Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Dyskusje na temat miasta do 26 kwietnia 1945 r.
Stau
Moderator
Posty: 498
Rejestracja: 1 sie 2009, o 10:19
Lokalizacja: Szczecin - Stary Turzyn

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Stau » 3 lis 2013, o 13:50

SobiWanKenobi pisze:Poszukiwania Sediny nabierają tempa. Póki co, udało nam się odnaleźć pewną Fundację z poza Szczecina, która statutowo zajmuje się poszukiwaniem zaginionych dzieł sztuki i ma kilka spektakularnych sukcesów na swoim koncie. Ci ludzie to prawdziwi pasjonaci i od razu wyrazili chęć przeprowadzenia poszukiwań pomnika w Lasku Arkońskim. Dysponują różnym sprzętem niezbędnym do takich poszukiwań (georadary, wykrywacze metali etc.). Równolegle załatwiam wszystkie formalności i nabieram przekonania, że ta płaszczyzna poszukiwań jest najtrudniejsza, ale i tu już są sukcesy. Przede wszystkim mamy już zgodę Konserwatora Zabytków! W tym samym czasie ubiegamy się o zgodę ZUKu (Zakładu Usług Komunalnych), który zarządza Lasem Arkońskim z ramienia Gminy. Tu jest niezła przeprawa. Poszukiwania trzeba ubezpieczyć, dodatkowo wpłacić kaucję i.t.d., na wypadek ewentualnych szkód przez nas wyrządzonych. A kwoty są.... duże. Będę się odzywał w miarę rozwoju przedsięwzięcia i pisał o kolejnych etapach niezależnie od efektów. Pozdrawiam
Primo - nie pomnik tylko FONTANNA. Manzelbrunnen (niemieckie brunnen = fontanna). Jakby było Manzeldenkmal można by mówić o pomniku. To tak jakby na fontannę Orła Białego mówić pomnik Orła Białego. Już pomijam dziwoląg w polskiej nazwie (z niemieckiego orła "zrobiono" białego - polskiego).

Drugie primo - już od jakiegoś czasu, na podstawie przytaczanego wielokrotnie niemieckiego artykułu - mowa jest o tym, iż fontanna (mam na myśli monument, który ją wieńczył) została wykonana z trybowanej miedzi (technika ta polega na tym, iż obiekt jest pusty w środku). Innymi słowy - nie ma czego szukać. Odnaleziony "materiał" po tylu latach będzie bezwładnie powyginanym i rozłożonym już tworzywem, niewiele przypominającym pierwotną postać. Pomijam już fakt, że nie ma dowodów świadczących w 100% o tym, że monument został zakopany. Inna rozmowa była kilka lat temu, gdy powszechnie mówiło się, iż postać kobiety wykonano z brązu. Od tamtego czasu stan naszej wiedzy jednak się zmienił.
"Dziki to lud doświadczony w walkach na lądzie i morzu. Przyzwyczajony żyć z rabunku i grabieży. W przyrodzonej jakiejś dzikości - zawsze nieposkromiony" <--- Herbord o mieszkańcach Pomorza - XII wiek.
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1363
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Schulz » 3 lis 2013, o 15:11

Stau pisze: Primo - nie pomnik tylko FONTANNA. Manzelbrunnen (niemieckie brunnen = fontanna). Jakby było Manzeldenkmal można by mówić o pomniku. To tak jakby na fontannę Orła Białego mówić pomnik Orła Białego. Już pomijam dziwoląg w polskiej nazwie (z niemieckiego orła "zrobiono" białego - polskiego)...
I tu w pełni zgadzam się ze Stauem. Temat męczymy na portalu od 2004 roku i prawie do nikogo nie dociera, że używana tu potoczna nazwa - "Pomnik Sediny", pośrednio podtrzymuje trwającą od kilku lat dyskusję za- i przeciw, uniemożliwiającą pełną odbudowę fontanny i powiązanej z nią monumentalną grupą figuralną, wykonaną przez artystę plastyka i nauczyciela sztuki Ludwiga Manzela. A że tak jest, to świadczy o tym choćby umieszczenie projektu jej odbudowy jako "pomnika" w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego.
SobiWanKenobi
Posty: 13
Rejestracja: 13 gru 2009, o 23:20

