Nowa Tożsamość: Szczecin 1945-1970. Odcinek 5

Dewastacja polska i radziecka oraz wywóz mienia z Ziem Zachodnich.

Osadnictwo polskie na terenach zachodnich borykało się z wieloma problemami. Należało do nich głównie szabrownictwo i stan bezpieczeństwa, które wpływały ujemnie także na odbudowę oraz rozwój gospodarczy tych terenów. Ludność z Polski centralnej traktowała Ziemie Zachodnie jako miejsce łatwego wzbogacenia się. Pierwszą czynnością przybyłych do miasta osadników nie było usuwanie skutków działań wojennych, lecz usuwanie śladów „niemczyzny” – już w połowie sierpnia 1945 roku usunięto i przekazano na złomowanie wszystkie pomniki. Wywożono na Wschód pozostałe po Niemcach maszyny, narzędzia, meble, okna, kafle z pieców etc. Powstające posterunki Milicji Obywatelskiej nie były w stanie nad tym zapanować. Aby zmniejszyć związane z tym koszty oraz ryzyko aresztowania, przyjeżdżano na te tereny oficjalnie jako „osadnicy”, jednakże nie zajmowano gospodarstw, lecz je rabowano. Władze organizacyjne miały przed sobą trudne zadanie…

Dramatyczna sytuacja Szczecina została przedstawiona w sprawozdaniu z Pomorza Zachodniego: „Oprócz zniszczeń spowodowanych działaniami wojennymi, wielka ilość mieszkań zarówno w samym Szczecinie(…) ulega całkowitemu zniszczeniu wskutek naszego własnego niedbalstwa (…) Dziesiątki samochodów ciężarowych w dalszym ciągu wywozi ze Szczecina (…) meble, pościel, bieliznę itd., pozostawiając ruiny bez drzwi i okien. Tym szabrem zajmują się pozorni osadnicy, którzy otrzymują prawo zajęcia mieszkań. Po uzyskaniu legalnej zgody, wysiedlają dotychczasowych ich niemieckich mieszkańców, a następnie sprzedają na miejscu wszystko, co się da lub wywożą do swojej rodzinnej miejscowości na terenie Ziem Dawnych, a mieszkania porzucają i zajmują następne.” Te przestępstwa były popełniane także przez autentycznych osadników – pionierów, którzy przed osiedleniem się okradali z wszystkiego, co możliwe inne gospodarstwa. Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich osiedlających się.
Władze polskie dążyły do ukrócenia tego zjawiska i zaprzestania wywozu ruchomości z Ziem Zachodnich i Północnych. Już latem 1945 roku nakazano organom Milicji Obywatelskiej zatrzymywać i aresztować szabrowników. Na podstawie dekretu z 15 września 1945 roku w miastach wojewódzkich powstały Delegatury Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami Gospodarczymi. Ich uprawnienia były większe aniżeli sądów i prokuratury. Spośród wielu ich kompetencji wspomnieć należy o tym, że zajmowały się zwalczaniem szabrownictwa, dewastacji gospodarstw rolnych i mieszkań oraz budynków w mieście. Dla zwalczania szabrownictwa i kradzieży powoływano wyposażone w broń formacje Straży Przemysłowej, Straży Ochrony Kolei, Straży Ochrony Obiektów, straże miejskie, a we wsiach straże obywatelskie. Szeregi tych organów zasilali często ludzie bez znajomości zasad obchodzenia się z bronią, a niekiedy zwykli bandyci. Wzmożono także kontrolę wywożonego mienia wzdłuż całej granicy zachodniej sprzed 1 września 1939 roku. Innym środkiem zaradczym było legitymowanie w godzinach pracy ludności niepracującej – aresztowano wszystkich podejrzanych. Jednak i to zwykle zawodziło, ze względu na korupcję panującą wśród funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Na mocy dekretu z 13 VI 1946 roku szabrownictwo i wywóz wszelkiego mienia z Ziem Zachodnich i Północnych uznane zostało za „przestępstwo szczególnie niebezpieczne w okresie odbudowy państwa”.
W całym tym procederze znaczący udział miały także jednostki Armii Czerwonej, nie tylko zdemoralizowani przez wojnę żołnierze, ale także całe oddziały. Przed rozpoczęciem osadnictwa polskiego na tych ziemiach władzę sprawowała radziecka administracja wojenna. Terenowe komendantury tworzono przeważnie opierając się na niemieckim podziale administracyjnym. Powstały komendantury wojewódzkie (okręgowe), powiatowe (obwodowe), miejskie, gminne, a nawet dzielnicowe. Do istotnych zadań tych komendantur należał wywóz maszyn i urządzeń z fabryk, produktów przemysłowych, zbóż, inwentarza żywego i martwego w głąb Związku Radzieckiego, jako rekwizycji wojennych. W pierwszych miesiącach po przejściu frontu wojska radzieckie wywoziły wszystko, co były w stanie zdemontować i załadować na transporty.
28 maja 1945 roku potwierdzono, że władza administracyjna należy do Polski, a mimo tego demontaż fabryk i ich wywóz do Związku Radzieckiego trwał nadal. Nie powstrzymała tego również umowa z 16 sierpnia 1945 roku, zawarta między Rządem Jedności Narodowej i władzami Związku Radzieckiego, w której podawano, że strona rosyjska zrzeka się „na rzecz Polski wszelkich pretensji do mienia poniemieckiego i innych aktywów, jak również do akcji niemieckich przedsiębiorstw przemysłowych i transportowych na całym terytorium Polski, łącznie z terytorium Niemiec, które przechodzi do Polski.” Mimo tych ustaleń strona rosyjska lekceważyła władze polskie i maksymalnie zwlekała z realizacja umów oraz zobowiązań w tej sprawie. Przykładowo port w Szczecinie został przekazany Polakom dopiero w 1955 roku, a ostatnie sektory portu w Świnoujściu w 1991 roku.

