Opublikowane przez Busol w Architektura i Urbanistyka.

Dworzec główny będzie wyremontowany – zapowiadają szefowie kolejowych zakładów. Najpierw hol główny, później elewacja i zabytkowe zadaszenia peronów. Jeśli spełnią się te obietnice, efekty zobaczymy przed następnymi wakacjami


Do remontu przymierzają się dwie spółki: Zakład Linii Kolejowych (zadaszenia na peronach) i Zakład Gospodarowania Nieruchomościami PKP (hol główny i elewacja budynku dworca).

Główna zmiana to hol, który czeka kompletne przemeblowanie. Kasy biletowe przeniesione będą w miejsce byłej części bagażowej na końcu sali, zaś cały hol (łącznie z częścią, gdzie teraz jest poczekalnia) zostanie przekształcony w część komercyjną. Mają tam się znaleźć punkty usługowe, gastronomia i sklepiki. Zmieni się też wygląd zewnętrzny budynku dworca – zabytkowa fasada zostanie ocieplona i pomalowana. Spółka nie zdradza jednak szczegółów: – Wszystko jest w fazie projektowania – zastrzega Halina Laskowska, zastępca dyrektora PKP SA, Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Szczecinie. – Ostatecznej koncepcji jeszcze nie uzgodniliśmy. Wciąż pracujemy nad aranżacją wnętrza, myślimy też, jak wykorzystać część podziemną dworca. Przyszły sezon chcielibyśmy już jednak otworzyć z nowymi kasami.

Do remontu przymierza się też druga spółka – Zakład Linii Kolejowych w Szczecinie, której podlegają perony i tunel dworcowy.

– Remont przynajmniej dwóch wiat planujemy w przyszłym roku – mówi Jan Wojtkun, dyrektor ZLK w Szczecinie. – Zamiary są poważne, mamy gotowe projekty techniczne, czekamy tylko na środki w budżecie.

Na pierwszy ogień pójdą zabytkowe zadaszenia na peronach drugim i trzecim. Wymienione będzie pokrycie dachu, drewniane zabytkowe elementy odzyskają kolory, znikną obłażące warstwy starej farby. Niestety tunel prowadzący na perony musi poczekać.

– Na razie jedynie go malujemy – mówi Wojtkun.

Jak to z dworcem było?

Luty 2002 r. – dworzec zwiedza ówczesna komisja rozwoju, promocji i gospodarki morskiej Rady Miasta, która uznaje, że wiele zdziałałaby szmata, farba i szczotka. Radni chcieli nawet ufundować drucianą szczotkę do zdrapywania odpadającej z sufitu farby.

Sierpień 2002 r. – ówczesny marszałek województwa Józef Faliński wysyła do władz PKP list, w którym pisze m.in. „Budynek dworca wraz z przejściem i wiatami dla podróżnych przypominają obiekty użyteczności publicznej z najbardziej zaniedbanego cywilizacyjnie rejonu świata”.

Sierpień 2002 r. – ówczesny wiceprezydent Szczecina Andrzej Gajda ogłasza, że udało się porozumieć w sprawie remontu dworca. Połączyć siły miały: miasto i dwie spółki – Zakład Nieruchomości PKP i Polskie Linie Kolejowe. Według tego dokumentu w ubiegłym roku zrobiony miał być remont wiat i nawierzchni peronów, wnętrza holu i elewacja budynku dworca. Szczecin zobowiązał się partycypować w kosztach remontu. Jak się później okazało, dokument w ogóle nie wszedł w życie, bo ostatecznie zabrakło na nim podpisu… miasta.

Styczeń 2003 r. – zmiany na stanowisku szefa spółki odpowiedzialnej za budynek dworca. Nowa dyrektorka Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA zapowiada remont dworca i poszukiwanie inwestorów, którzy wspomogą PKP.

Kinga Konieczny, Gazeta Wyborcza, 13 IX 2004 r.