(artykuł) Sedina w oparach

Awatar użytkownika
gozal
Posty: 637
Rejestracja: 7 sty 2006, o 19:22
Lokalizacja: Grünstr. / Kaiser-Wilhelm-Platz

(artykuł) Sedina w oparach

Postautor: gozal » 31 sie 2007, o 00:17

Ciekawa korespondencja się kroi. Podobał mi się list Torneya. Cięty, precyzyjny język, sporo argumentów.
Gozal jest KOBIETĄ.
Awatar użytkownika
marpa
Posty: 227
Rejestracja: 23 gru 2004, o 10:52
Lokalizacja: SZCZECIN

Postautor: marpa » 31 sie 2007, o 07:26

Ano pan Tadeusz Białecki nie pierwszy raz nadinterpretowuje różnego rodzaju mity etc. Jemu po prostu nie wystarcza, albo i nie zauważa, że owa Sedina, to jest / była symbolem miasta handlu i żeglugi. OT w jego interpretacji wpadamy z jednego nacjonalizmu (owego niemieckiego), wydumanego niestety, w drugi (ów polski), też często wyolbrzymiany.

Widać też niestety, jak ten pan Białecki "lubi" grać na emocjach, a przecież to nikomu samopoczucia nie poprawi / nie poprawia. Krótko mówiąc, dobrze opisane przez Pawła kompleksy, mówią wszystko o nie łączeniu, a dzieleniu oraz nie zbliżaniu, a oddalaniu.

Chyba jeszcze sporo wody w Odrze upłynie nim społeczeństwo, a w zasadzie pewni reprezentanci społeczeństwa, przestaną jątrzyć i szukać przysłowiowej dziury w całym. Tak się składa, że Gród Gryfa, ma historię, taką jaką ma:

Krzysztof Zaremba pisze:Szczecińskie kontrowersje
Historia Szczecina jest niezwykle pogmatwana. To miasto pogranicza – nie tylko pogranicza państw, lecz także kultur. Powstało przecież na styku słowiańsko-niemiecko-skandynawskim, a jego książęta, Gryfici, przez wiele stuleci utrzymywali niezależność, umiejętnie lawirując pomiędzy swoimi potężnymi sąsiadami – Niemcami, Polską, Szwecją i Danią. Ostatecznie jednak Gryfici odeszli do historii, ale to wcale nie znaczyło, że słowiańskie Pomorze od razu przejęli Niemcy – najpierw przecież długo gospodarzyli tu Szwedzi.
A propos powyższego, myślę, że nic dodać, nic ująć.

PS
Przykro jest tylko, że pan profesor nie zauważa wielokulturowości naszego miasta i w ogóle historii np. niezależnego Księstwa Gryfitów, mówiąc krótko.
mavr
Posty: 112
Rejestracja: 13 sty 2007, o 09:35

Postautor: mavr » 31 sie 2007, o 09:04

jaki piękny i prosty zabieg propagandowo- psychologiczny: wprowadzenia do artykułu nazwy SS co w zamyśle ma dawać podświadome skojarzenie: SS=sedina.pl ( dla osób postronnych, niezangażowanych bezpośrednio, bo to do nich arytkuł jest adresowany). I dla mnie osobiście stanowi to o poziomie działań autora.
I mógłbym dopisać ciąg dalszy n.t. przeszłości autora, działalności, dorobku bynajmniej nie naukowego. Ale nie chce mi się pisać, natomiast zbiera mi sie....
Ostatnio zmieniony 31 sie 2007, o 15:02 przez mavr, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bronx
Posty: 802
Rejestracja: 5 sty 2005, o 00:56
Lokalizacja: Neustettin
Kontakt:

Postautor: bronx » 31 sie 2007, o 09:20

Pan Prof. dr hab. Maciej G. swego czasu tłumaczył równoległe istnienie człowieka i dinozaurów na przykładzie sympatycznego Smoka Wawelskiego, widze że w tym przypadku została zastosowana ta sama retoryka. Poprostu brak słów, wszystkie członki, i twarde i miękkie opadają.

Szkoda że żaden Prof. nie wyjaśnił do tej pory istnienia postaci Tajemniczego Don Pedro, ...carramba... Panowie Profesorowie, do piór do pracy!!!
[url=http://www.szczecinek.org][img]http://www.szczecinek.org/HotLink/gruss_aus1.png[/img][/url]
Awatar użytkownika
woti
Posty: 838
Rejestracja: 8 maja 2004, o 18:40
Lokalizacja: Szczecin (Bolinko)
Kontakt:

(artykuł) Sedina w oparach

Postautor: woti » 31 sie 2007, o 11:23

Styl polemiki Pawła Knapa wydaje mi się znacznie lepszy od stylu wywołania dyskusji przez prof. Białeckiego, a już zachowanie red. Dowlasza zasługuje nie tyle na określenie "żałosny", lecz raczej na "niedopuszczalny". Wszak jest naruszeniem zasad działania wolnych mediów oraz etyki dziennikarskiej nie opublikowanie głosu "strony wezwanej", a bezpośrednie odniesienie do sedina.pl oraz Rocznika SEDINY wszak było! Osobiście podzielam NIEKTÓRE obawy prof.Białeckiego (są świadkowie, że tak było :) ), ale to nie znaczy, że zgadzam się z utrącaniem rzeczowej dyskusji wobec wyraźnie przedstawionych tez.
Prawdą jest też, że Sedina została wymyślona przez Niemców, ale to nie znaczy, że współcześni Polacy mają się akurat tego pomnika obawiać! To po prostu śmieszne. Powiem więcej: "przejęcie" pomnika i najważniejszych, najlepszych idei z nim związanych (morskość Szczecina, duma miasta itd.) świadczą nie o naszym zaślepieniu lub germanofilii - moim zdaniem to świadczy po prostu o poczuciu własnej siły i godności. Więcej nawet: o poczuciu własności tego miejsca na ziemi WSPÓŁCZEŚNIE.
Na marginesie: sugeruję prof. Białeckiemu i jemu podobnym wizytę w niedalekim Berlinie. Tam wciąż stoi ogromny pomnik chwały oręża Armii Czerwonej, jest pielęgnowany... Czy to dowodzi, że Niemcy pragną powrotu rosyjskiej okupacji???
Dugą wizytę także zaproponuję za miedzą - niedaleko od nas Niemcy zorganizowali skansen Słowian. A przy autostradzie do Berlina można zauważyć wielki plakat, z angielska bilboardem zwany: KRAJ BARNIMÓW....
PS. Festiwal Wikingów odbywa się w starosłowiańskim Wolinie - Jomsborgu - Burstaborgu - Julinie...Winecie (?) Dawno, dawno temu było to miasto większe od Krakowa. A Berlin powstał (w krwawych zmaganiach - na zgliszczach (? - tututu!!!)) wiosek Słowian Połabskich. I co z tego?

PS.2. Pomnik ogromny Trygława widzę... na przykład przed wejściem do portu. Poważnie!
Absolwenci - łączcie się!
Awatar użytkownika
Jezu
Posty: 961
Rejestracja: 2 sty 2005, o 01:47
Lokalizacja: Pilchowo

Postautor: Jezu » 31 sie 2007, o 11:44

Znakomity tekst Torney'a. Perfekcja w każdym calu. Moje gratulacje.

Ozdrawiam (innych a siebie leczę).
Awatar użytkownika
gozal
Posty: 637
Rejestracja: 7 sty 2006, o 19:22
Lokalizacja: Grünstr. / Kaiser-Wilhelm-Platz

Postautor: gozal » 31 sie 2007, o 13:35

Ktoś nie chce zrobić przykrości prof, zamieszczając odpowiedź Torneya, ze względu na duży dorobek tegoż prof. Żałosne tłumaczenie! Każdy może sie przecież mylić, a przyznawanie mu monopolu w "dyskusji", która wówczas staje się monologiem, wręcz tyradą, to czysta stronniczość.

A tak poza tym, wiecie, ilu znam bredzących od rzeczy, niekonkretnych profesorów? W tej chwili przypominam sobie jednego - z dziedziny technicznej. Ślepe potakiwanie takiemu jegomościowi do niczego dobrego nie prowadzi.
Gozal jest KOBIETĄ.
mavr
Posty: 112
Rejestracja: 13 sty 2007, o 09:35

Postautor: mavr » 31 sie 2007, o 14:13

gozal pisze:Żałosne tłumaczenie!
Cały tekst wygląda na pisany "na zamówienie", zgodny z "oficjalną linią" "polityki historycznej". Nie trzeba było zapraszać prof. Białeckiego do wywiadu żeby wiedzieć w jakim tonie będzie wypowiedz.
A wystarczyło zaprosić też prof. Stępińskiego (daleko nie było, ten sam budynek) który prezentuje zupełnie inne podejście i nie zajmował sie zawodowo utrwalaniem władzy ludowej i dowodzeniem odwiecznych praw do Szczecina
Awatar użytkownika
woti
Posty: 838
Rejestracja: 8 maja 2004, o 18:40
Lokalizacja: Szczecin (Bolinko)
Kontakt:

Postautor: woti » 31 sie 2007, o 14:27

Pomimo wszystko ośmielam się proponować, aby zachować kulturę sedinowego forum: nie o osobie, lecz ad meritum: Dyskutujmy Z BIAŁECKIM a nie O BIAŁECKIM (no, chyba, że ktoś ma istotne powody, np. dokumenty dot. "dzieła" osoby - ale wtedy należałoby założyć inny wątek i pamiętać o prawnych uwarunkowaniach takowej dyskusji).
Awatar użytkownika
gozal
Posty: 637
Rejestracja: 7 sty 2006, o 19:22
Lokalizacja: Grünstr. / Kaiser-Wilhelm-Platz

Postautor: gozal » 31 sie 2007, o 14:59

Przepraszam za gadulstwo :lol:
Ostatnio zmieniony 31 sie 2007, o 15:41 przez gozal, łącznie zmieniany 1 raz.
Gozal jest KOBIETĄ.
mavr
Posty: 112
Rejestracja: 13 sty 2007, o 09:35

Postautor: mavr » 31 sie 2007, o 15:00

Racja i święta prawda. Szkoda tylko że prof. Białecki nie wziął po rozwagę efektów zarzucania germanofilstwa i braku rozsądku dużej grupie osób.
Awatar użytkownika
Jan_Krzysztof
Posty: 1248
Rejestracja: 11 lip 2004, o 01:55

Postautor: Jan_Krzysztof » 31 sie 2007, o 19:04

Ja widzę artykulik do Magazynu Nr 3 (o ile profesor pozwoli go wydrukować w naszym roczniku) + odpowiedź Torneya.
Awatar użytkownika
hehenio
Posty: 1472
Rejestracja: 21 maja 2005, o 23:23
Lokalizacja: Bartnicza

Postautor: hehenio » 31 sie 2007, o 19:43

1. Wszyscyśmy w Szkole uczyli się o Bitwie Pod Cedynią.
Wiemy o niej i wierzymy w nią całym prapolskim sercem dzięki Kronice Thietmara (1012-1018) gdzie poświęcono jej trzy zdania. Miejsce zdarzenia Thietmar nazywa "Cidini".

2. W XVIII w. ksiądz Adam Naruszewicz w swojej "Historyi narodu polskiego" identyfikował "Cidini" z obecnym Szczecinem.

3. Może umówmy się z p.t. Oponentami, że "Sedina" to zgermanizowana wersja prasłowiańskiej Cedyny i że pomnik ten w istocie i na przekór hakatystom gloryfikował właśnie owo wspaniałe Zwycięstwo Oręża Polskiego?

4. I razem wspólnie "danach lasst uns alle streben, brüderlich mit Herz und Hand" by Ów symbol znów zajaśniał nam swym prawdziwym blaskiem prapolskiego znaczenia w polskim Szczecinie?
Awatar użytkownika
Krasiu
Posty: 1196
Rejestracja: 8 lip 2004, o 00:07
Lokalizacja: Hufelandweg

Postautor: Krasiu » 1 wrz 2007, o 02:16

W świetle poniższego przepasanie odkopanego i ustawionego na miejscu pomnika biało-czerwoną szarfą zasługuje na uwagę :)
Awatar użytkownika
woti
Posty: 838
Rejestracja: 8 maja 2004, o 18:40
Lokalizacja: Szczecin (Bolinko)
Kontakt:

Postautor: woti » 1 wrz 2007, o 11:07

mavr pisze:Racja i święta prawda. Szkoda tylko że prof. Białecki nie wziął po rozwagę efektów zarzucania germanofilstwa i braku rozsądku dużej grupie osób.
Osobiście nie jestem germanofilem, ale nie sądzę, by germanofil (rusofil, żydofil itd. itp. do polonofila włącznie) musiał się tego wstydzić. Wstydzić się bardziej należy x-fobii. A wszystko razem i tak podlega psychiatrii, jako, że nikt całkiem zdrowy nie jest ;)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron