Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Dyskusje na temat miasta do 26 kwietnia 1945 r.
rygs
Posty: 17
Rejestracja: 24 paź 2012, o 21:19

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: rygs » 24 lip 2014, o 01:51

Z racji tego, że został tutaj przytoczony mój cytat to pozwolę sobie odpowiedzieć.
Dlaczego w tym polskim narodzie jest coś co przez wieki utrudnia jakiekolwiek pójście do przodu.
6 lat wojny? To, że Ty wybaczyłeś nie jest równoznaczne z tym, że część Polaków cały czas nie czuje żalu. W czasach w których to Polaków opinia międzynarodowa oskarża o zbrodnie hitlerowskie, chcesz budować pomniki, które w mniejszym czy większym stopniu są kojarzone z narodowym socjalizmem?

Zna Pan niemieckie programy nauczania? Przypuszczam, że nie. Otóż moi znajomi kończyli szkoły w przygranicznych miastach (Łęknica, Świeć nad Odrą). O zbrodniach narodu niemieckiego informacje są przekazywane lakonicznie, sprowadza się to do jednego zdania "na obszarach okupowanych Wermacht i inne organizacje dopuścił się wielu zbrodni". Natomiast jeśli chodzi o mękę wypędzonych, którzy byli nękani przez barbarzyńskich Polaków - tutaj jest już o tym poświęcony spory kawałek.

I co Pan chce dać jako Polską odpowiedź? Odbudowę niemieckich pomników na terenach Ziem Odzyskanych?

Sedina jest wyjątkowo kontrowersyjną postacią ze względu na swoje znaczenie w mitologi germańskiej. Świetnie określił problem prof. Piskorski:

"Wprawdzie Sedina nie zawiera żadnych bezpośrednich odniesień militarystycznych, ale – stwierdza współczesny historyk niemiecki Peter Hahn – nie ulega wątpliwości, że sam ogrom postaci z pomników Manzla wyraża potęgę władzy i poczucie wyższości. Jego Sedina należy więc do swoich czasów. Czasów, w których słowa z pierwszej zwrotki niemieckiego hymnu rozumiano coraz bardziej dosłownie, nawet jeśli jeszcze nie tak, jak je interpretowali naziści."

Zapytam się również innaczej - co Wam przeszkadza obecna Kotwica? Albo inaczej - czemu nie zaproponujecie odbudowy Pomnika Świtezianki albo Popiela, którego zjadły myszy? Czemu do POLSKIEGO miasta chcecie wciskać niemieckość, która jest kulturowa nam obca?
Jestem osobiście zwolennikiem odbudowy rzeczy z okresu niemieckiego panowania, które dziś mogą nam służyć. Ucieszyłoby mnie gdyby została odbudowana wieża w Lasku Arkońskim. Ale byłbym przeciwny, gdyby ponownie zostałaby ona nazwana Wieżą Quistorpa. Jest wiele osób w naszej historii, których jeszcze w Szczecinie nie zostało upamiętnionych. Zastanówmy się, kto się bardziej przyczynił dla obecnych mieszkańców Szczecina i z kim oni bardziej się utoższamiają - z Romanem Dmowskim, który nawet nie ma placu, skweru albo ronda czy z osobą kompletnie im nieznaną?

Dodam, że mam do twórców portalu ogromny szacunek, za informacje jakie mogę uzyskiwać tutaj odnośnie Szczecina sprzed 40-50 lat. Naprawdę miłe jest znaleźć jakieś zdjęcie po czym stanąć z nim w ręku w tym samym miejscu i porównać co się zmieniło przez 50 lat. I najchętniej robiłbym to jako mieszkaniec Szczecina codziennie. Jednak razi mnie zarówno wasz stosunek do polskości tego miasta, którym często w moim odczuciu gardzicie jak i sama wasza nazwa, która ma prawo kojarzyć się z okresem historii o której Ci, którzy to przeżyli chcieliby zapomnieć. Musicie się zastanowić czy chcecie działać dla dobra Szczecina czy dla dobra Stettina