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: SobiWanKenobi » 3 lis 2013, o 20:09

Primo,
czy istnieje jakaś opinia biegłego albo jakiegokolwiek specjalisty, z której wynikałoby, że odnaleziony "materiał" po tylu latach będzie bezwładnie powyginanym i rozłożonym już tworzywem, niewiele przypominającym pierwotną postać? Skąd takie twierdzenie? Wiadomo coś na temat sposobu zakopania? Chciałbym się martwić co począć ze znaleziskiem, niż martwić się czy coś znajdę.
Nie ma dowodów świadczących w 100% o tym, że monument został zakopany? To akurat zupełnie normalne. Na tym polegają poszukiwania, które zawsze opierają się na hipotezach.
Secundo,
Dosłowne tłumaczenia prowadzą donikąd. Proszę uważać z takim podejściem, bo doprowadzić może do błędów logicznych już w zarodku. Manzelbrunnen to nie tylko dzieło Manzla, ale kompozycja rzeźbiarska wraz z cokołem, basenami i.t.d., które miały innego autora, a nazwa tego nie odzwierciedla. Zmieniamy ją? Fontanna cały czas jest na Placu Tobruckim, ja szukam jednak pomnika, ewentualnie kompozycji figuralnej (jeśli tu taka apteka).
Ja też potrafię być wnikliwy. Moja wnikliwość doprowadziła mnie do ustawy o ochronie zabytków. Przepisy tam zawarte (sam tytuł wystarczy) w połączeniu z faktem, że Sedina wpisana jest na listę zabytków Wojewódzkiego Konserwatora nakładają na właściciela zabytku obowiązek restauracji t.j. przywrócenia stanu poprzedniego (oczywiście przy założeniu, że Sedina istnieje). Proszę o tym nie zapominać.
Spodziewałem się większego entuzjazmu. Dobrze, że znalazłem go gdzie indziej.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 3 lis 2013, o 23:37 przez SobiWanKenobi, łącznie zmieniany 3 razy.
mirekjot
Posty: 1001
Rejestracja: 17 gru 2004, o 12:32

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: mirekjot » 3 lis 2013, o 21:57

Widzę, że już sama nazwa sprawia problem, a co dopiero myśleć o rekonstrukcji fontanny? Jakie to typowo polskie... Według mnie Stau, (którego temat nudzi i wzbudza zerowe emocje) niepotrzebnie sprawę dodatkowo gmatwa. Na pewno nie jest to Manzeldenkmal (pomnik Manzela). Nazwa "Manzelbrunnen" też jest nazwą potoczną, gdyż w istocie była to "praca zbiorowa" i jedynie Manzel, jako autor najważniejszej części fontanny, został w tej nazwie uwieczniony. Podobnie jak Felderhoff, którego dziełem była fontanna (Felderhoffbrunnen) przed Berliner Tor. Zatem mówmy o zabytkowej fontannie na pl. Tobruckim. A skoro jest wpisana do rejestru zabytków i właściciel ma obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego, to przecież nie o kotwicę tu chodzi, bo to jest "stan następny". Podsumowując - jeżeli są ludzie, którzy swoimi działaniami chcą przywrócić "stan poprzedni" fontanny, to niech to robią. W działaniu racja.
Stau
Moderator
Posty: 498
Rejestracja: 1 sie 2009, o 10:19
Lokalizacja: Szczecin - Stary Turzyn

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Stau » 3 lis 2013, o 23:25

mirekjot pisze:Według mnie Stau, (którego temat nudzi i wzbudza zerowe emocje) niepotrzebnie sprawę dodatkowo gmatwa.
Tak - emocje (negatywne) wzbudza we mnie jedynie nazywanie fontanny pomnikiem. Skoro "normalnie" nie udaje się tej "prawdy" rozprzestrzenić - pozostaje "gmatwanie". Może w ten sposób finalny efekt będzie lepszy.
"Dziki to lud doświadczony w walkach na lądzie i morzu. Przyzwyczajony żyć z rabunku i grabieży. W przyrodzonej jakiejś dzikości - zawsze nieposkromiony" <--- Herbord o mieszkańcach Pomorza - XII wiek.
Awatar użytkownika
Aygon
Posty: 2439
Rejestracja: 17 cze 2004, o 23:07
Lokalizacja: Stettin Hökendorf

