Opublikowane przez woti w Historia.

Wędrując po Szczecinie i oglądając jego stare fotografie, na pewno podziwiacie budynki i ich przepiękne detale, żałując jednocześnie, że z wieloma z nich czas obszedł się tak brutalnie. Na szczęście w naszym mieście zachowało się dość dużo takich obiektów, starych i młodszych, które mogą zainteresować nie tylko specjalistów, lecz także „zwykłych przechodniów” – o ile zechcą zwrócić na nie uwagę.
Jest jednak łatwiejszy, a zarazem wielce pouczający sposób zapoznania się z nimi – wykonane, nie tylko w szczecińskich cegielniach, cegły i detale architektoniczne, włącznie z ceramicznymi rzeźbami, jeszcze przez jakiś czas będzie można obejrzeć także na wystawie w Muzeum Historii Szczecina (Oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie), albo po prostu: w Starym Ratuszu.

Do połowy XIXw. cegły formowano ręcznie i rozkładano do suszenia, dbając głównie o to, aby nie zostały zniszczone przez deszcz. Tym samym na starych cegłach można znaleźć nie tylko odciski palców ich twórców, ale także ślady psich i kocich łap lub nawet odcisk diablego kopyta (dla niedowiarków: kozia racica). Nieco bardziej wyrafinowane ślady stanowią rysunki wykonane przez wytwórców i budowniczych lub tajemnicze, małe znaczki przypominające kreski, półksiężyce lub inne zygzaki, co do których znaczenia badacze do dziś nie mają jasności – czy oznaczały cenę towaru, ilość wyprodukowanych egzemplarzy, czy też miały ułatwić montaż bardziej skomplikowanych ozdób, które pozwalały upiększać choćby mury kościołów. Niezależnie od tego na cegłach często można znaleźć odciski znaków firmowych.
Najważniejszym jednak celem, dla którego trudzono się nad produkcją cegieł-kształtek ozdobnych, było po prostu przygotowanie „puzzli”, z których składano ogromne i piękne ozdoby, przede wszystkim kościelnych murów:


Fot.1. Gotyckie wimpergi (trójkątne zwieńczenia otworów i przypór) nad oknem kościoła.


Fot. 2. Rozeta wchodząca w skład wimpergi – sama też składa się z kilku mniejszych elementów.


Fot. 3. Kształtki tworzące fryz palmetowy.

Wiele takich zdobień dostrzeżemy na zabytkowych budynkach, szczególnie na kościołach – ale można zapoznać się z nimi także w muzeum: w Starym Ratuszu zgromadzono je w jednym miejscu i opisano. Najstarsze z nich to romańskie, glazurowane fragmenty fryzu z klasztoru w Kołbaczu, oryginalne zdobienia ze szczecińskiego Ratusza Staromiejskiego (zestawione z kształtkami wykonanymi podczas odbudowy ratusza w latach 70-tych XX wieku), kościołów Szczecina, Chojny, Stargardu Szczecińskiego i innych budowli pomorskich.
Oczywiście, takie i podobne kształtki możemy zaobserwować nie tylko w budownictwie średniowiecznym, bo i później wykorzystywano je do zdobienia ścian. Niektóre z nich z łatwością dostrzeżemy na Czerwonym Ratuszu i budynkach pocztowych, które powstały w wieku XIX:


Fot.4. Obramienie z cegieł angobowanych (technika barwienia) na murze budynku poczty przy ul. Dworcowej.


Fot.5. Detale gzymsu wieńczącego budynek poczty przy ul. Dworcowej.


Fot.6. Ozdobne elementy balkonu Czerwonego Ratusza.

Na tym jednak historia ceramicznych ozdób wcale się kończy, bo później (tzn. w wieku XX) także zdarzało się, że wykorzystywano cegły ozdobne, a nawet glazurowane na kolorowo, do zdobienia ścian:


Fot. 7. Ceramiczne, w tym glazurowane, zdobienia na budynku szkolnym przy ul. Małopolskiej (zbudowany w latach 1914-1916, oddany do użytku w roku 1922).

