Opublikowane przez Busol w Historia.

Los ludności niemieckiej z terenów byłych wschodnich prowincji III Rzeszy został ostatecznie przesądzony 2 sierpnia 1945 roku w Poczdamie. Artykuł XIII „Umowy Poczdamskiej” ustalał zasady jej deportacji z ziem mających w przyszłości stanowić rekompensatę za utratę przez Polskę jej dotychczasowych ziem wschodnich. Dramat kilku milionów Niemców rozpoczął się jednak nieco wcześniej, bo już pod koniec wojny, w trakcie przymusowych ewakuacji hitlerowskich. Rzeczywista liczba niemieckich mieszkańców województwa szczecińskiego, którzy zostali wysiedleni do Niemiec w ramach zorganizowanej akcji władz polskich, nie jest możliwa do ustalenia – sięga niemal pół miliona osób. Domy i gospodarstwa, z których wyganiano Niemców, musiały zostać teraz zasiedlone obywatelami polskimi, głównie tymi, których usunięto z Polskich Kresów Wschodnich.

Przed wojną tutejsze ziemie zamieszkiwało 8,5 mln mieszkańców. Tragiczne chwile przeżyła ludność niemiecka zimą 1944/1945 roku, kiedy to na rozkaz władz hitlerowskich nastąpiła przymusowa ewakuacja części mieszkańców Prus Wschodnich, Pomorza, Ziemi Lubuskiej i Śląska. Liczbę ofiar ewakuacji ocenia się na około 2 mln.

Jeżeli chodzi o powojenne „wysiedlenia przedpoczdamskie”, to miały one raczej charakter wyjazdów dobrowolnych. Nasilenie akcji wysiedleńczej nastąpiło zwłaszcza w czerwcu i lipcu 1945 roku (tzw. wysiedlenia wojskowe). Rozkazy te wychodziły od polskich władz wojskowych i dotyczyły niemieckiej ludności powracającej do Polski oraz całej ludności niemieckiej pozostającej na tym obszarze. Chciano z terenów byłych wschodnich prowincji III Rzeszy (mających przypaść Polsce) jak najszybciej usunąć ludność niemiecką i postawić aliantów w Poczdamie wobec faktów dokonanych.
Wysiedleń dokonywały niewielkie grupy 8 – 20 żołnierzy, które formowały z Niemców kolumny marszowe albo (przy dużej odległości) organizowały transport samochodowy. Niemcom pozwalano zabrać ze sobą niewiele dobytku – ok. 30 kg. Powiadamiani byli na kilka godzin wcześniej, że będą musieli opuścić swe miejsce zamieszkania. Szeroko rozpowszechnio-ne były gwałty na kobietach niemieckich. W opinii „zwycięzców” gwałt nie był przestę-pstwem, lecz aktem zemsty za cierpienia znoszone podczas oku-pacji hitlerowskiej. Na terenie Pomorza często dochodziło także do zatargów z żołnierzami radzieckimi, którzy doko-nywali częstych napadów na ludność niemiecką, ale też i polską.


Fot. 1.5 Kontrola bagażu Niemców wysiedlanych w drugiej połowie 1945 roku.
Źródło: B. Nitschke, Wysiedlenie ludności niemieckiej z Polski w latach 1945 – 1949, Zielona Góra 1999.

W 1945 roku były także wysiedlenia organizowane przez administrację polską. Transporty składały się z Niemców zgłaszających się dobrowolnie. Napływ chętnych do wyjazdów był dlatego duży, że zdawano sobie sprawę, że tereny na wschód od Odry zostaną przekazane przez wielkie mocarstwa Polsce, a w takim wypadku nieu-nikniona będzie całkowita ewakuacja osób tej narodowości. Władze sugerowały, by w pierwszej kolejności wysyłać na zachód osoby starsze i schorowane, zdrowych zaś chciano pozostawić do kończących się już prac polowych.
Niestety – transporty te spoty-kały się z grabieżami dokonywanymi przez osoby cywilne, przedstawicieli Służb Bezpieczeństwa, a także przez wojsko mające je ochraniać. Wysyłanie tych transportów ze Szczecina wstrzymano 21 grudnia 1945 roku, ale nadal przewożono przez to miasto ludność Niemiecką z głębi kraju (ok. 1500 – 2000 osób dziennie). Słaba organizacja, samowola i pośpiech w prowadzeniu akcji powodowały, że warunki panujące w transportach były ciężkie. Często zdarzały się przypadki zgonów, zwłoki zabierano z wagonów i chowano w przypadkowych mogiłach. Dane dotyczące wyjazdów przed formalnymi wysiedleniami jest trudna do ustalenia. Szacuje się, że do końca 1945 roku z Pomorza Zachodniego wysiedlono 291 tys. osób.