Pozdrawiam
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 24 lip 2014, o 08:28

6 lat wojny? To, że Ty wybaczyłeś nie jest równoznaczne z tym, że część Polaków cały czas nie czuje żalu. W czasach w których to Polaków opinia międzynarodowa oskarża o zbrodnie hitlerowskie, chcesz budować pomniki, które w mniejszym czy większym stopniu są kojarzone z narodowym socjalizmem?
Ci co najbardziej kojarzą te pomniki z narodowym socjalizmem sami prezentują takie skłonności. Wystarczy tylko przypomnieć slogany, gestykulację i metody działania.
Zna Pan niemieckie programy nauczania? Przypuszczam, że nie. Otóż moi znajomi kończyli szkoły w przygranicznych miastach (Łęknica, Świeć nad Odrą). O zbrodniach narodu niemieckiego informacje są przekazywane lakonicznie, sprowadza się to do jednego zdania "na obszarach okupowanych Wermacht i inne organizacje dopuścił się wielu zbrodni". Natomiast jeśli chodzi o mękę wypędzonych, którzy byli nękani przez barbarzyńskich Polaków - tutaj jest już o tym poświęcony spory kawałek.
Nie ma narodu, który oceniał by swoją historię obiektywnie. Anglicy do tej pory honorują Bomber Harissa, który jako metodę "walki z nazizmem" wybrał smażenie ludności cywilnej żywcem. My też nie jesteśmy święci, warto wziąć pod uwagę chociażby Huzarów Śmierci, którzy w 1920 roku znęcali się nad jeńcami bolszewickimi, a nigdy na lekcjach historii o tym się nie mówi.
I co Pan chce dać jako Polską odpowiedź? Odbudowę niemieckich pomników na terenach Ziem Odzyskanych?
Jestem za tym aby w Szczecinie stały pomniki i polskie i niemieckie, a może nawet i szwedzkie. Poza tym jestem za honorowaniem nazwami ulic Szczecinian, bez względu jakiej byli narodowości
Sedina jest wyjątkowo kontrowersyjną postacią ze względu na swoje znaczenie w mitologi germańskiej. Świetnie określił problem prof. Piskorski
Sedina i Szczecin to to samo. Sedinum, to łacińska nazwa Szczecina, a samo pochodzenie Sediny ma źródła w mitologii greckiej a nie germańskiej, jeżeli już się czepiać niemieckości.
". Czasów, w których słowa z pierwszej zwrotki niemieckiego hymnu rozumiano coraz bardziej dosłownie, nawet jeśli jeszcze nie tak, jak je interpretowali naziści."
Za to nasza druga zwrotka honoruje Bonapartego, który przez większość Europy zrównywany jest z Hitlerem. No ale tego nikt nie pamięta, a poza tym dla nas Napoleon to świętość, on chciał wyzwolić Polskę spod zaborów.
Zapytam się również innaczej - co Wam przeszkadza obecna Kotwica? ?
A niemieckie statki to rozumiem, że cumami hamują.
Jestem osobiście zwolennikiem odbudowy rzeczy z okresu niemieckiego panowania, które dziś mogą nam służyć. Ucieszyłoby mnie gdyby została odbudowana wieża w Lasku Arkońskim. Ale byłbym przeciwny, gdyby ponownie zostałaby ona nazwana Wieżą Quistorpa. Jest wiele osób w naszej historii, których jeszcze w Szczecinie nie zostało upamiętnionych. Zastanówmy się, kto się bardziej przyczynił dla obecnych mieszkańców Szczecina i z kim oni bardziej się utoższamiają - z Romanem Dmowskim, który nawet nie ma placu, skweru albo ronda czy z osobą kompletnie im nieznaną?
"Żyd zawsze pozostanie Żydem, a Żydówka Żydówką" - hasła głoszone przez Dmowskiego i Hitlera są zbieżne i to w wielu przypadkach. Symbolika ówczesnej Młodzieży Wszechpolskiej i Hitlerjugend, jak ich idee i obrządki pokrywały się niemal w stu procentach. Nawet nie dalej niż 10 lat temu wybuchła afera jak Wszechpolacy imprezowali paląc swastyki i wznosząc hitlerowskie okrzyki. Będące ówcześnie w rządzie LPR zerwało z nimi układy, bo Polsce groziła przez to kompletna kompromitacja i to na skalę światową. Dmowski może nie przepadał za Niemcami, ale biorąc pod uwagę jak na początku układały się relacje Polski z Hitlerem jest mocno prawdopodobne, że już w 38 Wehrmacht z Armią Krajową maszerowałby na Moskwę.
Jednak razi mnie zarówno wasz stosunek do polskości tego miasta
Polskość tego miasta bardziej kwestionuje się w Warszawie niż w Berlinie
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9615
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Busol » 24 lip 2014, o 09:37

