul. Wojciecha 1, w godz. 17-18. Wstęp wolny. Ekspozycja przygotowana została w ramach Festiwalu Myśli Drukowanej. Na otwarcie przyszli tylko organizatorzy i mass media. Antykwariusz zapowiada, że to zaledwie preludium, pełną ekspozycję przygotuje w przyszłym roku na dziesięciolecie swojego antykwariatu. Planuje też wydać album z wystawy.

ep, Gazeta Wyborcza, 9 X 2005 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.