(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Postautor: Bachinstitut » 2 mar 2005, o 23:34

Hm, pod wrażeniem jestem. Czyli że ten Grüneberg nie wypdał sroce spod ogona, jak uparcie twierdziłem. Wobec tego muszę to przemyśleć. (Ale i tak wolę Silbermanny!!!)
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
Pdq
Posty: 3
Rejestracja: 23 wrz 2004, o 20:56
Lokalizacja: Stettin
Kontakt:

(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Postautor: Pdq » 30 sie 2005, o 15:34

Swietny artykul, swietny, wrecz doskonaly. Przyklad dzwiekowy mozna odnalezc na plycie nagranej przez Martina Rosta i Hannesa Ludwiga ze Stralsundu (brzmienie organow w Kummerow, Flemendorf, Altentreptow, Werder, Kartlow, Gultz, Neuendorf, Stralsund, Gutzkow i Volschow). Czy moglbym prosic o podanie zrodel artykulu? :) Pozdrawiam serdecznie!
Lehrling der harmonischen
Nachahmung von dem verstorbenen
Orden des Erzmeisters
Johann Sebastian Bach
Awatar użytkownika
Finki
Posty: 4592
Rejestracja: 1 maja 2005, o 11:20
Lokalizacja: Keddigerstraße

Postautor: Finki » 30 sie 2005, o 15:44

Orgelspieler
Posty: 8
Rejestracja: 13 maja 2006, o 16:15
Lokalizacja: Stettin

(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Postautor: Orgelspieler » 13 maja 2006, o 16:27

pocóż szukać dźwięków Brueneberga w Demmin, skoro na Pomorzu Zachodnim jest wiele instrumentów Grueneberga... np: u mnie w Kościele (Matki Bożej Ostrobramaskiej na ul. Słowiczej) instrument jest solidnie przebudowany przez Sobisia, ale wart obejrzenia... :)

a widzieliście instrumenty innych organmistrzów w środku??? ja muszę powiedzieć, że nie widziałem jeszcze nigdy solidniej wykonanych organów: kloce na wiatrowni gładkie jak stół, piszczałki o niepowtarzalnym brzmieniu, klawiatura, że kornik nie siada...

instrumenty Grueneberga są choćby w: Ładzinie, Świdwinie, Szczecinie (np: Krzekowo, Warszewo, Golęcino, Serca Jezusowego, Świętej Rodziny, MB Ostrobramskiej...), Długich i w wielu innych miejscowościach...

Grueneberg wybudował w swoim życiu ponad 700 instrumentów...
quistorp
Posty: 423
Rejestracja: 10 cze 2004, o 22:09

Postautor: quistorp » 13 maja 2006, o 20:11

Od siebie dodam. Bez złośliwych poddtekstów. Obecnie w tym miejscu, nadal odbywa się obróbka drewna . Tym razem prywatny rzemieślnik inż S. produkuje zwykłe, pospolite, artystyczne i fantazyjne na życzenie klienta, przeważnie dla klienta zagranicznego przecudne schody i stolarkę okienną, i drzwiową. parafrazując Mickiewicza. "Organistów" było wielu, ale żaden nie śmiał.....po Gruenebergu.
No chociaz takie małe pocieszenie, ze tradycje w jakiejś mierze podtrzymano juz w Szczecinie.
Quistorp
Orgelspieler
Posty: 8
Rejestracja: 13 maja 2006, o 16:15
Lokalizacja: Stettin

Postautor: Orgelspieler » 13 maja 2006, o 21:40

quistorp pisze:Od siebie dodam. Bez złośliwych poddtekstów. Obecnie w tym miejscu, nadal odbywa się obróbka drewna . Tym razem prywatny rzemieślnik inż S. produkuje zwykłe, pospolite, artystyczne i fantazyjne na życzenie klienta, przeważnie dla klienta zagranicznego przecudne schody i stolarkę okienną, i drzwiową. parafrazując Mickiewicza. "Organistów" było wielu, ale żaden nie śmiał.....po Gruenebergu.
No chociaz takie małe pocieszenie, ze tradycje w jakiejś mierze podtrzymano juz w Szczecinie.
Quistorp
muszę przyznać, że nie rozumiem tego, co tu napisano...

czy chodzi o organmistrza, czy o organistę?
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 5888
Rejestracja: 16 sie 2004, o 10:32
Lokalizacja: Bollinken-Frauendorf

Postautor: Iwonka » 13 maja 2006, o 21:43

Orgelspieler pisze:
quistorp pisze:Od siebie dodam. Bez złośliwych poddtekstów. Obecnie w tym miejscu, nadal odbywa się obróbka drewna . Tym razem prywatny rzemieślnik inż S. produkuje zwykłe, pospolite, artystyczne i fantazyjne na życzenie klienta, przeważnie dla klienta zagranicznego przecudne schody i stolarkę okienną, i drzwiową. parafrazując Mickiewicza. "Organistów" było wielu, ale żaden nie śmiał.....po Gruenebergu.
No chociaz takie małe pocieszenie, ze tradycje w jakiejś mierze podtrzymano juz w Szczecinie.
Quistorp
muszę przyznać, że nie rozumiem tego, co tu napisano...