rygs pisze:Dodam, że mam do twórców portalu ogromny szacunek, za informacje jakie mogę uzyskiwać tutaj odnośnie Szczecina sprzed 40-50 lat.
(...) Jednak razi mnie zarówno wasz stosunek do polskości tego miasta, którym często w moim odczuciu gardzicie jak i sama wasza nazwa, która ma prawo kojarzyć się z okresem historii o której Ci, którzy to przeżyli chcieliby zapomnieć. Musicie się zastanowić czy chcecie działać dla dobra Szczecina czy dla dobra Stettina
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję za głos w dyskusji, jednak nie ma czegoś takiego jak zbiorowy stosunek portalu do polskości Szczecina. Są natomiast osobiste opinie użytkowników. Niestety funkcjonujący od lat - krzywdzący stereotyp - dotyczący portalu nie ma pokrycia w prawdzie. I zapewniam, że wiele osób z którymi rozmawiam dziwi moja opinia na temat polskości/niemieckości Szczecina. CO oczywiście w żadnym stopniu nie musi być tożsame z opiniami innych użytkowników.

A tak z ciekawości. Lwów to miasto Polskie czy Ukraińskie jeśli spojrzymy na to nie tylko przez pryzmat aktualnych granic ?
Zapraszam na TrocheInaczej.pl.
"Niemcy kiedyś byli źli, a teraz są dobrzy. Ktoś mi tak opowiadał". Franek Bis.
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 24 lip 2014, o 12:21

A tak z ciekawości. Lwów to miasto Polskie czy Ukraińskie jeśli spojrzymy na to nie tylko przez pryzmat aktualnych granic ?
No przecież cały czas niektóre środowiska domagają się zwrotu Lwowa :D
rygs
Posty: 17
Rejestracja: 24 paź 2012, o 21:19

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: rygs » 24 lip 2014, o 19:32

