Opublikowane przez Busol w Pomniki.

Zarówno konsul generalny ZSRR, jak i konsul NRD bardzo interesowali się powstawaniem tego pomnika. Pan Owczarow pytał tylko, dlaczego akurat wybrałem trzy orły? – wspomina Gustaw Zemła, twórca pomnika

Monument, pod którym od lat odbywają się najważniejsze uroczystości miejskie, został odsłonięty 1 września 1979 r. – w 40. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Miał symbolizować trzy powojenne pokolenia szczecinian, pracę i wkład ludzi regionu w rozkwit Polski Ludowej, a także Polskę na ziemiach zachodnich. Jak po latach swoje dzieło ocenia autor – uznany w kraju rzeźbiarz Gustaw Zemła?

Jolanta Kowalewska: Czy po 25 latach jest Pan zadowolony ze swojego dzieła?

Gustaw Zemła, rzeźbiarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych W Warszawie: Zaliczam go do bardziej znaczących pomników w moim dorobku.

Powstał w czasach PRL-u, kiedy sztuka była kontrolowana przez władze. Na ile więc to, co oglądamy, jest autonomicznym dziełem Gustawa Zemły?

– To mój pomnik, od początku do końca. Przed jego powstaniem gotowa była tylko nazwa. Dostałem więc do realizacji hasło: miałem wykonać Pomnik Czynu Polaków. Jakiej Polski i jakiego czynu – zbrojnego czy innego – tego nie sprecyzowano. Pozostawiono to mojej twórczej wyobraźni.

A orły – tego pomysłu nikt z KW PZPR Panu nie sugerował?

– To całkowicie moja koncepcja – przecież skrzydła są znakiem rozpoznawczym moich rzeźb. Wiedziałem, że na rubieżach Polski muszę nawiązać do znaku, który będzie integrował Polaków z różnych stron. Chciałem więc nawiązać do znaku, do którego wszyscy by się chętnie przyznawali. W trakcie prac projektowych i przy tworzeniu dzieła miałem pełną wolność. Sam wybrałem też miejsce. Dla mnie jako artysty ważne było, by te ciężkie, odlane w brązie orły „oderwać” od ziemi. Udało mi się to dzięki postumentowi ze stali nierdzewnej. Zresztą już lokalizacja monumentu uskrzydla.

Czy wie Pan, że ten projekt nie spodobał się Wasylijowi Owczarowowi, konsulowi generalnemu ZSRR w Szczecinie? „Dlaczego te orły patrzą na wschód?” – pytał.

– O tym nie słyszałem. Jednak zarówno konsul generalny ZSRR, jak i konsul NRD bardzo interesowali się powstawaniem tego pomnika. Pan Owczarow pytał tylko, dlaczego akurat wybrałem trzy orły? A ja lubię rytm trzech powtarzających się form, trzech elementów. Z takich składa się na przykład mój warszawski pomnik Polegli Niepokonani 1939-1945. Pomnik Czynu Polaków, dla którego mam własny tytuł – Gniazdo Orłów – to przede wszystkim pomnik metaforyczny. Nie musi oznaczać nic precyzyjnie, daje po prostu możliwość interpretacji.

Jak pomnik budowano

Pomnik Czynu Polaków powstał 25 lat temu jako wizytówka gierkowskiej propagandy sukcesu. O jego powstaniu zdecydowała partyjna uchwała: podjęło ją w 1972 r. plenum KW PZPR – ówczesna najwyższa władza polityczna województwa. Nazwa też powstała w KW: jej autorem jest Stanisław Krzywicki, do niedawna dyrektor Książnicy Pomorskiej w Szczecinie.

Podczas odsłonięcia pomnika Jan Brych, ówczesny pierwszy sekretarz KW PZPR, mówił: „Oręż Armii Radzieckiej i zaprzyjaźnionego z nią żołnierza polskiego wytyczyły sprawiedliwe granice Polski (…). Myśmy tutaj nie przyszli. Myśmy tutaj wrócili. Od zarania dziejów skrzydła orłów piastowskich łopotały u ujścia Odry”.

Odlane z brązu orły wykonane zostały w warszawskich Zakładach im. Marcelego Nowotki. Barkami przetransportowano je do Szczecina. Pieniądze na budowę pomnika dawały m.in. szczecińskie zakłady pracy.

Jolanta Kowalewska, Gazeta Wyborcza, 1 IX 2004 r.