(artykuł) Wspomnienia z nalotów na Szczecin w 1944 roku

Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 8 sie 2006, o 21:06

Ja także pytałem o bombardowaniua.
Północny róg Mühlenbergstraße i Bergstraße został zmieciony przez minę powietrzną w nalocie 20/21 kwietnia 1943.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
kgirl
Bravo
Posty: 2059
Rejestracja: 17 lis 2005, o 17:07
Lokalizacja: Braunsfelde

Postautor: kgirl » 21 sie 2006, o 20:26

krzekowo pisze:Mam pytanie do Bartosza. Czy w tym bombardowaniu z 17.08.1944 roku trafiono też w drugi budynek szkolny ( ten z salą gimnastyczną ) przy ul Reymonta ? Po wojnie był on wypalony. Jest o tym wzmianka w Encyklopedii Szczecina.
Trafiono, ale nie wiem czy w tym bombardowaniu.

Poza tym jeszcze w latach 60tych w miejscu obecnych numerów 23e-f leżały gruzy, a uczniowie biegali po wypalonych piwnicach. Niestety jeszcze nie wiem, co było bezpośrednią przyczyną zniszczenia budynku.

Z początków powojennej historii szkoły: stare, znalezione w budynku szkoły mapy pocięto i zszyto na zeszyty dla uczniów.
Portal jest bez sensu !! (copyright by Busol)
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 21 sie 2006, o 20:30

A ja bym chciała potwierdzić pewną informację. Kiedy i przez kogo były dokonane pierwsze naloty na Stettin ?
Awatar użytkownika
Bartosz
Expert
Posty: 8809
Rejestracja: 7 cze 2004, o 17:56
Lokalizacja: Stettin

Postautor: Bartosz » 21 sie 2006, o 20:34

Przez Brytyjczyków, jeszcze w '40. Miszczu będzie wiedział dokładnie ;).
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 21 sie 2006, o 20:36

Bartosz pisze:Przez Brytyjczyków, jeszcze w '40. Miszczu będzie wiedział dokładnie ;).
A czy nalot, to jest równoznaczne ze zrzuceniem bomb na miasto ?
Awatar użytkownika
Bartosz
Expert
Posty: 8809
Rejestracja: 7 cze 2004, o 17:56
Lokalizacja: Stettin

Postautor: Bartosz » 21 sie 2006, o 20:45

Iwonka pisze:
Bartosz pisze:Przez Brytyjczyków, jeszcze w '40. Miszczu będzie wiedział dokładnie ;).
A czy nalot, to jest równoznaczne ze zrzuceniem bomb na miasto ?
Dla mnie tak. Na miasto lub okolicę ;).
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 21 sie 2006, o 20:51

Bartosz pisze:
Iwonka pisze:
Bartosz pisze:Przez Brytyjczyków, jeszcze w '40. Miszczu będzie wiedział dokładnie ;).
A czy nalot, to jest równoznaczne ze zrzuceniem bomb na miasto ?
Dla mnie tak. Na miasto lub okolicę ;).
Czyli nie było nalotów na Stettin bez zrzutu bomb ?
Ja mam trochę inne informacje co do pierwszego nalotu, z tym że był to nalot po to, aby trochę postraszyć. Tylko jeszcze moje pytanie kto i czy się potwierdzi. :wink:
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 21 sie 2006, o 20:56

Iwonka pisze:A ja bym chciała potwierdzić pewną informację. Kiedy i przez kogo były dokonane pierwsze naloty na Stettin ?
Skomplikowana sprawa.
Ostatnio przestudiowałem trochę z literatury „nalotowej”, między innymi znaną w Niemczech pozycję „Feuersturm über Hamburg” Brunswiga, (470 stron, ponad 160 fantastycznych fotografii). Brunswig był jednym z członków sztabu w komendzie straży pożarnej w Hamburgu, miał też pozwolenie na fotografowanie zniszczeń, co było podówczas zabronione.
Szczecin niestety nie ma opublikowanej dokumentacji dotyczącej nalotów, a różne źródła podają różne dane.
Oto daty pierwszych „skutecznych” nalotów:
5 września 1940 – Hydrierewerke Pölitz; 18 osób zabitych
14/15 listopada 1940 – Altdamm, Graudenerstraße 2, 3
28/29 listopada 1940 – pierwsze bomby w śródmieściu, między innymi Mühlenbergstraße, Falkenwalderstraße (51, przed 1936: 25)*, Stolzingstraße i Elizabethstraße, Freihafen, Kreckow; 5 osób zabitych.

* - budynek na rogu Falkenwalderstraße i Turnerstraße
Ostatnio zmieniony 22 sie 2006, o 02:09 przez Bachinstitut, łącznie zmieniany 1 raz.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 21 sie 2006, o 21:03

Dziękuję za informacje, zwłaszcza dotyczące podziału na ''skuteczne''. Czyli jednak mogły być jeszcze wcześniejsze, ale bez zrzutu.
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 21 sie 2006, o 21:06

Nieskutecznymi nazwiemy tylko alarmy lotnicze bez zrzutu bomb. Nie wykluczone, że i wtedy mogły spaść pojedyncze bomby, ale informacje są skąpe i sprzeczne.
W roku 1940 Szczecin przeżył w sumie 27 alarmów lotniczych (w sumie prawie 40 godzin), z tego kilka ze zrzutem.
Który by Cię interesował?
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 21 sie 2006, o 21:12

Bachinstitut pisze:Który by Cię interesował?
Pierwszy.

Kto ?
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 21 sie 2006, o 21:15

Iwonka pisze:
Bachinstitut pisze:Który by Cię interesował?
Pierwszy.
Kto ?
Pierwszy alarm bombowy: 11 lipca 1940, od 1.30 do 2.00 rano.
Anglicy
Ostatnio zmieniony 22 sie 2006, o 01:55 przez Bachinstitut, łącznie zmieniany 1 raz.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
J-23
Posty: 94
Rejestracja: 31 paź 2004, o 20:37

Postautor: J-23 » 21 sie 2006, o 21:16

Bachinstitut pisze:Nieskutecznymi nazwiemy tylko alarmy lotnicze bez zrzutu bomb.
Często fala samolotów (strumień -określenie angielskie) kluczył i przelatywał nad różnymi miastami po to aby ukryć właściwy cel nalotu a także aby w wielu miastach był ogłaszany alarm p.lotniczy. Każde nocne wyrwanie ze snu całego miasta obniżało morale a także, pośredno produkcję. Niewyspany pracownik ma mniejszą wydajność, chyba każdy z nas to potwierdzi. Dlatego każdy alarm/nalot był skuteczny tylko w różnym stopniu.
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 21 sie 2006, o 21:52

J-23 pisze:Każde nocne wyrwanie ze snu całego miasta obniżało morale a także, pośredno produkcję. Niewyspany pracownik ma mniejszą wydajność, chyba każdy z nas to potwierdzi. Dlatego każdy alarm/nalot był skuteczny tylko w różnym stopniu.
Właśnie.
Podczas operacji Gomorrha (lipcowe naloty na Hamburg w 1943, w których zginęło ponad 40 tysięcy ludzi) w nalocie w nocy 26/27 lipca brało udział… 6 Mosquito, które zrzuciły raptem dwie bomby burzące. Ale na 40 minut w nocy rozbudzeni i wystraszeni mieszkańcy miasta musieli zejść do schronów.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Bartosz
Expert
Posty: 8809
Rejestracja: 7 cze 2004, o 17:56
Lokalizacja: Stettin

(artykuł) Wspomnienia z nalotów na Szczecin w 1944 roku

Postautor: Bartosz » 30 sie 2006, o 23:18

Jeszcze jedna ciekawostka. Jeśli w nocy był alarm lotniczy, to rano dzieciaki szły do szkoły dwie godziny później.
Erich-Falkenwaldergesellschaft

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron