Opublikowane przez Busol w Wydarzenia.

Od odsłonięcia Sediny po jej karykaturę. Książkę z unikatowymi pocztówkami z najsłynniejszym przedwojennym pomnikiem Szczecina wyda jeszcze w grudniu Aleksy Pawlak

W publikacji znajdzie się ponad 50 kartek sprzed 1945 r. ze zbioru szczecińskiego kolekcjonera pokazujących plac Tobrucki przed wojną, z jego największą bohaterką – Sediną, oraz najstarsze kartki ze Szczecina. Wszystkie zostały opatrzone szczegółowymi opisami.

Sedina była jednym z najpopularniejszych motywów na przedwojennych pocztówkach. Aleksemu Pawlakowi udało się jednak znaleźć wiele unikatów. Prezentację widokówek kolekcjoner rozpoczyna od drzeworytu upamiętniającego odsłonięcie pomnika w 1878 r.

Dalej są „sediny” w różnych technikach, np. urokliwe zdjęcie pomnika wyłaniającego się z mgły lub rzeźba wytłoczona i lakierowana masą perłową na pocztówce reliefowej. Jest pocztówka, na której znalazł się gipsowy model Manzla, na podstawie którego powstał monumentalny pomnik.

Inna pokazuje życie tętniące na placu. Pracownicy remontują jezdnię (na której leży końskie łajno), inni sadzą kwiatki. Pod Sediną leży człowiek (może pijany, może zasłabł), którego otoczył tłum gapiów.

Okazuje się, że pomnik był też inspiracją dla satyryków. Jeden z nich narysował na widokówce stojącą na postumencie panienkę, do której wzdychają otaczający fontannę dżentelmeni. Jeden trafił już do sieci…

Na pocztówkach Pawlak wypatrzył też dwa wiersze o Sedinie.

Drugim tematem książki są najstarsze pocztówki Szczecina.

Najstarsza, którą ma w zbiorach kolekcjoner, przesłana z 1889 r. (co dokumentuje pieczątka) do Berlina, została wydrukowana w 1887 r. Datę produkcji można rozpoznać poprzez system kropek w liniach adresowych.

Nieoficjalny herb

Ewa Podgajna: Podobno już rok temu chciał Pan wydać książkę ilustrującą historię Sediny.

Aleksy Pawlak: Tak, ale z różnych względów nie udało się. Teraz, kiedy tyle się mówi o odtworzeniu Sediny i ustawieniu jej na starym miejscu, pomyślałem, że może czuwała nad tym, żeby ta książka się ukazała dopiero teraz? Pierwszą książkę poświęciłem Szczecinowi nad Odrą. Teraz chciałbym zwrócić uwagę szczecinian na pl. Tobrucki, kiedyś najładniejszy w mieście. Z układu tarasowego zostały dziś tylko dwa uskoki, resztę zrównano po wojnie. Był to pierwszy plac, przez który przechodzili wysiadający na dworcu podróżni. Stały tam najważniejsze instytucje: ratusz, poczta. Wszystkie one mają adresy przy ościennych ulicach. Adres na pl. Tobruckim był zarezerwowany tylko dla Sediny. Stojący na nim pomnik był niczym strażniczka stojąca w bramie i wpuszczająca gości do miasta.

Chyba łatwo jest dziś zbierać pocztówki z Sediną? Jest ich tak wiele na antykwarycznym rynku.

– Sedina była rzeczywiście bardzo często reprodukowana na pocztówkach, nawet częściej niż Haken Terrasse (Wały Chrobrego). Wykonywane były w różnych technikach graficznych. Ta różnorodność ujęć i technik pokazuje stosunek ówczesnych szczecinian do Sediny. Był to dla nich nieoficjalny herb miasta. Ale są też pocztówki z Sediną pokazujące pomnik mniej standardowo. Te są najcenniejsze. Kilka takich unikatów pokazuję w swojej książce. Nie zetknąłem się do tej pory np. z Sediną pokazaną całkowicie od tyłu.

Ewa Podgajna, Gazeta Wyborcza, 09-12-2004