Proces przejmowania mienia poniemieckiego od poszczególnych ogniw Armii Czerwonej był długi i złożony. Przedsiębiorstwa przekazane Polakom były zdewastowane, bez maszyn i urządzeń, których większość została wywieziona do Związku Radzieckiego. Część przedsiębiorstw, środków transportu i majątków ziemskich pomimo umowy nadal pozostawała pod radziecką administracją. W trakcie przekazywania mienia dochodziło często do konfliktów między przedstawicielami Armii Czerwonej a polskimi urzędnikami.
Władze polskie szczególnie walczyły o uratowanie przed zdewastowaniem kompleksu fabrycznego zakładów benzyny syntetycznej w Policach. Władze Szczecina intensywnie apelowały o powstrzymanie demontażu znajdujących się tam urządzeń. W tej sprawie protestowali także B. Bierut i H. Różański.
Do połowy lat pięćdziesiątych prowadzono intensywne akcje wyburzania starej i zrujnowanej zabudowy, co odbiło się ujemnie na substancji mieszkaniowej miasta. W związku z tymi działaniami powstawały rozmaite gangi przestępcze, które często dokonywały rozbiórek domów lekko tylko uszkodzonych i nadających się jeszcze do odbudowy. Zniszczono m.in. tak cenne obiekty jak: teatr miejski, dom koncertowy (Fot. 1) i
gmach giełdy (Fot. 2). Właśnie w ten sposób zniknęły z krajobrazu miasta całe kwartały jego zabudowy. Cegłę wywożono w głąb kraju, głównie do Warszawy.


Fot. 1. Przedwojenny dom koncertowy (nieodbudowany po drugiej wojnie światowej).
Źródło: Zbiory własne.

Fot. 2. W głębi po lewej stronie Gmach Giełdy (nieodbudowany po drugiej wojnie światowej).
Źródło: Zbiory własne.

Wywożenie majątku za przyzwoleniem władz pogłębiało uczucie tymczasowości wśród osadników na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Rozmiary dewastacji, legalnej i nielegalnej wywózki mienia trudne są do ustalenia. Wydaje się jednak, że stanowiły one znaczny procent zniszczeń określanych jako wojenne. Władze polskie czyniły starania, aby ograniczyć szabrownictwo i wywóz ruchomości, ale było to niewystarczające. Wpływała na to przede wszystkim trudna powojenna sytuacja polityczna i społeczno – ekonomiczna kraju, obecność wojsk radzieckich, a także wprowadzane przemiany ustrojowe. Wywóz mienia, dewastacja zakładów przemysłowych, gospodarstw rolnych wpływały hamująco na odbudowę Ziem Zachodnich i Północnych ze zniszczeń wojennych, ograniczały możliwości osiedleńcze, rozwój produkcji rolnej oraz przemysłowej.

Dorota Kobylinska

W tekście wykorzystano informacje pochodzące m.in. z:
1/ T. Białecki, Historia Szczecina, Wrocław 1992.
2/ Z. Kachnicz, Armia Czerwona i jej stosunek do ludności i mienia na Pomorzu Zachodnim 1945r., [w:] Ziemie odzyskane pod wojskową administracją radziecką po II wojnie światowej, red. S. Łach, Słupsk 2000.
3/ D. Kobylińska, Architektoniczne koncepcje odbudowy Szczecina po 1945 roku, Szczecin 2004.
4/ F. Kusiak, Dewastacja oraz wywóz mienia z Ziem Zachodnich i Północnych po II wojnie światowej, [w:] Ziemie Odzyskane pod wojskową administracją radziecką po II wojnie światowej, red. S. Łach, Słupsk 2000.
5/ R. Techman, Strefa radziecka w porcie szczecińskim w latach 1947 – 1955, [w:] Zapiski historyczne z. 1/1994r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.