Pamiętnik z początku XIX w. - Szczecin okiem Francuza

Dyskusje na temat miasta do 26 kwietnia 1945 r.
majkaistefan

Re: Pamiętnik z początku XIX w. - Szczecin okiem Francuza

Postautor: majkaistefan » 28 mar 2013, o 23:37

Witam!
To jest wlasnie ta wiedza bezcenna.Opisu szeregu zdarzen nie mozna znalezc w zadnym innym miejscu jak w pamietnikach takich wlasnie zwyklych ludzi.Oddaje to klimat tamtych dni.
Prosze o informacje gdzie i kiedy bedzie mozna kupic te ksiazke?

Pozdrawiam.Stefan.
kalmar
Posty: 51
Rejestracja: 22 lis 2005, o 16:29

Re: Pamiętnik z początku XIX w. - Szczecin okiem Francuza

Postautor: kalmar » 27 maja 2013, o 00:53

W ramach komentarza do rozpoczętego własnie, obiecywanego cyklu artykułów, pozwolę sobie na małe uzupełnienie informacji dotyczących napoleońskiego okresu w historii Szczecina.
W niektórych opracowaniach historycznych można spotkać wzmianki, że w latach 1806 - 1813 wśród oddziałów armii napoleońskiej stacjonujących w twierdzach Szczecin i Dąbie, okresowo znajdowały się pułki polskie. Niestety jak dotąd nie natrafiłem na potwierdzenie tych informacji. Prędzej można mówić o polskich żołnierzach, którzy trafili do naszego miasta w formacjach pozostających na żołdzie francuskim. W styczniu 1807 roku dotarł do Szczecina tzw. Legion Północny (Légion du Nord). Była to jednostka, którą zaczęto formować we wrześniu 1806 roku z dezerterów z armii pruskiej, mających polskie pochodzenie. Tytularnym dowódcą Legionu został Józef Zajączek, generał brygady pozostający w służbie francuskiej. Pan generał nie towarzyszył w pierwszym okresie swojej jednostce. Kadrę oficerską stanowili głównie Francuzi, a także Niemcy, Belgowie, Szwajcarzy; według informacji zawartych w opracowaniu B. Gembarzewskiego, na początku roku 1807 polskich poruczników i podporuczników było około dziesięciu. Legion nie stanowił stałej załogi twierdzy Szczecin i pomaszerował dalej w kierunku Stargardu (gdzie stoczył zwycięsko swoją pierwszą potyczkę), a następnie uczestniczył w oblężeniu Gdańska.
Od lutego 1809 roku wzdłuż Odry, głównie w okolicach Kostrzyna, działał 4 pułk strzelców konnych Armii Księstwa Warszawskiego i przez pewien czas stacjonował w Szczecinie sztab tego pułku (spośród oficerów którzy dotarli do naszego miasta udało mi się ustalić tylko dwa nazwiska - płk Walenty Kwaśniewski i mjr Feliks Dembiński).
W 1811 roku do obsady pruskich twierdz pozostających w rękach napoleońskich miano skierować oddziały polskie pozostające na żołdzie francuskim (Księstwo Warszawskie było za biedne aby utrzymać liczną armię). Jednak w opracowaniach historycznych natrafiłem na razie tylko na wzmiankę o 5 pułku piechoty, którego część przez kilka miesięcy pełniła służbę w Kostrzynie.
Także w roku 1813 polskie oddziały wycofujące się razem z armią napoleońską przed Rosjanami, nie dotarły do Szczecina. Najbliżej naszego miasta działały w lutym 1813 roku pułki nadwiślańskie oraz trzy tzw. pułki "hiszpańskie" - 4-ty, 7-my i 9-ty. Operowały one w okolicach Schwedt, mając za zadanie utrzymać komunikację między twierdzami - Kostrzyn i Szczecin.
Bibliografia:
Dempsey G.C.: U boku Napoleona. Jednostki cudzoziemskie w armii francuskiej w czasach Konsulatu i Cesarstwa 1799 - 1814. Wyd. Książka i Wiedza. Warszawa 2005. Str. 190 - 192.
Gembarzewski B.: Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807 -1814. Wyd. Gebethner i Wolff. Warszawa - Kraków 1905. Str. 60 i 63-65.
Łukasiewicz M.: Armia księcia Józefa 1813. Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej. Warszawa 1986. Str. 106.
kalmar
Posty: 51
Rejestracja: 22 lis 2005, o 16:29

Re: Pamiętnik z początku XIX w. - Szczecin okiem Francuza

Postautor: kalmar » 9 cze 2013, o 21:46

Pisząc poprzedni post, miałem wrażenie, że kiedyś natknąłem się na informacje o polskich oddziałach stacjonujących okresowo twierdzy Szczecin w czasach napoleońskich. Nawet tak zacząłem swój tekst. Jednak po zrobieniu przeglądu piśmiennictwa, moje wrażenie nie potwierdziło się. Pomyślałem - pamięć płata mi figle.
Wczoraj przeglądając stare notatki (z czasów "przedkomputerowych") w zupełnie innym celu, nieoczekiwanie znalazłem informacje pochodzące z pracy Pana Bogdana Frankiewicza, opublikowanej w 1969 roku w Przeglądzie Zachodniopomorskim. Opracowanie powstało w oparciu o badania prowadzone w archiwach francuskich. Archiwa te, szczególnie w odniesieniu do polskich oddziałów pozostających okresowo na żołdzie francuskim mogą zawierać informacje, które umknęły uwadze polskich historyków (nawet tak wytrawnych jak Gembarzewski).
Frankiewicz na stronie 9 swojej pracy podaje, że dekret Cesarza Napoleona z 12 października 1808 roku ustalił szczegółowy plan obsady twierdz pruskich. Dla Szczecina przewidywano w tym dekrecie między innymi 1 batalion piechoty polskiej, a dla twierdzy w Dąbiu jeden mniejszy polski oddział. Ale czy plan zrealizowano? Z opracowania Gembarzewskiego wynikać by mogło, że nie, a Frankiewicz nie podaje jakie konkretnie oddziały polskie wymienione są we francuskich archiwach jako obsada Szczecina i Dąbia w 1808 roku.
Natomiast na stronie 16 pracy Frankiewicza mamy konkretny zapis (z podaniem odsyłaczy do materiałów Archives Nationales w Paryżu) - "W październiku 1811 roku w skład załogi garnizonu szczecińskiego wchodził także polski batalion 10 pułku piechoty w sile 518 ludzi."
Według Gembarzewskiego część 10 pułku przeszła na żołd francuski (dwa lub trzy bataliony?) i okresie poprzedzającym wojnę z Rosją odbywała służbę w twierdzy w Gdańsku. Ale to nie wyklucza, że na pewien czas skierowano polskich żołnierzy do Szczecina.
Bibliografia:
Frankiewicz B.: Garnizony wojsk francusko-polskich na Pomorzu Szczecińskim w latach 1807 – 1813. Przegl. Zachodniopom., 1969, zeszyt 2, str. 9 i 16.
Gembarzewski B.: Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807 -1814. Wyd. Gebethner i Wolff. Warszawa - Kraków 1905. Str. 97.
kalmar
Posty: 51
Rejestracja: 22 lis 2005, o 16:29

Re: Pamiętnik z początku XIX w. - Szczecin okiem Francuza

Postautor: kalmar » 3 gru 2013, o 00:56

Przepraszam, że z pewnym opóźnieniem odpowiadam na uwagi Kolegów, odnoszące się do 3 odcinka w serii artykułów "Szczecin okiem Francuzów..." Postaram się stopniowo nadrobić zaległości - myślę, możemy kontynuować dyskusję w tym wątku, w ktrórym ją rozpoczynaliśmy.
Zgadzam się z Kolegą Schulzem, że określenie Dom Guberni jest niezręczne i kojarzy się z zaborem rosyjskim. Jednak na wszystkich planach Szczecina, na których napotkałem spis zaznaczonych obiektów [np.: 1) Grundriss der Stadt Stettin innerhalb den Festungswerken und deren neuen Bezirks = Eintheilung. - plan porucznika Josta z 1811 r.; 2) Grundriss der Stadt Stettin innerhalb den Festungswerken, nach der vom Magistrate veranstalteten Bezirks eintheilung. - plan von Haidlera z 1812 r.; 3) Plan von der Vestung Stettin. - plan z roku około 1800], zawsze budynek przy Kleine Dom Straße numer bodajże 682 według numeracji z początku XIX wieku (a według nowej numeracji: 21) jest opisywany jako Gouvernementshaus, a nie Gouverneur Haus. Dlatego pozwoliłem sobie nie tłumaczyć tej nazwy jako Dom Gubernatora (choć prawdopodobnie na początku, w latach dwudziestych XVIII wieku był nim rzeczywiście). Później najwyżsi rangą przedstawiciele władz wojskowych mieszkali w innych miejscach (nawet na Zamku) - budynek utrzymywał jednak ciągle nazwę Gouvernementshaus. Sądząc, że pozostał on siedzibą urzędu wojskowego (administracji) zastosowałem (teraz też to widzę) niezbyt fortunne polskie określenie. Może należałoby przetłumaczyć nazwę budynku jako Dom Gubernatorstwa? Co o tym sądzicie?
I jeszcze jedno - odnoszę wrażenie studiując stare plany, że Gouvernementshaus, składał się z co najmniej dwóch budynków. Czy ktoś ma na ten temat potwierdzone informacje?
PS: Tytuły starych planów Szczecina są oczywiście zacytowane przeze mnie z zachowaniem ortografii użytej przez autorów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

cron