Opublikowane przez Busol w Bez kategorii, Miejsca.

Czytając dzisiejszą Wyborczą zwróciłem uwagę na „Krzekowiankę”, czyli świeżo odnowioną studnię z drewna, która wróci na swoje miejsce przy ulicy Szerokiej. Czy zwróciliście uwagę na pewien drobny szczegół – to DREWNIANA pompa! Czy jedyna taka w Szczecinie? – zapewne obecnie tak. Ale są i inne…

W Gazecie Wyborczej z 9 lipca 2004 jest sympatyczna informacja o restauracji drewnianej pompy z XIX wieku, którą odtworzono staraniem osób związanych z radą osiedlową Krzekowo-Bezrzecze. Inauguracyjne pompowanie wody zaplanowano na 2 sierpnia. Pompa nie tylko upiększy skwer, który istnieje wokół niej, ale też jej miniaturka stanie się „wynagrodzeniem” dla tych, którzy przyczynią się do rozwoju osiedla. To kapitalna obywatelska inicjatywa!

Oto skan tego artykułu

Przeczytałem powyższe, spojrzałem na zdjęcie – i nagle poczułem się jak „pomysłowy Dobromir” – jakaś myśl gwałtem zakołatała mi głowie! Gdzie ja widziałem ten kształt? Ta smukłość, ta zręcznie wygięta dźwignia, to eleganckie zwieńczenie…
Przyznam szczerze, że dość długo zastanawiałem się, dlaczego „Krzekowianka” wywołuje we mnie to specyficzne uczucie, że „znamy się aż tak dobrze”. A wystarczyło tylko spojrzeć za okno – stoi za nim coś bardzo podobnego!

Taka właśnie pompa od lat stoi przy ulicy Cyryla i Metodego, w pobliżu kwiaciarni „Pod Żółtą Różą”. Pamiętam, ze całkiem niedawno była w kolorze ciemnozielonym i powoli żarła ją rdza. Teraz jest niebieska. Obejrzałem ją dość dokładnie, ale jedynym napisem, jaki na niej znalazłem, jest doczepiona tabliczka: „Woda niezdatna do picia i potrzeb gospodarstwa domowego – ZWiK”. Może i „niezdatna” – ale zawsze w śmigus-dyngus watahy młodzieży gromadzą się przy niej i napełniają swoje „polewaczki”.
Ta pompa nie jest tak zabytkowa jak „Krzekowianka” i nie jest drewniana, lecz została odlana z żeliwa – ale na pewno jest stara i warta zachowania. Ciekawe, czy wzorem dla niej mogła być właśnie drewniana pompa z Krzekowa?

Na marginesie powyższego nasunęła mi się uwaga, którą pragnę podzielić się z Czytelnikami: zdjęcie pompy z Niebuszewa zrobiłem 8 kwietnia 2003 r., kiedy grymaśna aura zasypała Szczecin śniegiem. Gdyby nie artykuł w Wyborczej – nie uświadomiłbym sobie, że „coś takiego” stoi wprost pod moim oknem. Na pewno wielu z Was ma wokół siebie takie cacka – utrwalcie je, a jeśli nie wiecie, jak przesłać zdjęcie do naszego portalu – znajdźcie kogoś, kto ma dzieciaka w szkole, niech zapyta swojego nauczyciela od informatyki. Tam powinni mieć skaner i reszta powinna być prosta. Oczywiście, możecie także skorzystać z możliwości zapytania nas przez „Kontakt” (po lewej na głównej stronie) – na pewno coś poradzimy.

Wojciech Banaszak