(artykuł) Graf Zeppelin Anno Domini 1947

Awatar użytkownika
piotr_now
Posty: 1560
Rejestracja: 27 sie 2004, o 22:40
Lokalizacja: Poznań

...

Postautor: piotr_now » 23 sty 2006, o 09:03

szperacz88 pisze:A czy nie wiadomo w którym miejscu na międzyodrzu "stał" wysadzony lotniskowiec?? aktualnie próbuję namierzyć po ksztąłcie kanałów wodnych.

... a pamiętasz Schperatschu mapkę która załączyłem do przewodnika na naszą wyprawę na Betonowiec ? tam wszyściutko było naniesione ...
Awatar użytkownika
szperacz88
Posty: 753
Rejestracja: 20 sie 2004, o 15:19
Lokalizacja: Stettin, Moltkestrasse
Kontakt:

Postautor: szperacz88 » 23 sty 2006, o 09:18

ino pamiętam, a nie wiesz czy jest ona w galeri? coś nie mogę znaleźć
GG:6137084 szperacz88@tlen.pl/ 0508925219
Towarzystwo Wiedzy historycznej "Terra Stetinum"/motto: Fant zawsze musi być
posiadacz wykrywacza jabel i dyktafonu jakby co. Teren działania: Międzyodrze, strefa przygraniczna, las arkoński, wyspa pucka.
Awatar użytkownika
piotr_now
Posty: 1560
Rejestracja: 27 sie 2004, o 22:40
Lokalizacja: Poznań

...

Postautor: piotr_now » 23 sty 2006, o 09:19

... jak ja odkopię to wrzucę na portal. Chyba, ze ktoś wcześniej to zrobi
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5886
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 23 sty 2006, o 16:26

Wcześniej
Załączniki
mapa.JPG
Awatar użytkownika
piotr_now
Posty: 1560
Rejestracja: 27 sie 2004, o 22:40
Lokalizacja: Poznań

...

Postautor: piotr_now » 23 sty 2006, o 16:41

niestety mapka trochę niewyraźna Schperatschu, ale wrak Zeppelina to ten pierwszy, ponad miejscem połączenia Parnicy z Regalicą ...
eruc13
Posty: 1
Rejestracja: 7 sie 2006, o 00:22

(artykuł) Graf Zeppelin Anno Domini 1947

Postautor: eruc13 » 7 sie 2006, o 00:39

Dzisiaj siadłem nad mapami Szczecina(wsp.plan Sz-na i topograficzna mapa z danymi z roku ok.50) i na googlemaps (zdj. satelitarne), no i ustaliłem miejsce postoju Graffa na międzyodrzu. Jak ktoś będzie zainteresowany, to mogę wrzucić za parę dni jakieś fragmenty map i zdj. sat. Naprowadzając podam że stał on przy rozwidleniu Regalicy i Parnicy, dziobem skierowany na północ. Pierwsze z pow. zdj. robione było z kierunku wschodniego znad jeziora Dąbie Małe, a drugie zdj. z kierunku południowego.
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9615
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: (artykuł) Graf Zeppelin Anno Domini 1947

Postautor: Busol » 7 sie 2006, o 17:42

eruc13 pisze:Jak ktoś będzie zainteresowany, to mogę wrzucić za parę dni jakieś fragmenty map i zdj. sat.
Sedina pl sa zainteresowani wiec prosze wrzucic - jesli beda problemy prosze o kontakt...
siwy
Posty: 786
Rejestracja: 10 cze 2006, o 15:27

Postautor: siwy » 24 sie 2006, o 14:33

Na stronie - http://www.kriegsmarine.netlook.pl/gale ... elin8.html
zamieszczono zdjęcie GZ1 podpisane „ "Graf Zeppelin" zacumowany przy nabrzeżu po wojnie.” ???

Na moje oko to inne ujęcie o gorszej jakości z galerii „ Dampfschiffsbollwerk, Graf Zeppelin; 1941 – 2” zdjęcie GZ2.


No to pytanie Stettin czy Szczecin?
Załączniki
GZ2.jpg
GZ1.jpg
Sztuką jest umieć się śmiać z samego siebie.
Awatar użytkownika
Yossarian
Posty: 880
Rejestracja: 26 cze 2004, o 21:36
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Yossarian » 24 sie 2006, o 14:40

Dla mnie to Stettin. Dwie postacie na pierwszym planie mają raczej mundury kroju wehrmachtu. Zresztą po wojnie raczej ten teren był we władaniu Armii Czerwonej, więc cywile nie mieli by tam dostępu.
[url=http://picasaweb.google.com/yossarian67]Szczecinianin z urodzenia i przekonania[/url]
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8629
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57
Lokalizacja: Stettin-VdBT
Kontakt:

Postautor: Torney » 24 sie 2006, o 15:02

Zastanawiam się, czy tytuł artykułu nie powinien brzmieć np. "Graf Zeppelin Anno Domini 1946". Oto fragment miesięcznego raportu wicekonsula brytyjskiego w Szczecinie Josepha Waltersa z 10 XII 1946 r.:
Lotniskowiec "Graf Zeppelin" w dniach 17-19 listopada został odholowany do Świnoujścia. W tym czasie Odra była zamknięta dla jakiegokolwiek ruchu.
Hmm... :roll:
Erich-Falkenwaldergesellschaft
siwy
Posty: 786
Rejestracja: 10 cze 2006, o 15:27

Postautor: siwy » 24 sie 2006, o 16:00

Jeszcze inne daty - moim zdaniem pomyłka???
- http://ship.bsu.by/main.asp?id=101888

Ale jest nowe zdjęcie z Regalicy. :D
Załączniki
GZ3_s.jpg
Sztuką jest umieć się śmiać z samego siebie.
Awatar użytkownika
Aygon
Posty: 2439
Rejestracja: 17 cze 2004, o 23:07
Lokalizacja: Stettin Hökendorf

(artykuł) Graf Zeppelin Anno Domini 1947

Postautor: Aygon » 7 gru 2006, o 00:54

Oto co znalazłem na innym forum. Nie wiedziałem że jeden ze znanych mi z "forum" miłośników lotnictwa i symulatorów (m.inn. Il-2 sturmovik), oraz moderator na dws.org jest ze Szczecina (Shapacoo). Nie wiem czy ktoś tu go zna ale co powieczie na wspomnienia jego dziadka które tam zamieścił :D

"Dzisiaj rowerkiem kopnąłem się do Babci. Na ruskie pierogi (nb. najlepsze na świecie, bo Babcine ). "Żeby sprawdzić, czy już młode ziemniaki się nadają". Wziąłem Kucyka, pojechałem.
No a po przybyciu Dziadek mówi do mnie, że:
- Znaleźli lotniskowiec, tego, który kiedyś w Szczecinie stał".
No więc odpowiadam, że wiem itepeitede... Dziadek mówi:
- No nie myślałem, że go jeszcze kiedyś zobaczę, a tu zdjęcia w TV pokazali.
- Widziałeś pewnie jak był zacumowany przy Wałach?
- No nie tylko widziałem, ale nawet trochę pozwiedzałem.
- Czemu nigdy nie mówiłeś?!
- A zapytałeś choć raz?

W tym momencie łapska mi opadły i zachciało mi się wyć. Generalnie "trochę" z Dziadkiem przegadałem na tematy IIwś (jest Sybirakiem, w '46 przybył do Szczecina), ale o tym nigdy mi nie wspominał. Pewnie gdyby nie to, że znaleźli "Grafa", to bym się nie dowiedział nigdy... Ale - wziąłem od razu Dziadzia na bok na spytki no i zacząłem "przesłuchanie". Niżej przedstawiam wyniki tego, co usłyszałem.

Dziadek zwiedzał "Grafa" w lipcu lub sierpniu 1946 roku, to było jego drugim przyjeżdzie z Piły do Szczecina (pierwszy w kwietniu, później pod koniec czerwca). Okręt stał wtedy zacumowany przy rzeźni (wychodzi więc z tego, że było to dzisiejsze Nabrzeże Bułgarskie), pilnowało go "z lądu" kilkunastu żołnierzy rosyjskich - wszyscy uzbrojeni w pepesze (a przynajmniej żadnego uzbrojonego inaczej Dziadek nie widział) oraz kilku na statku. Ze względu na b. dobrą znajomość rosyjskiego (jak by nie było ponad 5 lat na wygnaniu) mógł sobie z owymi żołnierzami pogadać właściwie jak równy z równym. Od nich się właśnie dowiedział, że to "giermanski korabl, nu sejczas eto wsio nasze". Po dalszej rozmowie wyraził chęć "połażenia" po okręciku, na co Rosjanin się zgodził. Dziadek zaznaczył przy tym, że pozwalali bardzo nielicznym, a i to przeważnie za rower, zegarek albo za wódkę (poza tym wówczas raczej mało kto miał ochotę na oglądanie niemieckiego lotniskowca, a takie towary wymienne były wówczas na wagę złota). Koniec końców Dziadek dostał się po sztorm-trapie na pokład (zwykłego trapu nie było). Co go od razu uderzyło, to porządek panujacy na pokładzie, a właściwie na głównym pokładzie rufy (na startowym niestety nie był, a tylko w hangarze, gdzie - jak mówił - nadal była czynna bardzo duża winda w pozycji opuszczonej (czyli wychodzi na to, że winda samolotowa na pokład). Pojechać się jednak do góry nie dało ze względu na kompletny brak prądu na okręcie. Później poszedł (a właściwie: "samo mi się trafiło") do sterówki, gdzie "właściwie nic nie było prócz dużego koła sterowego i dźwigni sterowania do maszynowni". Na pokładzie startowym nie zobaczył nic ciekawego, prócz otworu windy. Nie było też żadnych uszkodzeń. Po powrocie na rufę pooglądał sobie zataśmowane (!) 4 ckm-y stojące na stojakach trochę wyżej od relingu oraz kilka skrzynek z taśmami stojących tu i ówdzie. Na pytanie jakie to były karabiny, powiedział że nie wie, "ale na pewno niemieckie, bu ruską robotę bym poznał od razu". Zanotował też brak jednej z czterech szalup.
Kiedy wychylił się za burtę, dostrzegł wieże/stanowiska z działami (a być może już "po działach", gdyż tych nie zobaczył).
Następnie zszedł do siłowni - "nie było nic, prócz ciszy". Tutaj też panował porządek. Później obejrzał silnik - "Zultzer" z tego co odczytał na tabliczce. Do tego agragaty - "chyba Mann, sześciocylindrowe".

Ok. tydzień później był na "Grafie" jeszcze raz, żołnierze pilnujący byli w większości ci sami, więc znów mógł wejść "na gębę". Przywieźli wtedy akurat z obozu grupę niemieckich marynarzy do popuszczenia/naciągnięcia cum i poprawienia odbojnic. Nigdzie więcej nie chodził (prócz korytarzy, którymi chciał znaleźć jakieś przejście, ale na nic ciekawego nie trafił), bo dwukrotnie natrafiał na zaspawane drzwi i nie chciał schodzić w miejsca, gdzie było całkowicie ciemno.

We wrześniu na okręt nie było już można wchodzić, a jesienią ("w październiku albo listopadzie") odholowano go do Świniujścia na nabrzeże na Warszewie. Garnizon znajdował się po drugiej stronie Świny, w mieście, więc najprawdopodobniej żołnierze pilnujący go byli dowożeni. Za "Grafem" wczesną wiosną popłynęły 2 suche doki (na statki ok. 30 tys. ton), z czego jeden zatonął na wysokości Główek, bo... kufajmany zapomnieli zamknąć grodzi i był się dok trochę rozhuśtał po nabraniu wody. Hol odcięto, dok zatonął, po czym wydobyto go na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Drugi dok dopłynął do Świnoujścia, po czym poszedł "na wschód". Jeśli mieliby czymś załadować "Grafa" to tylko w Świniujściu, obniżona linia zanużenia jak dla pustego okrętu mogła być skutkiem jego uszkodzenia w 1945. Dziadek mówił jeszcze o 2 uszkodzonych/ zaślepionych zęzach, ale dokładnie co było, to nie wie, bo sam nie widział, a czerwonoarmista mało się na tym znał i być może gadał 5/10.

