Opublikowane przez Busol w Bez kategorii, Ciekawostki.

Najprawdopodobniej ludzkie kości wymieszane z gruzem i ziemią leżały co najmniej kilka dni przed katedrą
O znalezisku poinformował „Gazetę” administrator internetowego portalu sedina.pl, do którego trafiły zdjęcia kości. Jeden z miłośników starego Szczecina [Gambit – przyp. Busol] zrobił je, na potrzeby portalu, w sobotę na placu przy katedrze.

Artykuł pochodzi z internetowych stron Gazety Wyborczej




My pojechaliśmy tam w poniedziałek. Kości nadal były. Kiedy podchodziliśmy do hałdy, jakiś pies obwąchiwał ludzką – na pierwszy rzut oka – kość piszczelową. Obok leżał duży fragment kości miednicy, dalej kilka żeber. Z piachu, w różnych miejscach sterczały inne fragmenty szkieletu.




Najwyraźniej pracujący na pobliskiej budowie robotnicy wydobyli je razem z gruzem budowlanym i zwalili na jedną hałdę jako odpady. Nie udało się nam ustalić, jak długo trwa ta sytuacja, bo na placu budowy nikogo nie zastaliśmy.




– To bulwersujące – mówi autor wspomnianych zdjęć Piotr Kolasiński. – Widziałem reakcję dwójki starszych niemieckich turystów, którzy przyszli zwiedzać katedrę. Stali tam osłupiali.




Wojewódzki konserwator zabytków i archeolodzy o kościach dowiedzieli się od „Gazety”.




– Zaraz to sprawdzimy – zapewniła rano Ewa Stanecka, wojewódzki konserwator zabytków.




Kilka godzin później Małgorzata Sajkowska, inspektor z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, powiadomiła nas, że sprawa jest wyjaśniana.




Po południu, na polecenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, kości zostały zabrane i przekazana do badania antropologom.




Dopóki postępowanie i badanie kości nie zostanie zakończone, nie można jednoznacznie stwierdzić, jakie jest ich pochodzenie i dlaczego znalazły się na hałdzie. Wiadomo jednak, że podziemne prace budowlane, które w tej chwili prowadzone są przy katedrze, nie zostały uzgodnione z konserwatorem zabytków.




Skąd mogą pochodzić szczątki?




Przy katedrze św. Jakuba od ubiegłego roku trwa budowa. Powstaje tam dom parafialny. W miejscu prowadzonych teraz wykopów od czasów średniowiecza do XIX w. był cmentarz – kości mogły pochodzić stamtąd. Mimo wielokrotnych prób nie udało nam się wczoraj skontaktować z proboszczem parafii.




Kinga Konieczny, Gazeta Wyborcza, 24 V 2004 r.