Innym, bardzo ciekawym przypadkiem, jest jeden z domów na Pogodnie, w którym zastosowano m.in. klinkierową płaskorzeźbę zdobiącą główne wejście:


Fot.8. Portal budynku przy ul. Michałowskiego 6 (lata 30-te XXw.).

Na wystawie w Starym Ratuszu można też obejrzeć unikalny zbiór ceramicznych kształtek zamawianych w II połowie XIX wieku przez zarządców poczty dla ich szczecińskiej siedziby, a przechowywanych do dziś w zabytkowym gmachu poczty przy ul. Dworcowej. Te ceglane, dekoracyjne elementy, z których budowano okazałe gzymsy, fryzy, napisy, płyciny, attyki i balustrady oraz obramienia okien i portali – zamawiano specjalnie dla szczecińskiego budynku w specjalistycznej (znanej w całej Europie) cegielni w Lubaniu na Dolnym Śląsku, gdzie do dziś zachowały się gipsowe formy do ich wytwarzania. Kilka z nich wypożyczono specjalnie na obecną wystawę – złożone z kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu precyzyjnie dopasowanych części, składanych w zmyślną całość jak współczesne klocki lego, zachwycają kunsztem rzeźbiarskim ich twórców. Efekt ich pracy podziwiać można w gotowych wyrobach, a także na efektownych fotograficznych zbliżeniach fragmentów fasady, gdzie zostały wykorzystane.


Fot.9. Fragment wystawy – kształtki ceramiczne i formy do ich wytwarzania.


Fot. 10. Fragment wystawy z ciekawymi informacjami o produkcji kształtek w Lubańskiej cegielni oraz o szczecińskiej poczcie.

Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że oglądane przez nas rzeźby zdobiące budynki nie zostały wykonane z marmuru lub choćby mniej cennego kamienia – czasami sporządzono je z gliny, wypalono i pokryto farbą lub glazurą:


Fot.11. „Gliniane rzeźby” – efektowne ceramiczne figury alegoryczne, które niegdyś zdobiły elewacje szczecińskich kamienic. Choćby tylko dla nich warto odwiedzić tę wystawę!

Prezentowane na wystawie obiekty pochodzą ze zbiorów PPUP Poczta Polska, Muzeum Narodowego w Szczecinie, dawnej cegielni w Lubaniu, Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Szczecinie i jego delegatury w Koszalinie, Urzędu Morskiego w Szczecinie oraz kolekcji prywatnych. Wystawę można oglądać w Ratuszu Staromiejskim na Podzamczu do połowy stycznia 2005 roku.

Wojciech Banaszak

W tekście wykorzystano informacje pochodzące m.in. z:

1/ „Piękno architektury ceglanej. Ginące technologie przemysłu ceramicznego” – materiały sesji popularnonaukowej zorganizowanej przez Regionalny Ośrodek Studiów i Dokumentacji Zabytków w Szczecinie, Szczecin 2004
2/ Materiały do wystawy „Piękno architektury ceglanej” w Muzeum Historii Szczecina, Oddziale Muzeum Narodowego w Szczecinie (poniżej czarno-biała reprodukcja pięknego, w oryginale kolorowego, plakatu tej wystawy):


3/ Fotografie czarno-białe pochodzą z publikacji wymienionej w pkt.1/, natomiast fotografie kolorowe wykonał Wojciech Banaszak.

Autor składa serdeczne podziękowania, za udostępnienie wiedzy i materiałów, Paniom:
– Bogdanie Kozińskiej, kustoszowi Muzeum Narodowego w Szczecinie;
– Beacie Makowskiej, dyrektorowi Regionalnego Ośrodka Studiów i Dokumentacji Zabytków w Szczecinie.