Opublikowane przez sedina w Ciekawostki.

Nie ma już Sali Ślubów przy ul. Mickiewicza. W ubiegłą sobotę po raz ostatni rozbrzmiewał tam marsz weselny Mendelssohna.
Przez kilkadziesiąt lat istnienia połączył dziesiątki tysięcy szczecinian, ale swoje najlepsze lata już dawno miał za sobą. Mała sala, bez parkingu, niedostosowana dla niepełnosprawnych, przestarzały wystrój – to wady, które w ostatnich latach zniechęcały nowożeńców. Coraz rzadziej decydowali się właśnie na tę salę. Na tysiąc ślubów, które rocznie odbywają się w Szczecinie, tylko ok. 200 było zawieranych na Pogodnie.


– I to nie wszystkie z wyboru – zaznacza Iwona Osmańska, kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Szczecinie. – Czasem po prostu nie było już wolnego terminu na Zamku i proponowaliśmy nowożeńcom tę salę. Nie było sensu dalszego utrzymywania tych pomieszczeń.
Po likwidacji USC na Pogodnie w Szczecinie pozostaną dwie sale ślubów – w Zamku Książąt Pomorskich i w Dąbiu przy ul. Gryfińskiej. Zdaniem szefowej USC – to w zupełności wystarczy.
– Najpopularniejsza jest oczywiście sala na Zamku – przyznaje Iwona Osmańska. – Pracujemy tam osiem godzin dziennie w soboty, które są najchętniej wybierane na dzień ceremonii. Ale ślub można wziąć również w każdy roboczy dzień.
Aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić ceremonie – USC przymierza się do gruntownego remontu sali Zamkowej.
Co będzie w pomieszczeniach przy ul. Mickiewicza, jeszcze nie wiadomo. Urząd musi zdać lokal do 1 lipca.

Kinga Konieczny, Gazeta Wyborcza, 29 VI 2005 r.