Opublikowane przez keson w Miejsca.

W Szczecinie jest wiele szkół, które mogą pochwalić się zarówno swoimi dzisiejszymi osiągnięciami, jak też przeszłoscią, która dodaje im szczególnego splendoru. W tym artykule chcę Wam przedstawić budynek szkoły, który, moim zdaniem, może być uważany za jeden z symboli zmian, jakie dokonały się w Szczecinie w drugiej połowie XXw. Ten modernistyczny budynek z czerwonej cegły zlokalizowany jest przy ulicy Małopolskiej 22 (dawniej: Augustastraße 22), a wejście do niego zdobi wizerunek Gryfa Szczecińskiego – i to jest chyba najbardziej stały element tego miejsca…

Jeżeli ktoś z Was, wybierając się na spacer ku Odrze i Wałom Chrobrego, zacznie wycieczkę od Bramy Królewskiej i przetnie Plac Hołdu Pruskiego po przekątnej, a następnie skieruje się ulicą Małopolską w dół, to po lewej ręce zostawi ciężki gmach Komendy Wojewódzkiej Policji, a po prawej minie basen przeciwpożarowy i znajdujący się tuż za nim zabytkowy kościół Piotra i Pawła. Tutaj natknie się na budynek „od zawsze” będący siedzibą instytucji podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych (kiedyś znajdowało się w nim kasyno MSW, zwane nieraz „Klubem Pod Pałami”, a także rezydowały różne wydziały Urzędu lub Służby Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej – obecnie jest to m.in. siedziba komendy dzielnicowej policji oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – do niedawna Urzędu Ochrony Państwa).
Do tego budynku przynależy małe podwórko oddzielone od ulicy szarym murem, a potem trudno nie zauważyć świeżo odnowionego gmachu Sądu Wojewódzkiego (mniej więcej do połowy lat 90-tych była tu siedziba ZUS oraz wielu innych instytucji i organizacji, w tym „Solidarności”), który to gmach sąsiaduje z wolną przestrzenią szkolnego boiska. Jego niezabudowana przestrzeń pozwala na usłyszenie szumu samochodów, dochodzącego z Trasy Zamkowej, jak też pozwala sięgnąć wzrokiem w kierunku Zamku Książąt Pomorskich.


Fot. 1. Widok budynku szkoły i jej boiska od strony ulicy Małopolskiej.

Kiedy znajdziecie się przed wejściem do szkoły, to na jej narożniku na pewno zauważycie dużą tablicę urzędową (fot. 2), a nad wejściem do budynku (już za żelazną furtą), godło naszego miasta (fot. 3):


Foto. 2. Urzędowe tablice szkoły (wrzesień 2004).


Foto. 3. Gryf Szczeciński nad wejściem do szkoły przypomina o historii.

Teraz można już obejrzeć front budynku z bliższej i dalszej perspektywy:


Fot. 4. Fronton szkoły od strony południowo-zachodniej.


Fot. 5. Ganek przed wejściem głównym do szkoły.


Fot. 6. Ganek od frontu, a w nim troje drzwi głównych.

Warto pamiętać, że ten ciekawy budynek wybudowano w latach 1914 – 1917 (wtedy był tu adres: Augustastraße 22 – na cześć Augusty, królowej pruskiej, żony Cesarza Wilhelma I). W latach 1917-1922 budynek wciąż nie był ostatecznie wykończony (finansowe skutki wojny) i dopiero od października 1922 roku znalazła tu swoją siedzibę, istniejąca od połowy lat 80-tych XIXw., żeńska szkoła średnia im. Elżbiety (Elizabeth-Mädchen-Mittelschule – „szkoła średnia stopnia niższego”, do pewnego stopnia odpowiednik naszego liceum, ale bez prawa do matury, które dawała dopiero Oberschule). Szkoła ta kilkakrotnie zmieniała swoją siedzibę: do 1894 roku mieściła się przy Königsplatz 5 (Plac Królewski, dziś Żołnierza), a w latach 1894-1922 – w budynku przy Mönchenstraße 32-33 (ul. Mnisza, obecnie Grodzka). Nie była to szkoła mała – w roku 1894/95 pobierało w niej nauki ponad 300 uczennic! Istnieje domniemanie, że nazwa szkoły pochodziła od Elżbiety, Królowej Prus, żony Friedricha Wilhelma IV (13.11.1801-14.12.1873).

Tak wyglądało to miejsce około 1925 roku:


Fot. 7. Widok od Augustastrasse; po prawej fragment Otto-Knaben-Mittelschule.

