Opublikowane przez Busol w Bez kategorii, Technika i Komunikacja.

Replika zabytkowej pompy stanęła na Krzekowie – uroczyste pompowanie wody odbyło się w poniedziałek. Rzeczywiście – tempo, w jakim udało się doprowadzić do uruchomienia pompy było zdumiewające. Odbudowa zabytkowej, XIX-wiecznej pompy zajęła radzie osiedla Krzekowo – Bezrzecze zaledwie kilka miesięcy.


W tym czasie zniszczony oryginał został zinwentaryzowany i rozpoczął się proces wpisywania go do rejestru zabytków, zagospodarowano skwer, na którym stał, powstała replika zrujnowanej pompy (prace nadzorowała konserwator zabytków Sławomira Zadros-Kułaga) i wczoraj po raz pierwszy popłynęła z niej woda.

– Z wielką pompą otwieramy tę niewielką pompę, bo od takich małych rzeczy zaczyna się budowanie ojczyzn – mówił Wojciech Braciszewski, przewodniczący rady osiedla Krzekowo – Bezrzecze, duch sprawczy przedsięwzięcia. Zaraz potem z nowiutkiej, biało-niebieskiej pompy popłynęła czysta woda.

Oprócz zaproszonych gości historyczny moment obserwowali mieszkańcy dzielnicy.

– Czas, kiedy zainteresowała się nim rada osiedla, był dla tego zabytku właściwie najważniejszym momentem w jego historii – stwierdziła Małgorzata Jankowska, miejski konserwator zabytków, która finansowo wsparła odbudowę. – Ta replika będzie służyła mieszkańcom nie tylko jako element estetyczny, ale też jako dodatkowe ujęcie wody.

Uroczystość była też okazją do wręczenia honorowych Krzekowianek – statuetek, miniaturek krzekowskiej pompy tym, którzy przyczynili się do jej odbudowy. Dostali je prezydent i Rada Miasta, Małgorzata Jankowska – miejski konserwator zabytków, Ewa Stanecka – wojewódzki konserwator zabytków, Zakład Wodociągów i Kanalizacji, który udrożnił mechanizm pompy, Enea, która podłączyła oświetlenie, Zakład Usług Komunalnych za przygotowanie skweru oraz Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, który zagospodarował pas drogowy. Statuetki wykonało Szczecińskie Stowarzyszenie Miłośników Modelarstwa „Huzar”.

XIX-wieczna drewniana pompa uliczna z ul. Szerokiej przez lata niszczała zapomniana przez wszystkich. Wyglądała jak kikut uschniętego drzewa i tak była traktowana, ktoś nawet próbował ją ściąć. O drewnianym zabytku napisaliśmy pierwszy raz trzy lata temu. Nikt się nim wtedy nie interesował. Nie był opisany, służby konserwatorskie nie miały pojęcia o jego istnieniu. Odkryła go Beata Makowska, dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków, prywatnie mieszkanka Krzekowa. Nasz artykuł zainspirował radę osiedla Krzekowo – Bezrzecze. Przywrócenie rangi zabytkowi postawiła sobie za punkt honoru. Dziś zabytkowa pompa jest już zinwentaryzowana, opisana i udokumentowana. Rozpoczął się proces wpisywania jej do rejestru zabytków.

Kinga Konieczny, Gazeta Wyborcza, 2 VIII 2004 r.