czy chodzi o organmistrza, czy o organistę?
Hi hi, my tez nie. :D
Iwonka bądź mężczyzną... (copyright by Busol)
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9622
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 13 maja 2006, o 21:45

Orgelspieler pisze:
quistorp pisze:Od siebie dodam. Bez złośliwych poddtekstów. Obecnie w tym miejscu, nadal odbywa się obróbka drewna . Tym razem prywatny rzemieślnik inż S. produkuje zwykłe, pospolite, artystyczne i fantazyjne na życzenie klienta, przeważnie dla klienta zagranicznego przecudne schody i stolarkę okienną, i drzwiową. parafrazując Mickiewicza. "Organistów" było wielu, ale żaden nie śmiał.....po Gruenebergu.
No chociaz takie małe pocieszenie, ze tradycje w jakiejś mierze podtrzymano juz w Szczecinie.
Quistorp
muszę przyznać, że nie rozumiem tego, co tu napisano...

czy chodzi o organmistrza, czy o organistę?
NIe przejmuj sie nie ty jeden. Nawet admin nie wie w 85% c quistorp mial na mysli i czy jest jakikowliek zwiazek z temate,

A tak wogle witamy kolejnego muzyka w osobie Orgelspieler na sedina.pl
quistorp
Posty: 423
Rejestracja: 10 cze 2004, o 22:09

Postautor: quistorp » 14 maja 2006, o 21:41

....[czy chodzi o organmistrza, czy o organistę?]....

Oczywiście, że chodziło mi o "Organmistrza".

Dlatego użyłem słowa "organistów" odnosząc do mickiewiczowskiego "Cymbalistów" , zachowując jednoczesnie pojącie "organmistrza". Po prostu nie znam poprawnej nazwy zawodu o którym mowa. Nie chciałem dać pretekstu dla humorystów i pomieszać z "ogniomistrzem" .Na pewno nie chcielibyście usłyszeć takiego dziwoląga jak np.
specjalista d.s. projektowania, produkcji, strojenia, konserwacji i renowacji instrumentów klawiszowych na piszczałkach napedzanych mieszkami ręcznymi i nożnymi.... itd...itp...

Teraz wiem. Taki spec to organmistrz. I dziękuję. Napisał bym:
- organmistrzów było wielu....
Ale zrozumieć to mogą tylko miłośnicy Mickiewicza. Te 15 %. Uszanujmy i ich. Często robię skróty myślowe... ale prosze mi wybaczyć pochodzę z epoki w której nie znano skrótów -zara...nara....yes....o.k.

Quistorp
Quistorp
Orgelspieler
Posty: 8
Rejestracja: 13 maja 2006, o 16:15
Lokalizacja: Stettin

(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Postautor: Orgelspieler » 14 maja 2006, o 22:44

co miałeś Quistorpie mówiąc o "instrumencie na piszczałkach"???
Orgelspieler
Posty: 8
Rejestracja: 13 maja 2006, o 16:15
Lokalizacja: Stettin

(artykuł) Historia zakładu budowy organów B. Grüneberg

Postautor: Orgelspieler » 14 maja 2006, o 22:53

już lepiej nie wyjaśniaj... bo znów sie zagmatwasz... ;)
quistorp
Posty: 423
Rejestracja: 10 cze 2004, o 22:09

Postautor: quistorp » 14 maja 2006, o 22:54

piszczałki ??....
No te długie stojace pionowo tuby.. rury.. To chyba wchodzi w skład kompletnych organów. O klawiaturze nie wspominam.
Quistorp
Awatar użytkownika
Bachinstitut
Expert
Posty: 11268
Rejestracja: 22 cze 2004, o 17:54

Postautor: Bachinstitut » 14 maja 2006, o 22:55

Orgelspieler, a lubisz BWV 542?
Erich-Falkenwaldergesellschaft
quistorp
Posty: 423
Rejestracja: 10 cze 2004, o 22:09

Postautor: quistorp » 14 maja 2006, o 23:31

....[już lepiej nie wyjaśniaj... bo znów sie zagmatwasz... ;)]...wobec powyższego jak i poniżej,
Zapoznając się z artykułem -"St.Matthaeus Kirche zu Breddow"-
prośba z mojej strony zdecydujuj sie na język bo...[już lepiej nie wyjaśniaj... bo znów sie zagmatwasz... ;)]...Styl mówi więcej o Tobie...
Quistorp

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

cron