Barokowa fontanna już wyczyszczona

Kamień odzyskał historyczną barwę, a orzeł pierwotny kształt dzioba. Konserwatorzy kawałek po kawałku uzupełniają ubytki w barokowej rzeźbie.

Zakończyło się już czyszczenie kamienia. Z piaskowca udało się zmyć wszystkie smoliste brudy, pyły, glony, mchy i grzyby, które przez lata oblepiły zabytek.
– Pokazał się czysty kamień – mówi Ewa Palacz, konserwator zabytków, który pracuje przy fontannie. – Teraz widać, że bloki są różnokolorowe i mają inne faktury.
Dopiero po wyczyszczeniu konserwatorzy mogli uzupełnić ubytki rzeźby. Najwięcej roboty mają z orłem ze szczytu fontanny. Ptak miał utrącony dziób i bardzo przerzedzone pióra.
– Jesteśmy w trakcie odtwarzania dzioba, na razie w glinie – opowiada Ewa Palacz. – Szukamy idealnego kształtu, wzorując się na historycznych zdjęciach, analizujemy też budowę dzioba żyjących ptaków.
Po zalepieniu wszystkich dziur, odtworzeniu brakujących części i uzupełnieniu wypłukanych fragmentów kamienia fontanna będzie mogła wrócić na swoje miejsce. Rozłożone na placu bloki zostaną przeniesione kawałek po kawałku i połączone w całość.
Równolegle z pracami konserwatorskimi prowadzone są roboty budowlane przy nowym fundamencie, na którym stanie fontanna. Prace muszą się zakończyć we wrześniu.

den, Gazeta Wyborcza, 10 VIII 2005 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomniki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.