Opublikowane przez Busol w Historia.

Szczecin na przestrzeni wieków rozwijał się z różnym natężeniem i ekspresją. Miasto odnosiło sukcesy, ale nie obce mu były także kryzysy, jak ten, który nastąpił po wybuchu I wojny światowej (odcięto Szczecin od naturalnego zaplecza, którym dla niego zawsze były Wielkopolska i Śląsk). Nie wydźwignął się on z niego do 1939 roku.
Choć jeszcze nikt nie zdawał sobie z tego sprawy, przerażający dźwięk syren obrony przeciwlotniczej, które 1 września 1939r. obwieściły miastu atak armii niemieckiej na Polskę, stał się też zapowiedzią chyba najdrastyczniejszych zmian w historii Szczecina…

Najpierw, po 15 października 1939 roku, wprowadzono gruntowną zmianę granic administracyjnych Szczecina – utworzono tzw. Wielki Szczecin (Grosstadt Stettin). Do miasta włączono czterdzieści okolicznych miejscowości i dzięki temu powierzchnia miasta powiększyła się z 82 do 460 km2, a ludność wzrosła o ponad 100 tys. osób, osiągając liczbę 383 tys.
Stan taki utrzymywał się do wybuchu II wojny światowej. W trakcie działań wojennych liczba mieszkańców nawet się zwiększyła z uwagi na dopływ tysięcy przymusowych robotników i jeńców wojennych. Nie bez znaczenia było także nasilenie się bombardowań Berlina i zachodnich części Niemiec. Ewakuowaną ludność osadzano m.in. w Szczecinie – jako w strefie niezagrożonej alianckimi nalotami. Sytuacja ta znacznie się zmieniła w 1943 roku. Od tego czasu rozpoczęły się wielkie naloty alianckie na Szczecin, w efekcie, których w styczniu 1945 roku w mieście tym przebywało już tylko około 238 tys. osób.
Wśród Niemców coraz większy niepokój budziły porażki hitlerowców na wschodzie, aż w końcu „20 lutego 1945 Szczecinianie dowiadują się, że Armia Czerwona przekroczyła Odrę pod Kostrzyniem”. Mieszkańcy miasta mogli odczuwać niepokój, podejrzewając choćby chęć odwetu ze strony przymusowych robotników i jeńców wojennych, których przywożono do tego miasta już od końca września 1939 roku. Stosowano wobec nich szereg ograniczeń, a ludność niemiecka, w skutek przede wszystkim szerzonej propagandy, była bardzo nieprzychylnie nastawiona do tych robotników.
W Policach także tworzono obozy, z których jeden był niezwykły: „Bremerhaven” mieścił się na statku handlowym. Uwięziono na nim tysiące Polaków, którzy pracowali w zakładach benzyny syntetycznej. Gdy sytuacja na frontach zaczęła nieuchronnie przechylać się na niekorzyść Niemców, prawdopodobnie zdawali sobie sprawę, że nadchodzi czas zemsty ze strony prześladowanych i zmęczonych wojną Polaków.
W połowie lutego 1945 roku, w obliczu klęski, z rozkazu władz hitlerowskich rozpoczęto totalną ewakuację miasta. Zaczęto wywozić na zachód wszelkie maszyny, sprzęt i urządzenia przedsiębiorstw, mienie prywatne oraz archiwa. Wraz z ewakuowaną ludnością (były to przeważnie piesze transporty) wypędzano z miasta przymusowych robotników i jeńców wojennych. Pod broń powołano nawet 16–letnich chłopców, a całe miasto zaczęto przystosowywać do walk ulicznych, wznosząc na ulicach dziesiątki barykad, bunkrów, rowów przeciwczołgowych i drutów kolczastych.
Kwietniowa ofensywa wojsk I Frontu Białoruskiego, który sforsował Odrę na południe od Szczecina, kierując się prosto na zachód – ominęła miasto. Szczecin został oskrzydlony od południowego zachodu, dzięki czemu nie zachodziła potrzeba frontalnego zdobywania miasta od wschodu. Tym samym stawianie oporu przez Niemców straciło sens. Dnia 25 kwietnia 1945 roku resztki ludności niemieckiej, wojska oraz władz administracyjnych z gauleiterem Pomorza Schwede – Coburgiem opuściły miasto. Następnego dnia wojska 65 Armii I frontu Białoruskiego opanowały całkowicie Szczecin.

Wjeżdżając doń 30 kwietnia 1945 roku władze polskie zastały miasto zrujnowane i ogołocone, porzucone przez władze i opuszczone przez swych dotychczasowych niemieckich mieszkańców. Zniszczenia na obszarze administracyjnym miasta (granice z 1941 roku) sięgały niemal 50 % przedwojennych zasobów kubaturowych i infrastruktury miejskiej. W śródmieściu straty sięgały od 70 do 90 % przedwojennego stanu tych zasobów. Stan ten dobrze ilustruje mapka, na której ciemniejszym konturem zaznaczono najbardziej zniszczone obszary Szczecina.

Fot. 1.1 Szczecin po zniszczeniu w 1945 roku (grube linie oznaczają obszary o zniszczeniu ponad 75 %).
Źródło: P. Zaremba., H. Orlińska., Urbanistyczny rozwój Szczecina, Poznań 1965.

Niezależnie od zniszczeń spowodowanych nalotami wojennymi oraz wynikłych z robót mających przygotować miasto do obrony (Festung Stettin), wejście wojsk radzieckich do niemal pustego miasta przyniosło ze sobą dalsze demontaże urządzeń oraz zwykłe rabunki i dewastacje. Powoli nadciągały wojenne hieny: maruderzy i szabrownicy. Dlatego główny nacisk zaczęto kłaść na organizowanie sił wspomagających wprowadzenie porządku, czyli przede wszystkim straży pożarnej i milicji.
Pojawiły się ogromne problemy aprowizacyjne. Według ustaleń wojskowych około 6 tys. Niemców zdołało się ukryć przed przymusową ewakuacją. Dowództwo Frontu Białoruskiego poleciło rozmieszczenie ich w dzielnicy Niebuszewo oraz nakazało zorganizowanie dla nich samorządu.
Niewątpliwie największym problemem nowych władz była pustka demograficzna. Sprawa przynależności Szczecina nie była jeszcze ustalona, a brak Polaków w mieście mógł wpłynąć na decyzje w tej sprawie.

W następnym odcinku: jak Polacy zdobywali Szczecin dla siebie.

Dorota Kobylińska

W tekście wykorzystano informacje pochodzące m.in. z:
1. T.Białecki, Szczecin. Rozwój miasta w Polsce Ludowej, Poznań 1977.]
2. Dzieje Szczecina 1806-1945, t. III, red. B. Wachowiak, Szczecin 1994.
3. D. Kobylińska, Architektoniczne koncepcje odbudowy Szczecina po 1945 roku, Szczecin 2004.
4. A. M. Szymski, Architektura i architekci Szczecina 1945 – 1995, Szczecin 2001.
5. P.Zaremba, Cz. Piskorski, Polski Szczecin. Rys historyczny Pomorza Zachodniego. Chronologiczny przebieg wydarzeń w roku 1945/1946, Szczecin 1946.
6. P.Zaremba, Walka o polski Szczecin, Wrocław 1986.