Opublikowane przez Busol w Bez kategorii, Fotografie.

Z okazji Dnia Dziecka niespodzianka…

Niektórzy mówią tak: „Przychodzę codziennie do pracy. Siadm za tym samym biurkiem. A za oknem ten sam (szary) widok….”
Ja też tak mam. To samo biurko, ten sam widok… A czy szary ?
Pozwoliłem sobie nie opisywać tych zdjęć aby nie odberać radości (której sam doświadczyłem) z identyfikowania obiektów i miejsc… Czasami aż nie mogłem uwierzyć, że wyobrażenie o rozmieszczeniu niektórych ulic i placów względem siebie z „perspektywy przechodnia” tak bardzo różni się od stanu faktycznego, a drogi którymi się poruszam wcale nie są najkrótszymi… Na papierowym planie nie zawsze to widać…

Zapraszam do galerii

A przy okazji – patrząc z takiej perspektywy „Szczecin – miastem zieleni” nie wydaje mi się tylko pustym frazesem…
(Zdjecia robiłem na początku maja 2004 roku)
Busol