Opublikowane przez woti w Pamiętać Szczecin.

Mimo, że od końca wojny minęło już kilkanaście lat, w Szczecinie nie budowano jeszcze nowych domów, a Zamek Książąt Pomorskich oraz gmach opery leżały w gruzach. Później zamek odbudowano, a gruzy gmachu opery (przy ul. Małopolskiej) uprzątnięto.
Już wtedy w naszym mieście działały trzy teatry: Polski, Współczesny i operetka przy ul. Potulickiej. Tu babcia oglądała pierwsze przedstawienia. Najbardziej w pamięci utkwiły jej ,,Romeo i Julia” oraz ,,Sen nocy letniej”.

Wspomnienia spisała: Zuzanna Plona z kl. IV Szkoły Podstawowej nr 74 w Szczecinie
Opiekun: Anna Witkowska
Wspominał: Bożena Goska

Moja babcia ma na imię Bożena Goska. Urodziła się w małej miejscowości w województwie warszawskim. Szkołę podstawową ukończyła, gdy miała 13 lat. Nie przyjęto jej do szkoły średniej w Warszawie, bo nie spełniła warunków ukończenia 14 lat. Z tego powodu w 1957r. przyjechała do Szczecina i zdała egzamin Państwowego Liceum Pedagogicznego. Zamieszkała w internacie przy ul. Tarczyńskiego 1.
Z początku czuła się samotna i bardzo tęskniła za swoimi bliskimi, którzy zostali daleko i których widywała tylko w czasie ferii i wakacji, Tę tęsknotę łagodziła troska i życzliwość nauczycieli. Szybko też poznała nowe koleżanki, a z wieloma przyjaźniła się.
Z nimi poznawała miasto. Chodziła na spacery do parków i na Wały Chrobrego. Kiedy odnowiono pierwszy ciąg domów przy placu Lotników, miejsce to stało się celem wypraw i obiektem podziwu.


Na spacerze, ul. Ku Słońcu,1960 r.

Mimo, że od końca wojny minęło już kilkanaście lat, w Szczecinie nie budowano jeszcze nowych domów, a Zamek Książąt Pomorskich oraz gmach opery leżały w gruzach. Później zamek odbudowano, a gruzy gmachu opery (przy ul. Małopolskiej) uprzątnięto.
Już wtedy w naszym mieście działały trzy teatry: Polski, Współczesny i operetka przy ul. Potulickiej. Tu babcia oglądała pierwsze przedstawienia. Najbardziej w pamięci utkwiły jej ,,Romeo i Julia” oraz ,,Sen nocy letniej”.


Kwitną drzewa-zaraz wakacje, babcia Bożena,1960 r.

Babcia często chodziła do kina. Czytała gazety: ,,Film”, ,,Ekran”, ,,Filipinka” i ,,Kurier Szczeciński”. Uczestniczyła w organizowanych przez szkołę, modnych wówczas, czynach społecznych (porządkowała Bulwar Gdański), wycieczkach (np. statkiem do Świnoujścia) oraz pochodach pierwszomajowych, na których młodzież, przygotowana pod kierunkiem nauczycieli, prezentowała układy gimnastyczne.
W 1960 roku babcia była uczennicą IV kl., a liceum ukończyła w roku 1962.

Przygotowanie do lekcji muzyki, 1958 r.


Świadectwo ukończenia Liceum Pedagogicznego babci Bożeny, 1959 r.