bamip pisze:
Ci co najbardziej kojarzą te pomniki z narodowym socjalizmem sami prezentują takie skłonności. Wystarczy tylko przypomnieć slogany, gestykulację i metody działania.
Nie kojarzę sobie, żebym swoimi działaniami przypominał skłonności nazistowskie, a domyślam się, że podchodzę pod grupę "najbardziej kojarzących te pomniki z narodowym socjalizmem".
Jestem za tym aby w Szczecinie stały pomniki i polskie i niemieckie, a może nawet i szwedzkie. Poza tym jestem za honorowaniem nazwami ulic Szczecinian, bez względu jakiej byli narodowości
To miłe, myślę, że Caryca Katarzyna czeka na inicjatywę obywatelską nadania jej jakiegoś miejsca. Może Bulwar Piastowski? Skończmy z gadaniem o polskości tych ziem, one były są i będą niemieckie!
Sedina i Szczecin to to samo. Sedinum, to łacińska nazwa Szczecina, a samo pochodzenie Sediny ma źródła w mitologii greckiej a nie germańskiej, jeżeli już się czepiać niemieckości
Niezmienia to faktu, że jest ona powiązana z Ruchem Nazistowskim.
A niemieckie statki to rozumiem, że cumami hamują
Nie rozumiem analogii.
"Żyd zawsze pozostanie Żydem, a Żydówka Żydówką" - hasła głoszone przez Dmowskiego i Hitlera są zbieżne i to w wielu przypadkach. Symbolika ówczesnej Młodzieży Wszechpolskiej i Hitlerjugend, jak ich idee i obrządki pokrywały się niemal w stu procentach. Nawet nie dalej niż 10 lat temu wybuchła afera jak Wszechpolacy imprezowali paląc swastyki i wznosząc hitlerowskie okrzyki. Będące ówcześnie w rządzie LPR zerwało z nimi układy, bo Polsce groziła przez to kompletna kompromitacja i to na skalę światową. Dmowski może nie przepadał za Niemcami, ale biorąc pod uwagę jak na początku układały się relacje Polski z Hitlerem jest mocno prawdopodobne, że już w 38 Wehrmacht z Armią Krajową maszerowałby na Moskwę.
Nie ma co gdybać, generał Berling pisał w swoich wspomnieniach, że gdyby Anders poszedł u boku czerwonoarmistów do Polski to nigdy nie byłoby u nas PRL. To są wszystko domysły, sugestie. Natomiast porównania Dmowskiego do Hitlera jest co najmniej lekko niegrzeczne
A tak z ciekawości. Lwów to miasto Polskie czy Ukraińskie jeśli spojrzymy na to nie tylko przez pryzmat aktualnych granic ?
Wydaje mi się, że kulturowo jest to nasze miasto, jednakże nigdy nie wyciągałem żadnych roszczeń względem Ziem Utraconych.
No przecież cały czas niektóre środowiska domagają się zwrotu Lwowa
Szczerze, poza jakimiś akcjami facebookowy nigdy nie spotkałem się z tym, że jakieś oficjalnie zarejestrowane stowarzyszenie czy partia wyciągały roszczenia względem naszych dawnych terytoriów. Chyba, że za takie traktuje odśpiewanie "tylko we Lwowie"...
Mógłby Pan podać konkretny przykład?

Pozdrawiam
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 24 lip 2014, o 20:32

rygs pisze: Nie kojarzę sobie, żebym swoimi działaniami przypominał skłonności nazistowskie, a domyślam się, że podchodzę pod grupę "najbardziej kojarzących te pomniki z narodowym socjalizmem".
Mówię o pewnych politykach i ich hasłach. Goebbelsowskie "Dzisiaj Lippe, jutro całe Niemcy", albo "Niemcy obudźcie się" doczekały się polskich odpowiedników. A już o samobójstwach na obraz i podobieństwo Erwina Rommla (inicjatora zamachu na Hitlera) można by książki pisać. I to właśnie ludzie z tych środowisk najbardziej dążyli, żeby uwalić Sedinę
To miłe, myślę, że Caryca Katarzyna czeka na inicjatywę obywatelską nadania jej jakiegoś miejsca.
Jestem jak najbardziej za. Była słynną szczecinianką.
Może Bulwar Piastowski? Skończmy z gadaniem o polskości tych ziem, one były są i będą niemieckie!
Jest wiele państw, których historyczne terytoria w ogóle nie pokrywają się z obecnymi. Takie targowanie polski czy niemieckie jest bezcelowe
Niezmienia to faktu, że jest ona powiązana z Ruchem Nazistowskim.
Dlatego, że w sieci krąży zdjęcie żołnierzy pozujących na jej tle? Pomnik powstał 40 lat przed dojściem Hitlera do władzy więc, chyba to jedyna analogia. No to jeśli tak myślimy, to powinniśmy uważać za neonazistów każdego, kto ma ciuchy od Hugo Bossa (producent uniformów), jeździ hitlerowskim Volkswagenem (tu to chyba musielibyśmy co drugi samochód na ulicy siekierą rozwalać ;), a już ilu Polaków używa lekarstw Bayernu (tamci poprzedni to jeszcze nic, ten produkował Cyklon B).
rygs
Posty: 17
Rejestracja: 24 paź 2012, o 21:19

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: rygs » 24 lip 2014, o 23:24

bamip pisze:Jestem jak najbardziej za. Była słynną szczecinianką
Chyba nie tędy droga. Nazwy ulic/placów/skwerów/rond/alei chyba powinny być przeznaczone dla osób/instytucji, które zasłużyły się dla Narodu/Państwa/Lokalnej Społeczności. Dziś nadamy nazwę Caracy, a jutro honorowym obywatelom miasta. A wśród nich m.in Bolesław Bierut.
Z jednej strony takie kontrowersje wzbudza pozostałości PRL-owskie w mieście w nazwach administracyjnych (np. most im. Karola Świerczewskiego) a z drugiej chciałbyś nadać nazwę osobie, której można chyba wrzucić do jednego wora wspólnie z tymi, którzy działali na szkodę Narodu Polskiego.
Jest wiele państw, których historyczne terytoria w ogóle nie pokrywają się z obecnymi. Takie targowanie polski czy niemieckie jest bezcelowe
Proszę pamiętać, że nasze obecne ziemie zachodnie odzyskaliśmy w takich a nie innych okolicznościach, po sześciu latach dramaty, miliona łez i to spowodowanej z inicjatywy państwa niemieckiego.
Dlatego, że w sieci krąży zdjęcie żołnierzy pozujących na jej tle? Pomnik powstał 40 lat przed dojściem Hitlera do władzy więc, chyba to jedyna analogia. No to jeśli tak myślimy, to powinniśmy uważać za neonazistów każdego, kto ma ciuchy od Hugo Bossa (producent uniformów), jeździ hitlerowskim Volkswagenem (tu to chyba musielibyśmy co drugi samochód na ulicy siekierą rozwalać ;), a już ilu Polaków używa lekarstw Bayernu (tamci poprzedni to jeszcze nic, ten produkował Cyklon B).
Roman Dmowski nie żyje od ponad 70 lat a jednak cały czas jest kojarzony z organizacjami narodowymi. Nie zdziwiłbym się gdyby jakaś niemiecka organizacja skrajnie prawicowa posługiwała by się symbolem Sediny
marcio_em
Posty: 6
Rejestracja: 14 paź 2011, o 17:50
Lokalizacja: Neuruppin

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: marcio_em » 25 lip 2014, o 00:35

Ostatni post i na tym kończę, bo widzę mur gruby nie do przebicia. 10 lat temu pracowałem w Niemczech. Matka mojego kolegi - fakt, że ponad 30 lat starszego ode mnie - niejaka seniorka F. Simdorn (panieńskiego nie znam) urodziła się w Szczecinie w 1920 roku przy Wiekenberg. Oglądałem zdjęcia z tamtych czasów kiedy tu mieszkała, słuchałem wielu opowieści. Oczywiście sam zadałem wiele pytań, nie mogłem takiej okazji odpuścić. Standardowe pytanie co myśli o wujku Adolfie. Dostałem odpowiedź, że człowiek chory psychicznie z wielką umiejętnością przekonywania ludzi (zresztą taką umiejętność wielu chorych psychicznie posiada). Co do Holocaustu - szarzy Niemcy o tym nie wiedzieli. Mówiła, że jest jej po prostu wstyd i pytała czy moim krewnym Naziści coś zrobili. Opowiedziałem historię jak mój dziadek w kieleckim uratował moją prababcię bliską śmierci - sam miał wtedy niecałe 15 lat i z młodszym bratem poszedł prosić niemieckiego lekarza o pomoc. A ten dał leki i pomógł w tajemnicy. Z drugiej strony moja babcia z lwowskiego - dwóch żołnierzy Wehrmachtu wypuściło ją wraz z siostrą z łapanki, a babcia mówi, "że jak Niemcy byli to było dobrze, było gdzie mieszkać i co jeść, a jak przyszli Ruscy, to się wojna dopiero zaczęła". Czy każdy Niemiec to Nazista? Czy każdy Rosjanin to Komunista? Tyle mi opowiadali. Wojna się skończyła. Czy Żydów już nie ma w Niemczech?
Moje zdanie: mam znajomych tam którzy mnie lubią i ja lubię ich, nasi sąsiedzi i jakoś trzeba razem żyć.
OK, więc idę za radą kolegi - jutro spalę moją kolekcję płyt z Loveparade i z Mayday i imienny autograf od WestBam'a dla mnie, moje 4 pary korków Adidasa, mojego Golfa IV 2003r., nówki zimówki Fuldy, koszulkę Hansy Rostock, lodówkę Boscha, narzeczonej powiem, że zabieram jej głośniki Sennheiser'a, do spalenia, a tacie, że wyprowadzam Mercedesa z garażu i topię auto w Odrze. Wszyscy zapytają - "Co Ty robisz, dlaczego?" Odpowiem "Bo niemieckie!", nie nazistowskie, niemieckie. A... i mojej Beraterin z Bundesagentur w Nürnberg powiem, że już jej nie lubię, bo jest Niemką, a mojemu szwagrowi, który jest czarny i pochodzi z Arochukwu, że od dziś jestem rasistą-nazistą.
Głupie gadanie, nie? Ale tak właśnie się z kolegą rozmawia, głupio i płytko.
A Sediny i tak nie postawią, bo płytkie myślenie wielu osób nie pozwala na jakiekolwiek polepszenie wizerunku miasta. Kropka.
rygs
Posty: 17
Rejestracja: 24 paź 2012, o 21:19