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Aygon » 4 lis 2013, o 19:32

Ryzykujac stwierdzenie ze mam pewne doswiadczenie z zakopanymi materialami, to miedz jest dosc wdziecznym materialem ktory moze zalegac w ziemi bardzo dlugo.Wszystko zalezy od warunkow glebowych, w suchaj glebie wystarczylo bo tylko przepolerowac, jesli jednak material znajdowal by sie w zasiegu wod gruntowych lub w "ciezkiej" gliniastej ziemi jego stan bylby o wiele gorszy.
Zweckverband fur Gross Stettin
GG:1237155
[url=http://www.prawobrzeze.org/galeria]galeria przedwojennego prawobrzeża[/url]
BUCHHEIDE VEREIN
mirekjot
Posty: 1001
Rejestracja: 17 gru 2004, o 12:32

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: mirekjot » 4 lis 2013, o 21:01

Stau pisze: Tak - emocje (negatywne) wzbudza we mnie jedynie nazywanie fontanny pomnikiem. Skoro "normalnie" nie udaje się tej "prawdy" rozprzestrzenić - pozostaje "gmatwanie". Może w ten sposób finalny efekt będzie lepszy.
Gmatwania w tej sprawie aż nadto... A jakiż to ma być ten efekt finalny, Twoim zdaniem? A poza wszystkim - czy uważasz że nazywanie fontanny pomnikiem, to główna przeszkoda w jej rekonstrukcji?
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1363
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Schulz » 5 lis 2013, o 01:21

mirekjot pisze:
Stau pisze: Tak - emocje (negatywne) wzbudza we mnie jedynie nazywanie fontanny pomnikiem. Skoro "normalnie" nie udaje się tej "prawdy" rozprzestrzenić - pozostaje "gmatwanie". Może w ten sposób finalny efekt będzie lepszy.
Gmatwania w tej sprawie aż nadto... A jakiż to ma być ten efekt finalny, Twoim zdaniem? A poza wszystkim - czy uważasz że nazywanie fontanny pomnikiem, to główna przeszkoda w jej rekonstrukcji?
Przeszkoda będzie istniała dopóty, dopóki...


Ps. Proszę nie mylić Encyklopedii Szczecina (papierowej) z Encyklopedią Pomorza Zachodniego pomeranica.pl
Załączniki
Białecki T., Jak to z Sediną bywało_1.JPG
Kurier Szczeciński, 24.08.2007
mirekjot
Posty: 1001
Rejestracja: 17 gru 2004, o 12:32

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: mirekjot » 5 lis 2013, o 21:59

Tak, ten tekst robi wrażenie. Niestety, brak mi wiedzy i wyobraźni, by pojąć przesłanie z niego płynące. Natomiast z przykrością dostrzegam, że jako naród wciąż staramy się, by nadal aktualne było inne powiedzenie - cytowanego przez Profesora Białeckiego - kanclerza Bismarcka: "Dajcie Polakom władzę, a sami się wykończą."
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 20 kwie 2014, o 15:39

Witam
Odkopuję wątek, czy wiadomo jaki jest postęp w pracach poszukiwawczych? Czy planujecie powiększyć ekipę? Z góry dzięki
marcio_em
Posty: 6
Rejestracja: 14 paź 2011, o 17:50
Lokalizacja: Neuruppin

