Opublikowane przez piotr_now w Historia.

Piąty dzień strajku. Sytuacja jest gorsza, niż poprzedniego dnia. W nocy silna wichura uszkodziła 15 linii energetycznych i 296 trafostacji. Do wielu domów nie dotarła energia elektryczna. Kolejne zakłady przerwały pracę. W dalszym ciągu nie wyjechały na trasy tramwaje i autobusy. Chociaż warunki są bardzo trudne w miarę sprawnie funkcjonuje handel. Sklepy były zaopatrzone w podstawowe artykuły spożywcze. Mija też gorączka zakupów. W mieście panuje powszechny ład i porządek. To samo odnosi się do zakładów pracy, których załogi strajkują. Wyłonione przez nie straże zapewniły pełną ochronę społecznego mienia, majątku produkcyjnego. Porządek i dyscyplina są wręcz imponujące. Miasto obiega wieść o nieustępliwości Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego.

Trwają też rozmowy Komisji Rządowej w Stoczni „Warskiego”. Budzą one powszechne zainteresowanie i nadzieje na rychłe zakończenie nienormalnej sytuacji. Na zebraniu w Szczecińskich Zakładach Graficznych zarzucono, że nie publikuje się w prasie postulatów stoczniowców. Załoga postanowiła strajkować. Zadecydowano jednak, ze drukować się będzie szczecińskie gazety. W mieście przebywa wielu dziennikarzy zagranicznych. Straż strajkowa Stoczni „Warskiego” zatrzymała 3 dziennikarzy BBC, którzy usiłowali filmować zakład. Dziennikarzy zagranicznych nie wpuszcza się na teren stoczni. Nie czyni się natomiast, od samego początku, żadnych przeszkód dziennikarzom krajowym. W Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej, miedzy 13.00 a 14.00 odbyła się msza. Uczestniczyło w niej około 500 osób. Kazania nie wygłoszono. Wznoszono modły w intencji: za papieża, za kierujących państwem i spełniających władzę, aby dbali o dobro narodu, za poległych w obronie ojczyzny, za zgromadzonych i za zaspokojenie słusznych potrzeb. Prasa przynosi informacje, ze 199 strajkujących stoczniowców-krwiodawców Stoczni Szczecińskiej im. A. Warskiego oraz Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” oddało krew dla ofiar tragicznej katastrofy kolejowej pod Toruniem. Stoczniowcy-krwiodawcy oddali 52,9 l krwi. Ponadto krew dla ofiar katastrofy kolejowej oddali strajkujący pracownicy Przedsiębiorstwa Automatyki i Aparatury Pomiarowej „Meratronik” w Szczecinie. W mieście krążą pogłoski o strajkach w kraju. Oficjalnych informacji jednak brak.

„GŁOS SZCZECIŃSKI” PISAŁ

Istota rzeczy tkwi w tym – i rozumiemy, że jest to powszechnym pragnieniem – aby w praktyce codziennego życia przywrócić właściwe znaczenia pojęciom, które wszyscy utożsamiamy z socjalizmem. Niech sprawiedliwość znaczy sprawiedliwość, niech każdy ponosi odpowiednią do jego stanowiska i funkcji odpowiedzialność, niech będzie odpowiednio ceniona uczciwa praca, każdy głos i działanie podejmowane w obywatelskich intencjach. Takich oczekiwań można by wymienić więcej. Aby mogły być spełnione, nie trzeba bynajmniej tworzyć nowych instytucji społecznych, czy politycznych. Mamy dostatecznie dużo instytucji i zasad, które mogą i powinny zapewniać odpowiednie naszym wyobrażeniom o socjaliźmie warunki życia i pracy, a w tym prezentowania i ścierania się opinii, jawności i szczerości w stosunkach: władza -obywatel. Aby tak było, wystarczy po prostu bezwzględnie przestrzegać statutowych norm, które na równi powinny obowiązywać wszystkie instancje partyjne, wyznaczać działalność związków zawodowych, organizacji społecznych i samorządowych, aby prawo obowiązywało jednakowo rygorystycznie każdego obywatela, niezależnie od jego stanowiska. I znów można by ten temat rozwinąć. Powtarzamy: żyjemy w okresie, w którym nie sposób uchylić się od podjęcia tych tematów. Musi być dla nich miejsce i czas. Powinno to nastąpić jak najszybciej. Musi być jednak czas na prace i czas na dyskusje.

„Wspólne Sprawy”
22 VIII 1980 r.