Opublikowane przez Krasiu w Historia.

(…). Fakt, że Żukow, działający na polecenie Stalina, rozkazał władzom niemieckim wycofać się ze Szczecina 5 lipca 1945, a więc przed decyzjami konferencji poczdamskiej, może świadczyć, iż wcześniej władze radzieckie mogły się kierować raczej stanowiskiem niemieckich komunistów, a głównie własnym interesem, związanym z praktyką demontaży realizowaną w mieście od czasu zakończenia działań wojennych, niż obawami co do reakcji mocarstw zachodnich (…)

Od 5 lipca polskie władze przejmują systematycznie władze w mieście. Dlaczego jednak dopiero wtedy? Dlaczego wcześniej polskie władze musiały dwukrotnie opuszczać zajęte już miasto co niewątpliwie spowodowało poważne zahamowanie rozwoju miasta? Władze centralne i radzieckie tłumaczyły, że musieliśmy opuszczać miasto na skutek protestów aliantów, którym nie podobało się, że Polska rozszerza swoje granice na zachód od Odry bez ich zgody. Decyzja miała ponoć zapaść dopiero na konferencji poczdamskiej. Dlaczego więc już na początku lipca (prawie miesiąc przed Poczdamem) przejęliśmy Szczecin?
Kazimierz Kozłowski w „Między racją stanu a stalinizmem” napisał tak:
– Problem ten poruszało wielu badaczy. Dotychczas nie udało się jednoznacznie wyjaśnić przyczyny tego stanu rzeczy. Piotr Zaremba, świadek i uczestnik omawianych wydarzeń, twierdził, że władze radzieckie obawiały się negatywnych reakcji Wielkiej Brytanii i USA na przekazanie władzom polskim Szczecina – leżącego po lewej, zachodniej stronie Odry. Fakt, że Żukow, działający na polecenie Stalina, rozkazał władzom niemieckim wycofać się ze Szczecina 5 lipca 1945, a więc przed decyzjami konferencji poczdamskiej, może świadczyć, iż wcześniej władze radzieckie mogły się kierować raczej stanowiskiem niemieckich komunistów, a głównie własnym interesem, związanym z praktyką demontaży realizowaną w mieście od czasu zakończenia działań wojennych, niż obawami co do reakcji mocarstw zachodnich. (…) Brak dostępu do dokumentów Armii Czerwonej utrudnia (…) rozstrzygnięcie powyższej sprawy.
Tyle Kazimierz Kozłowski.
Decyzja o przekazaniu Szczecina Polsce zapadła według Piotra Zaremby 28 czerwca. Miała zostać ogłoszona Polakom już 1 lipca. Jednak dopiero 3 lipca udało się w Berlinie zorganizować spotkanie Żukowa z prezydentem Piotrem Zarembą. Doszło do niego w naczelnej Kwaterze Radzieckich Wojsk Okupacyjnych w Wendenschloss w Berlinie.
Prezydent Zaremba tak relacjonuje co powiedział mu radziecki marszałek:
– Żukow oznajmił: Szczecin jest polski. Polski Zarząd Miejski ma definitywnie przejąć miasto z rąk niemieckiego Zarządu Miejskiego, który z tą chwilą ulega rozwiązaniu. Jednocześnie likwiduje się radziecką Komendanturę Wojenną – wspomina Zaremba.
4 lipca Zaremba omawiał w Berlinie szczegóły przejęcia miasta. Wrócił do Szczecina dzień później. Do oficjalnego przejęcia miasta doszło 5 lipca o godzinie 18. w bibliotece na drugim piętrze gmachu przy Jasnych Błoniach.
Naprzeciw siebie, przy długim stole zasiadł polski zarząd oraz niemiecki. Niemcy podczas naszej nieobecności w Szczecinie świetnie się zorganizowali. Utworzyli magistrat składający się z rozbudowanych 18 wydziałów.
Przejęcie miasta miało bardzo oficjalny charakter. Ustalono, że zgodnie z poleceniem władz radzieckich niemiecki zarząd musi opuścić Szczecin. W mieście musieli jednak pozostać przez jakiś czas niemieccy pracownicy magistratu. Chodziło o płynne przejęcie administracji bez szkody dla miasta.
Prezydent Zaremba podsumowując to co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku miesięcy napisał, że wszystko to bardzo zaszkodziło Szczecinowi: „Widać jak dalece opóźniło uruchomienie miasta nasze wycofanie się w połowie maja”
Późnym wieczorem 5 lipca posterunki polskiej milicji obsadziły główne budynki w mieście.
Sytuacja Szczecina wciąż budziła jednak wiele wątpliwości. Nie wiadomo było na przykład gdzie przebiega zachodnia i północna granica miasta (a tym samym i Polski). Nie wiadomo było też jak długo szczeciński port będzie we władaniu Armii Czerwonej, która urządziła tam zamkniętą dla Polaków bazę przeładunkową. Jej granica przebiegała na Odrze. Wjazdu, przez prowizoryczny most ustawiony na ruinach mostu Długiego, strzegł radziecki żołnierz. Bez przepustki na teren portu nie mógł dostać się nawet prezydent Zaremba.
Polski zarząd stanął też przed olbrzymim problemem. Z chwilą likwidacji radzieckiej komendantury wojennej miasta to na nasze władze spadł problem wyżywienia ponad 83 tysięcy Niemców, którzy w ciągu ostatnich kilku miesięcy przybyli do Szczecina. Tymczasem magazyny żywności były puste. Głód zagroził też garstce Polaków, których w Szczecinie było wówczas zaledwie dwa tysiące.
To co wydarzyło się 5 lipca tylko częściowo uspokoiło nastroje wśród osadników. Już po rozpoczęciu konferencji w Poczdamie znów (tak jak przed 5 lipca) pojawiły się plotki, że Szczecin będzie wolnym miastem.
– W związku z tym postanowiłem 1 sierpnia udać się do Berlina po bliższe informacje – zanotował w pamiętnikach prezydent Piotr Zaremba.
To poczucie tymczasowości będzie panować jeszcze kilkanaście lat.
Krasiu
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
D O K U M E N T Y
Odezwa prezydenta Piotra Zaremby do szczecinian:

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Okólnik prezydenta do pracowników narodowości niemieckiej Zarządu Miejskiego m. Szczecina
Z dniem 6 lipca 1945 Zarząd Miejski miasta Szczecina został przejęty przez Władze Polskie. Dotychczasowi pracownicy narodowości niemieckiej mają pozostać na swoich placówkach i wykonywać w dalszym ciągu swoją pracę pod Kierownictwem polskim. Ich lojalność i fachowa praca dla dobra miasta zostanie należycie oceniona.
Godziny urzędowania ustala się z dniem 10 lipca 1945 według letniego czasu środkowo-europejskiego.
Od poniedziałku do piątku od godz. 8 do 16
W soboty od godziny 8 do 14.
Od dnia 6 lipca 1945 wszystkie pisma Zarządu Miejskiego m. Szczecina podpisuje Prezydent Miasta inż. Zaremba oraz upoważnieni przez niego polscy urzędnicy. Niemieckim pracownikom nie wolno żadnych pism urzędowych podpisywać.
Wszelkie nadużycia będą karane z całą surowością prawa.
Prezydent Miasta
(-) Inż. Piotr Zaremba