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: marcio_em » 10 lip 2014, o 23:10

mirekjot pisze:Jeszcze jedno rygs. Bądź pewien, że podążając moim tokiem rozumowania nigdy nie doszedłbyś do pomysłu "zmiany nazwy pewnej ulicy na Hitler Strasse". Nie wiem, czyim tokiem rozumowania podążyłeś, ale zupełnie nie moim.
Pozdrawiam
A ja powiem inaczej - znam wielu Niemców i uwierzcie, że nikomu to nawet do głowy nie przychodzi, by nazwać ulicę "Hitler Strasse". Tam nawet tablice rejestracyjne aut muszą być tak skonstruowane, by nie przywodzić na myśl smutną historię (skróty typu SS, KL, HJ itp. - wyjątek HH). A u nas jak zwykle durna debata, czy fontannę odbudować czy nie. Mój głos jest na tak, bo jest ładna i nie ma nic wspólnego z nazistowską historią. Skoro wielu osobom kojarzy się z nazistowskimi Niemcami, to wytłumaczcie mi po co np. powstała Trasa Zamkowa, po co przebudowana i poszerzona Wyszyńskiego itp., przecież to pomysły architekta Reichow'a zrealizowane w polskim Szczecinie. I według mnie ludzie, którzy przedstawiają argumenty za "NIE" przytaczając argumenty typu jak niektórzy politycy pewnej partii, powinni najpierw dobrze poznać historię, a dopiero publicznie się wypowiadać.
Rozwalmy Bramę Portową, Komendę Wojewódzką, Bramę Królewską, budynki poczty, Dworzec itd.,... bo niemieckie.
Randrzej_46
Posty: 30
Rejestracja: 22 lis 2010, o 22:57

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Randrzej_46 » 12 lip 2014, o 00:42

Kochany - nie prowokuj.
Pamiętam takich co chętnie by to zrobili. Bo wszystko było nie nasze.
marcio_em
Posty: 6
Rejestracja: 14 paź 2011, o 17:50
Lokalizacja: Neuruppin

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: marcio_em » 12 lip 2014, o 08:18

Nie chodzi mi o prowokowanie. Drażni mnie po prostu, czytając po raz kolejny i słysząc dookoła takie negatywne podejście. Dlaczego w tym polskim narodzie jest coś co przez wieki utrudnia jakiekolwiek pójście do przodu. Zawsze jest tylko zniszczyć... dlaczego... bo tak, a nie, bo coś jest ładne, bo coś jest praktyczne, bo przyciąga oko, to odbudujmy, naprawmy. Nikt nie pomyśli, że gdyby fontannę odbudować w jej pierwotnej formie to byłaby chyba jedyna w swoim rodzaju w całej Polsce, wielu by przyjechało ją obejrzeć, ale NIE.
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 22 lip 2014, o 19:25

To ja powiem tak,
Moja babcia przeżyła rzeź Woli, powstanie Warszawskie, a kilkoro moich przodków zginęło w obozach, a mimo to nigdy nie byłem uczony uprzedzenia do Niemców - babcia mi mówiła, że podczas wojny kilku Niemców okazało jej serce, w tym nawet żołnierz Wehrmachtu, który miał ją nakarmić. To tylko pseudopolactwo nakazuje wszystkiemu co niemieckie doczepić swastykę.
Jak dla mnie już mówiłem, powinno się dążyć, żeby odtworzyć to co było najwartościowsze w przedwojennym Szczecinie, XIX-sto wieczne kwartały, pomniki i tak całe śródmieście (nowoczesność na Łasztownię, a wielkie osiedla mieszkaniowe na północy), co prawda to są olbrzymie koszta, ale przecież nie dla budżetu.

A wracając do MNN
Myślę, że jest szansa, że leży gdzieś w Lasku Arkońskim. Może jacyś przyrodnicy byli by w stanie określić miejsce, które mogło być zmienione przed 70 laty. Dobry dendrolog znalazłby obszar, w którym drzewa znacząco różnią się od reszty, chociażby grubością pnia. Zresztą w Lesie Arkońskim jest kilka gołych polan, co z przyrodniczego punktu widzenia (wysokość) jest niezbyt uzasadnione. Myślę, że może chodzić o polanę Enei, nieopodal Wieży.
marcio_em
Posty: 6
Rejestracja: 14 paź 2011, o 17:50
Lokalizacja: Neuruppin

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: marcio_em » 23 lip 2014, o 17:54

Zuch chłopak, BRAWO, w końcu człowiek światowy, bez uprzedzeń i oczernień!! Popieram.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron