Warsztaty organmistrza Grüneberga w Zdrojach

Dyskusje na temat miasta do 26 kwietnia 1945 r.
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11255
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 7 mar 2005, o 17:42

Sorki, już poprawiłem.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Pdq
Posty: 3
Rejestracja: 23 wrz 2004, o 20:56
Lokalizacja: Stettin
Kontakt:

Postautor: Pdq » 30 sie 2005, o 15:59

Bachinstitut pisze: „Grünbergi” były takie sobie. Zwykłe tam pneumatyki. Bardziej cenione były już „Sauery” jeśli mówimy o pneumatykach. Ale to i tak rupiecie przy mechanicznych „Schnitgerach” czy „Silbermannach”.
Nie prawda. Nie-e :P Nie byly takie sobie, wrecz przeciwnie, byly to znakomite organy o przepieknym brzmieniu (no, moze poza ostatnim egzemplarzem, wygladem przypominajacym popsute radio). Nie mozna porownac pnaumatycznych Grunebergow do mechanicznych Silbermannow, bo zostaly stworzone do innego rodzaju muzyki. Czesto poruszana kwestia opoznienia "pneumatykow" jak sadze wynika z marnego obecnie stanu instrumentow. A warsztat Barnima pod wzgledem jakosci spokojnie mozna porownac do warsztatu Sauera. Pozdrawiam! :)
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11255
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 30 sie 2005, o 16:11

Pdq pisze:Nie prawda. Nie-e :P Nie byly takie sobie, wrecz przeciwnie, byly to znakomite organy o przepieknym brzmieniu (no, moze poza ostatnim egzemplarzem, wygladem przypominajacym popsute radio). Nie mozna porownac pnaumatycznych Grunebergow do mechanicznych Silbermannow, bo zostaly stworzone do innego rodzaju muzyki. Czesto poruszana kwestia opoznienia "pneumatykow" jak sadze wynika z marnego obecnie stanu instrumentow. A warsztat Barnima pod wzgledem jakosci spokojnie mozna porownac do warsztatu Sauera. Pozdrawiam! :)
Nie takie sobie? To gdzie ta zgraja organistów rozpychająca się łokciami, by nagrywać w Szczecinie płyty na tym PRZEPIĘKNYM brzmieniu? Jak tylko padł mur berliński, wszyscy walili do Freibergu pod Dreznem, by na Silbermanach nagrywać Bacha. A u nas jakoś tłumu nie zauważyłem.
Awatar użytkownika
Pdq
Posty: 3
Rejestracja: 23 wrz 2004, o 20:56
Lokalizacja: Stettin
Kontakt:

Postautor: Pdq » 30 sie 2005, o 16:16

Przy nagraniu, oprocz brzmienia istotna kwestia jest rowniez stan techniczny :) Tlumow nie ma, bo generalnie o organy sie u nas nie dba.
Lehrling der harmonischen
Nachahmung von dem verstorbenen
Orden des Erzmeisters
Johann Sebastian Bach
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11255
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 30 sie 2005, o 16:21

Pdq pisze:Przy nagraniu, oprocz brzmienia istotna kwestia jest rowniez stan techniczny :) Tlumow nie ma, bo generalnie o organy sie u nas nie dba.
Ale przy Schnitgerze w Jakobikirche to chyba by jednak był tłum, nawet po jego remontach.
Awatar użytkownika
hehenio
Posty: 1472
Rejestracja: 21 maja 2005, o 23:23
Lokalizacja: Bartnicza

O organach

Postautor: hehenio » 30 sie 2005, o 20:36

Dla zainteresowanych "organologią" -ta stona jescze działa:
http://arsorgani.republika.pl/index4.html

Ewentualny ranking organów polskich:
http://www.organy.art.pl/instrumenty.php
Bogus
Posty: 1852
Rejestracja: 3 lis 2004, o 18:48

Re: Warsztaty organmistrza Grüneberga w Zdrojach

Postautor: Bogus » 31 lip 2018, o 16:55

Tak przypadkowo natknąłem się na artykuł w dużej części poświęcony szczecińskim organom.
I przypomniał mi się ten, dawno nie poruszany watek.
Pewnie dla melomanów spod znaku sedina.pl to nic nowego (w końcu tekst pochodzi z 215 r.) ale z uwagi na poruszane również historyczne aspekty tematu, warto tu go przytoczyć – wszak pochodzi spod pióra (czy palca) znawcy tematu:
http://arspolonica.ocross.net/muzyka/wincenty-rychling/

Szkoda w tym wszystkim, że stan techniczny naszych organów jest tak nisko oceniany.
Awatar użytkownika
Schulz
Expert
Posty: 1363
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:16
Lokalizacja: Stettin-Scheune, Berliner Chaussee

Re: Warsztaty organmistrza Grüneberga w Zdrojach

Postautor: Schulz » 3 sie 2018, o 17:36

Bogus pisze:
31 lip 2018, o 16:55
[...] Szkoda w tym wszystkim, że stan techniczny naszych organów jest tak nisko oceniany.
Tu akurat się nie dziwię, gdyż tej oceny dokonał Rostisław Wygranienko, polski organista pochodzenia ukraińskiego. To jemu m.in. zawdzięczamy, iż być może znawcy historii naszego miasta przestaną wreszcie zrzynać jeden od drugiego pisząc, że w kościele św. Jana Ewangelisty znajdują się „barokowe organy z II połowy XVIII wieku z Mazowsza”.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron