Opublikowane przez Bartez w Bez kategorii, Podziemia.

Inauguracyjny wypad składu redakcyjnego a zarazem ZGRu miał miejsce 23 maja 2004 roku.
Spotkaliśmy sie o godzinie 15 przed Dworcem PKP w składzie Bruce, Bartez, Konger oraz Kondziu i Hummer (dwie ostatnie osoby naleza jak narazie tylko do Grupy ZGR).

Naszym celem bylo ogólne zbadanie Dworca PKP oraz jego okolic. Przeszliśmy przez dworzec dostrzegając w murze oporowym wiele wejść oraz okien świadczących o znajdowaniu sie tam pomieszczeń (wiadome jest iż pod dworcem znajduja sie schrony obrony cywilnej czego dowodem jest napis na scianie oporowej „OC” czyli skrót od słow Obrona Cywilna); nastepnie zaszliśmy aż za parowozownie dostrzegajac kilka schronow bedacych pod czyjąś opieką. Prawie na samym końcu drogi jaką można było spokojnie spacerowac bez narażania się na interwencje SOK dostrzgliśmy kolejny schron prawdopodobnie użytkowany przez PKP.
Wszystkie obiekty wchodzące w skład schronów obrony cywilnej oznaczone są literą S oraz cyfrą przyporządkowaną danemu obiektowi (niebieskie tło oraz czarne oznaczenie schronów).
Naszą ciekawość wzbudził schron oznaczony jako S3; znajduje się za parowozownią i częściowo jest usytuowany w nasypie. Nasza ciekawość jest tym większa iż schron ten użytkowany jest przez jedną z firm szkolących agentów ochorny a w tym schronie znajduje się strzelnica. Aby obiekt odpowiednio spełnił role strzelnicy potrzebna jest jego odpowiednia długośc co w tym przypadku jest intrygujące i stwierdza iż schron powinien wchodzić na kilkadziesiąt metrów w głąb nasypu.
Czytając artykuł o rozwoju komunikacji kolejowej w Szczecinie (artykuł Kicikka) zwrócilismy uwage na cześć poświęconą torowi wyciagowemu dla pociągów nadjeżdzających ze Stargardu Szczecińskiego. Autor artykułu okresla iż owy tunel znajdował sie w stoku wzgórz za obecna parowozownią. Według naszych przypuszczeń schron o oznaczeniu S3 jest usytuowany na samym początku biegnącego w głąb wzgórza tunelu, który kiedyś wykorzystywany był jako tor wyciągowy.

Wracając z okolic parowozowni udaliśmy się w kierunku placu Tobruckiego. Po drodze tuż nad peronami dworca PKP natkneliśmy się na schron-piwnice. Dziwne usytuowanie tego obiektu zwróciło naszą uwagę (do tego obiektu wchodzi się po drabince). Zainteresowanie było na tyle silne iż musieliśmy wejść do środka. Obiekt stosunkowo mały prawdopodobnie zamieszkały przez bezdomnych; tunel biegnący w lewo kończy sie stalowymi drzwiami (możliwe ze jest to wyjscie do znajdującego sie obok baru.

Po krótkiej nazwijmy to eksploracji udaliśmy się na plac Tobrucki w celu zbadania znajdującej się tam fontanny oraz schronu.
Na pierwszy front poszła fontanna do której wnętrza weszliśmy; za wyjątkiem kilku wnęk oraz dużej plątaniny rur nic ciekawego nieznaleźliśmy.
Po wyjściu z fontanny postanowiliśmy zbadać znajdujący się tuż obok schron. Schron jest typowym obiektem obrony cywilnej; ściany wybiałkowane, na posadzce widoczne pozostałości po ławkach. Obiekt jest zelektryfikowany, posiada otwory wentylacyjne widoczne z powierzchni. Ciekawostką jest kształt owego schronu. Jego przebieg jest ciekawy ponieważ kilka metrów przed końcem każdego korytarza znajduje się odnoga (raz w lewo raz w prawo). Odnogi korytarzy są specjalnie usytuowane przed końcem korytarzy ze wzgledów bezpieczeństwa ( w momencie gdyby wewnatrz zdetonowac ładunek wybuchowy podmuch znalazł by swe tłumienie własnie w tych zakonczonych slepo korytarzach tym samym chroniąc przebywjace w schronie osoby przed obrazeniami). Na końcu schronu natrafiliśmy na zamkniete wyjście (dotarlismy do niego od zewnątrze i przekonaliśmy się iż wejście/wyjście zamknięte jest na kłódke ). Cały obiekt jest stosunkowo niewielki i znajduje się w całości pod placem.
Idąc w kierunku ronda koło poczty, na samym skraju placu natrafiliśmy na kolejny schron jednak był on zamknięty metalową płytą która uniemozliwiała jego eksploracje.

Po krótkiej naradzie postanowilismy zwiedzić obiekt na przeciwko byłych koszar na ul.św Ducha. Okazało się jednak że budynek byłej drukarni pomimo iż nieużywany i popadający w ruinę jest zamknięty tak więc udalismy sie do byłej Transformatorowni w celu kolejnego zwiedzenia obiektu.
Stan obiektu tak z zewnątrz jak i ze środka jest niezmienny.

Tak zakończył sie pierwszy wypad części składu redakcyjnego a zarazem ZGR Szczecin.
Zdjęcia z tej wyprawy

wkrótce kolejne relacje z naszych akcji …