Opublikowane przez woti w Pamiętać Szczecin.

Cztery prace zostały wyróżnione przez jury konkursu „Pamiętać Szczecin”. Dwie z nich zostały napisane indywidualnie, a dwie kolejne – przez zespół trzech uczennic, które opracowały obszerne i bogato udokumentowane wspomnienia znanego szczecińskiego działacza kulturalnego, pana Stanisława Laguna. Druga z ich prac wzbogaciła „sedinową” bazę informacji wartościowym artykułem o jednym z najbardziej dramatycznych i przełomowych okresów Szczecina, związanym z okresem międzywojennym i drugą wojną światową, a w końcu z przejściem miasta w ręce polskie.

Tutaj możecie przypomnieć sobie obie prace Katarzyny Stężewskiej, Joanny Piaseckiej i Beaty Bernat Liceum Ogólnokształcącego Zespołu Szkół nr 6 w Szczecinie:
– pierwsza, „autorsko – wspomnieniowa” praca to „STANISŁAW LAGUN – PRAWDZIWY CZŁOWIEK” (wspominał Stanisław Lagun) – została umieszczona w dziale „PAMIĘTNIKI”;
– druga, zaprezentowana w konkursowej kategorii „Wtórniki”, została opracowana na podstawie książki Edwarda Włodarczyka i innych: „Szczecin, zarys historii”; dziewczęta nadały swojemu artykułowi tytuł „SZCZECIN – MIASTO DWÓCH NARODÓW” , a my prezentujemy go w dziale „HISTORIA”.
Obie powyższe prace zostały napisane pod opieką Moniki Walkowiak, nauczycielki z tej szkoły.

Kolejna z wyróżnionych prac zasłużyła sobie na bardzo pochlebne wzmianki forumowiczów „sediny.pl”. To niebanalny w formie i ciekawy w treści przewodnik Jakuba Skrzyniarza, ucznia Gimnazjum Miejskiego nr 15 w Szczecinie, zatytułowany „PODJUCHY – OBRAZY PRZESZŁOŚCI” ” (został opracowany pod opieką Renaty Czachoń).
Wydaje mi się, że w zasadzie dla tego typu prac powinniśmy otworzyć kolejny dział – „PRZEWODNIKI” – w nim mogłyby znaleźć się szersze opisy odbytych i proponowanych wycieczek do ciekawszych miejsc i rejonów Szczecina.

Ostatni z wyróżnionych artykułów to spisane przez Kacpra Morańca (ucznia Liceum Ogólnokształcącego nr 14 w Szczecinie) wspomnienia państwa Zofii i Czesława Sternalów, pięknie zatytułowane „POLUBIĆ SZCZECIN” . Warto przypomnieć sobie te zarazem wzruszające i straszne wspomnienia z „pierwszych szczecińskich dni”.

Wojciech Banaszak