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: rygs » 25 lip 2014, o 01:13

marcio_em pisze:Ostatni post i na tym kończę, bo widzę mur gruby nie do przebicia.
Na tym chyba polega forum, na wymianie zdań i poglądów. Równie dobrze, to ja mógłbym napisać, że kończę dyskusje bo widzę fanatyczne zamiłowania do przedwojennego Szczecina nie do przebicia. Jednakże ja jestem zdania, że im więcej różnych poglądów tym lepiej dla forum. Gdyby nie różnica zdań pomiędzy mną a @bamip to w zasadzie pod którymś z naszych postów mogłaby się ukazać notka "zgadzam się w 100%" powtarzana kilkukrotnie i wątek skończyłby się na jednej stronie.
Dostałem odpowiedź, że człowiek chory psychicznie z wielką umiejętnością przekonywania ludzi (zresztą taką umiejętność wielu chorych psychicznie posiada). Co do Holocaustu - szarzy Niemcy o tym nie wiedzieli.
Niemcy dali swojemu "przywódcy" zielone światło do takich działań chociażby w wyborach. Mówienie, że o holocaustcie nic nie wiedzieli jest mniej więcej śmieszne i jest to typowe tłumaczenie w celu "wybielenia narodu niemieckiego" i pokazania, że to mordowali naziści. Przywołany już wcześniej przeze mnie generał Zygmunt Berling również się tłumaczył, że nie wiedział, że idzie na zniewolenie Polski, że robił wszystko dla dobra Ojczyzny itd. Jednak to i tak nie usprawiedliwia tego, że współpracował m.in z NKWD.
OK, więc idę za radą kolegi - jutro spalę moją kolekcję płyt z Loveparade i z Mayday i imienny autograf od WestBam'a dla mnie, moje 4 pary korków Adidasa, mojego Golfa IV 2003r., nówki zimówki Fuldy, koszulkę Hansy Rostock, lodówkę Boscha, narzeczonej powiem, że zabieram jej głośniki Sennheiser'a, do spalenia, a tacie, że wyprowadzam Mercedesa z garażu i topię auto w Odrze. Wszyscy zapytają - "Co Ty robisz, dlaczego?" Odpowiem "Bo niemieckie!", nie nazistowskie, niemieckie. A... i mojej Beraterin z Bundesagentur w Nürnberg powiem, że już jej nie lubię, bo jest Niemką, a mojemu szwagrowi, który jest czarny i pochodzi z Arochukwu, że od dziś jestem rasistą-nazistą.
Pominę fakt, że nigdzie nie sugerowałem nikomu palenia wszystkiego co niemieckie a przejdę od razu do meritum. Jest pewna różnica w rzeczy, jakiej są setki (miliony) a pomnika, który w zasadzie zazwyczaj jest jeden, okazyjnie kilka. Pomnika nie stawia się tak bez powodu, bo komuś się go zachciało mieć (tak jak np. Adidasy) a zazwyczaj dla upamiętnienia jakiegoś wydarzenia lub symbolu ważnego dla lokalnej społeczności. W mojej opinii Sedina pod żadną z tych kategorii nie podchodzi i dodatkowo powoduje kontrowersje społeczne spowodowane swoim wydźwiękiem.
Jeśli chodzi o III Rzeszą to w jej przypadku określenia Niemcy i naziści można używać zamiennie. Szkoda, że tak często o tym zapominamy.
Głupie gadanie, nie? Ale tak właśnie się z kolegą rozmawia, głupio i płytko.
Przy każdej swojej odpowiedzi starałem się odnieść do jakiegoś przykładu lub ją argumentowałem. Trochę to może głupie, nie? Ale szkoda, że kolega tego nie zrobił i raczej przez połowę swojego postu starał się wyśmiać rzekomo moich rad, których nigdzie nie udzieliłem.
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 25 lip 2014, o 20:35