W czasie drugiej wojny światowej budynek „Elżbiety” trochę ucierpiał podczas nalotów (prawdopodobnie 17/18.08.1944r.), między innymi stracił swoją wieżyczkę, jednak po remoncie znów nadawał się do wykorzystania – w przeciwieństwie do swojego sąsiada, z którym dzielił boisko, tj. męskiego liceum Otto-Knaben-Mittelschule (prawdopodobnie na pamiątkę św. Ottona z Bambergu). Dodam, że pod koniec XIXw. „u Ottona” pobierało nauki ponad 900 uczniów! Budynek „Ottoschule” został zrujnowany w wyniku nalotów i dzisiaj nie ma po nim śladu na powierzchni – w tym miejscu znajdują się urządzenia drogowe związane z Trasą Zamkową…
„Elżbietę” wyremontowano i od 1948r. znów zaczęła gościć w swoich murach uczniów (w bardzo różnym wieku, co po tej wojnie było zupełnie normalne) – ulokowała się tu szkoła RTPD nr 1 (jedenastolatka, czyli 7-letnia szkoła powszechna i 4-letnie gimnazjum), a od 1956 roku – także liceum nr 5 (obecnie mieszczące się przy ul. Ofiar Oświęcimia 14). Oto fragment z „kronik” LO5:

„Na początku nie było nic. Dosłownie. Jedyne co świadczyło o tym, że jakaś szkoła ma powstać, to odrapany, nie do końca odremontowany jeszcze budynek przy ul. Małopolskiej 22. I stało się. Kuratorium Oświaty w Szczecinie postanowiło otworzyć Szkołę Ogólnokształcącą Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci (skrót RTPD). Pokierowało przyszłego dyrektora Mariana Królikowskiego do odrapanego budynku, wręczyło listę grona nauczycielskiego, obejmującą 35 osób i… zaczęło się. Kilka lat organizowania, ciągłych narad, tworzenia i likwidowania, słowem – prób udanych i kompletnie przegranych, mających na celu stworzenie Szkoły, takiej prawdziwej, zasługującej na wielkie S na początku. O problemach napotykanych na owej drodze prób i błędów pisać nie będę, nie uważam bowiem by były istotne dla przeciętnego czytelnika owego tekstu. Istotny jest fakt, że 9 lat potem, Szkoła nosiła już miano Liceum Ogólnokształcącego Nr 5.
1959 r – stanowisko dyrektora obejmuje Kazimierz Machaj…”

Od kilku dziesięcioleci przy ul. Małopolskiej 22 mieści się Szkoła Podstawowa nr 33, a także szkoły dla dorosłych i wieczorowe (m.in. kształciło się tu wielu młodych ludzi pracujących w Ochotniczych Hufcach Pracy). Niezależnie od tego tutejsi nauczyciele wychowania fizycznego trenowali (i trenują) dziewczęta specjalizujące się w gimnastyce – z sukcesami na skalę ogólnokrajową.
Od momentu reformy oświatowej zaistniało tu gimnazjum i liceum ogólnokształcące – do końca XXw. tutejsze szkoły funkcjonowały jako Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 4, a obecnie jest to Zespół Szkół Sportowych (co mogliście wyczytać na „czerwonej tablicy”) i wciąż uczą się tu ludzie w różnym wieku i na różnych poziomach kształcenia…

Pozostaje już tylko przekroczyć te z trojga drzwi wejściowych, które akurat będą otwarte (jest to możliwe od rana do wieczora w dni powszednie). Zaręczam – warto, bo wewnątrz zobaczycie kilka ciekawych pamiątek, a oto tylko niektóre z nich:


Fot. 8. Młodzież zdaje się nie zwracać uwagi na pamiątkowe tablice zawieszone na ścianie…


Fot. 9. Tablica z 1969r., na pamiątkę 10-lecia szkoły dla pracujących i nadania jej imienia Komisji Edukacji narodowej.


Fot. 10. Pamiątka nadania szkole imienia Osadników Wojskowych i Pionierów Ziemi Szczecińskiej.


Fot. 11. Dzisiaj (wrzesień 2004) nazwa i granice województwa są inne…


Fot. 12. Niedługo i te tarcze będą już tylko wspomnieniem (kto dziś je nosi?).

Dzisiaj wydaje się to nie mieć większego znaczenia, ale już za kilka lat może okazać się ważne: powyższe fotografie wykonałem we wrześniu 2004r., oczywiście za wyjątkiem zdjęcia nr 7.

Wojciech Banaszak

Zdjęcie nr 7 oraz informacje dotyczące przeszłości budynków (i nie tylko) udostępnił mi „Bachinstitut”.
Niektóre dane pochodzą z książki „Dzieje Szczecina – 1806-1945” pod red. Bogdana Wachowiaka.
Wykorzystałem także fragment internetowej strony LO5.