Opublikowane przez Busol w Wieże.

Jak juz pisałem prz okazji jednej z poprzednich wież – podczas wypraw regułą było, że wielkie i okazałe z zewnątrz wieże okazywały się nieciekawe w środku. Od tej reguły nie odbiega kościół pw. św. Jana Chrzciciela przy ul. Bogurodzicy który odwiedziliśmy z BI 22.09.2004. Nawet więcej. Wieża ta jest chyba najlepszym tego przykładem. I choć BI tak twierdził od początku to ja jednak liczyłem że się myli. Niestety nie mylił się…

Oczywiście nalezy Pamiętać, że „wieża” na tym kościele pojawiła się całkiem niedawno, ale naprawdę spodziewałem się czegoś więcej. Niestety dzwony niczym nie zachwycały – może tylko tym, że były skorodowane w inny sposób niż widziane gdzie indziej i niewiele na nich odczytać można. Sama iglica – puste pomieszczenie w dodatku bez łatwo dostępnych okien. Całkiem sympatycznie było na poddaszu – choć konstrukcja jest w całości nowa.

Były też ciekawe rzeczy. Pierwsza to stary rzygulec, który podczas remontu wieży został wykorzystany do wykonania nowych „kopii” a jego samego – oryginalnego pozostawiono na strychu. Drugą – sygnaturka, do której dostanie się wymagało wspinania sie po wąskich metalowych drabinkach majać pod sobą kilka(naście) metrów w dół.
No i z sygnaturki wreszcie było coś widać…

Myślę, że wystarczy pisania, zapraszam do oglądania.

Busol