Jutro wyprawa na Wieżę Quistorpa, może znajdę jakieś wskazówki ;)
mirekjot
Posty: 1001
Rejestracja: 17 gru 2004, o 12:32

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: mirekjot » 26 cze 2015, o 21:08

Ciekawe foto, datowane na maj 1943, pojawiło się na jednej z aukcji. Wygląda na to, iż można przyjąć za pewnik, że "grupę figuralna z Sediną" zdemontowano wcześniej.
Załączniki
Rathausplatz  051943.jpg
mirekjot
Posty: 1001
Rejestracja: 17 gru 2004, o 12:32

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: mirekjot » 9 lip 2015, o 14:00

Czy ten temat nikogo tu już nie interesuje, czy Szanowne Towarzystwo uznało, że to jeszcze jedno źle datowane zdjęcie?
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9615
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: Busol » 10 lip 2015, o 10:32

mirekjot pisze:Czy ten temat nikogo tu już nie interesuje, czy Szanowne Towarzystwo uznało, że to jeszcze jedno źle datowane zdjęcie?
:)
Zapraszam na TrocheInaczej.pl.
"Niemcy kiedyś byli źli, a teraz są dobrzy. Ktoś mi tak opowiadał". Franek Bis.
bamip
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2014, o 15:28
Lokalizacja: Zdroje

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: bamip » 11 lip 2015, o 10:50

Hmm, maj 43 roku, czyli po pierwszym cięższym nalocie. Może wtedy wywieźli ją razem ze szczytami bram. To by po raz kolejny sugerowało kierunek arkoński.
Awatar użytkownika
RY5ZARD
Posty: 28
Rejestracja: 23 wrz 2010, o 19:21

Re: Co się stało tak naprawdę z Sediną (temat bumerang)

Postautor: RY5ZARD » 7 sie 2015, o 15:56

mirekjot pisze:
Stau pisze: Tak - emocje (negatywne) wzbudza we mnie jedynie nazywanie fontanny pomnikiem. Skoro "normalnie" nie udaje się tej "prawdy" rozprzestrzenić - pozostaje "gmatwanie". Może w ten sposób finalny efekt będzie lepszy.
Gmatwania w tej sprawie aż nadto... A jakiż to ma być ten efekt finalny, Twoim zdaniem? A poza wszystkim - czy uważasz że nazywanie fontanny pomnikiem, to główna przeszkoda w jej rekonstrukcji?
Pomnik może mieć różną formę, tu woda jest jedynie oprawą wyrzeźbionej postaci. To że Niemcy nazwali to fontanną nie znaczy że nie jest to pomnik. Pomnik Sediny.
Ryszard

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 6 gości

cron