Fot. 1.4 Obwieszczenie dla ludności niemieckiej miasta Szczecina.
Żródło: T. Białecki, Z. Chmielewski, K. Kozłowski, Szczecin w dokumentach 1945, Szczecin 1980.

Dla władz polskich trudnym problemem była współpraca ze stacjonującymi na ziemiach zachodnich jednostkami Armii Czerwonej. Rosjanie zatrudniali większość zdolnej do pracy ludności niemieckiej i mimo ustaleń poczdamskich odmawiali zgody na podjęcie rozmów o ich wysiedleniu (pozbawiłoby ich to taniej siły roboczej). Ludność niemiecka często musiała czekać na przesuwające się w czasie transporty, w warunkach dalekich od umożliwiających bezpieczny pobyt. W pomieszczeniach Punktu Zborczego panował brud, a z powodu braku opału było zimno. Zatrudnieni tam urzędnicy nie znali dokładnie przepisów i zarządzeń. Problematyczny był także rozdział żywności, który dawał szerokie pole do nadużyć. Kłopoty te zakłócały organizowanie dalszych transportów i powodowały przepełnienie Centralnego Punktu Zborczego w Szczecinie. Często przyczynami tych niedogodności było nieterminowe zwracanie wagonów przez władze radzieckie w Niemczech, kradzieże wagonów w ich strefie itp.
W późniejszym okresie coraz trudniej było organizować kolejne transporty, gdyż ludność polska przyzwyczaiła się już do tego, że najtrudniejsze prace wykonywali Niemcy. Początkowo zatrudniani byli głównie do prac porządkujących zniszczonych terenów. W następnym okresie wysyłano ich do uruchomianych zakładów przemysłowych lub majątków ziemskich. Traktowani jako tania siła robocza często byli ukrywani przez Polaków przed transportami do Niemiec. Dochodziło także do łapanek na ulicach – uzbrojone grupy funkcjonariuszy zmuszały Niemców do pracy na ich indywidualne potrzeby. Nie honorowano żadnych dokumentów, które okazywali zatrzymani. Często były one natychmiast niszczone.
W latach 1946 – 1947, mimo ostrej zimy, nadal intensywnie pracowano nad przygotowywaniem dalszych transportów. Obawiano się, że mogą one zostać jednostronnie wstrzymane przez Brytyjczyków lub Rosjan. Przy niedoskonałej organizacji i niedostatecznej ochronie przed zimnem rosły straty wśród ludności niemieckiej. Często członkowie rodzin ukrywali chorych, gdyż nie chcieli dopuścić do rozdzielenia, co rodziło kolejne zagrożenia – epidemie.
Pod koniec września 1947 roku wysiedlenia w województwie wchodziły w końcową fazę. Wyjazdy, na mniejszą skalę, a w późniejszym okresie już na innych zasadach, odbywały się nadal w 1948 i 1949 roku, a także w latach pięćdziesiątych. Rzeczywista liczba niemieckich mieszkańców województwa szczecińskiego, którzy zostali wysiedleni do Niemiec w ramach zorganizowanej akcji, nie jest możliwa do ustalenia. W sprawozdaniu z 5 listopada 1947 roku podano, że od początku akcji do końca października wysiedlono łącznie 443 847. Inne dane pokazują, że w ramach akcji wysiedleń opuściły ten obszar 469 364 osoby. Natomiast w sprawozdaniu z połowy 1948 roku pisano, że od początku akcji do 31 lipca 1948 roku z województwa szczecińskiego wyjechało łącznie 446 835 osób

Dorota Kobylińska

W następnym odcinku: Polacy – mieszkańcy Szczecina

W tekście wykorzystano informacje pochodzące m.in. z:

1/ T. Białecki, Z. Chmielewski, K. Kozłowski, Szczecin w dokumentach 1945, Szczecin 1980.
2/ Z. Dąbkowski, Repatriacje ludności z ZSRR na Pomorze Zachodnie w latach 1945 – 1956 – Zarys problematyki, [w:] Sytuacja i przemiany polityczno – społeczne na Pomorzu w latach 1945 – 1956, red. Z. Kachnicz, Koszalin 2002.
3/ S. Jankowiak, Wysiedlenie Niemców z województwa szczecińskiego w latach 1945 – 1950, [w:] Osadnictwo polskie na Pomorzu Zachodnim 1945 – 1950. Mity i rzeczywistość, red. K. Kozłowski, Szczecin 2002.
4/ Dorota Kobylińska, Architektoniczne koncepcje odbudowy Szczecina po 1945 roku, Szczecin 2004.
5/ B. Nitschke, Wysiedlenie ludności niemieckiej z Polski w latach 1945 – 1949, Zielona Góra 1999.
6/ T. Urban, Niemcy w Polsce. Historia mniejszości w XX wieku, Opole 1994.