To jest fragment artykulu. Aby przeczytac calosc kliknij tu »
W ramach dyskusji nad pomysłem nazwania jednego ze śródmiejskich kwartałów „Starówką Jagiellonów” warto postawić kilka pytań. Pytanie pierwsze: po co? Dlaczego mamy do przestrzeni miejskiej i świadomości mieszkańców wprowadzać nową nazwę, do tego tak oderwaną od kontekstu miejsca i czasu jak Jagiellonowie? Władze Szczecińskiego Centrum Renowacyjnego tłumaczą to zabiegiem marketingowym, ale czy tego typu marketing jest w stanie kogoś przekonać? Pytanie drugie: kogo i do czego ma przekonać tego typu nazwa? Inwestorów? Mieszkańców?