Wot i wsio. Dodam tylko, że Dziadzio później przez prawie 30 lat pływał statkami w PŻM, więc stąd raczej fachowe słownictwo w opowieści. Ze względu na wiek (70+) oraz raczej sporą ilość minionego czasu, opowiadanie jest naturalnie obarczone marginesem błędu. Mam nadzieję jeszcze coś wyciągnąć - na razie poleciłem Dziadkowi "intensywnie myśleć"

Musze z nim "poważnie" ;) pogadać.
Zweckverband fur Gross Stettin
GG:1237155
[url=http://www.prawobrzeze.org/galeria]galeria przedwojennego prawobrzeża[/url]
BUCHHEIDE VEREIN
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9615
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 7 gru 2006, o 07:40

Trzabab by sprawdzic czy na zdjeciach z 1946 roku widac go przy rzezni.
Awatar użytkownika
Aygon
Posty: 2439
Rejestracja: 17 cze 2004, o 23:07
Lokalizacja: Stettin Hökendorf

Postautor: Aygon » 7 gru 2006, o 11:16

No właśnie na dws-ie też się nad tym zastanawiali i co wyszło na razie
To coś wystające z wody wokół statku to jakieś dalby? X-XI'46 to moment opuszczenia przez okręt nabrzeża w Szczecinie, więc możliwe, że automatycznie zostało to przyjęte jako czas dotarcia do Świnoujścia - bez uwzględnienia postojua na Międzyodrzu. Poza tym co do daty zrobienia zdjęcia, to też nie przyjmowałbym w 100% roku 1947:
1. Na pokładzie wyraźnie widać nieregularne dziury, a to sugeruje uszkodzenie. Wiadomo, że wiosną 1946 Rosjanie w okręcie załatali dno i naprawili większość uszkodzeń.
2. Napisane jest, że zdjecia zrobił pilot - wówczas sanitarny. Pytanie tylko, czy leciał wówczas sanitarką, czy zwykłym "Kukuruźnikiem" - w chwili obecnej sprawdzam, czy jakieś sanitarne wersje Po-2 miały jeszcze dodatkowo kabinę (ale ze względu na koszmarną ilość modyfikacji - w tym także tych robionych piłą do drewna i młotkiem, może to trochę potrwać). CSS-13 to na pewno nie jest (ten miał 2 kabiny + miejsce dla chorego), bo wówczas nie było jeszcze licencji.
Zweckverband fur Gross Stettin
GG:1237155
[url=http://www.prawobrzeze.org/galeria]galeria przedwojennego prawobrzeża[/url]
BUCHHEIDE VEREIN
Awatar użytkownika
Penetrator
Posty: 702
Rejestracja: 25 lut 2005, o 20:05
Lokalizacja: Junkerswerke

Re: (artykuł) Graf Zeppelin Anno Domini 1947

Postautor: Penetrator » 1 lut 2009, o 20:55

Busol pisze:Niezalogowany znajomy podesłał mi takie info. Nie wiem - być może pozycja nieznana....

EOW 42 Graf Zeppelin
Autor: Siegfried Breyer
Format A4, 112 stron, 100 zdjęć cz-b, 27 rysunków, 18 plansz barwnych wraz z okładką, 3 wkładki A1 m.in. z rysunkami 3D.

Monografia zawiera historię okrętów lotniczych Niemiec ze szczególnym uwzględnieniem nigdy nie ukończonego lotniskowca Graf Zeppelin. Opisano tutaj historię jego powstawania, problemy związane z jego projektowaniem oraz wszystkie decyzje, które doprowadziły do zawieszenia jego budowy. Monografia zawiera również opis techniczny, bogato ilustrowany materiałem zdjęciowym i rysunkami 3D. Na uwagę zasługuje rozdział dotyczący lotnictwa pokładowego z opisem typów samolotów, jakie zamierzano na nim umieścić. Na wkładkach A1 są przedstawione rysunki generalne lotniskowca, oryginalne rysunki stoczniowe przekrojów wzdłużnych i wręgowych, rysunki 3D przedstawiające przypuszczalny wygląd ukończonego lotniskowca oraz wygląd, jaki miał mieć okręt według pierwotnego projektu.
http://www.filefactory.com/file/14edf8/ ... ppelin_pdf
Zrzeszenie Głupków Wioskowych Szczecin

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron