Siesin 2050 (uwaga - szokujące)

Informacje dotyczące działania portalu i forum, propozycje i sugestie zmian, sprawy techniczne, zauważone błędy.
Awatar użytkownika
Tasza
Posty: 346
Rejestracja: 7 lut 2007, o 22:18
Lokalizacja: Stettin-Grabow

Postautor: Tasza » 16 kwie 2008, o 22:30

Ja tej inicjatywie mówię TAK. Właściwie to od dawna było wiadomo, że jedynie krótkowidztwo lokalnych władz mogło powodować ignorancję dla możliwości, jakie temu miastu stworzyła sama natura. I jeśli w końcu władza przejrzała - to można się tylko cieszyć. A na marginesie, mam wrażenie, że inicjatywie sprzyjała z całkiem niedawna konferencja – KOMUNIKACJA – Public relations dla Pomorza Zachodniego. Jeśli wnioski i działania pokonferencyjne przybierać mogą taką formę - to takich przedsięwzięć można sobie tylko życzyć. Pozdrawiam
PrzemysławJ
Posty: 174
Rejestracja: 24 sie 2007, o 15:09
Lokalizacja: Szczecin-Niebuszewo

Postautor: PrzemysławJ » 16 kwie 2008, o 22:41

Jedno "ale" - oby ten dzisiejszy entuzjazm nie ulotnił się tak szybko jak po TSR
Awatar użytkownika
Gambit
Posty: 364
Rejestracja: 19 maja 2004, o 22:10
Lokalizacja: Stettin - Hokendorf

Postautor: Gambit » 16 kwie 2008, o 23:02

Ale to w dużej mierze zależy od nas samych, łatwo władzy na ręce patrzeć, co robić i tak należy, ale od siebie też trochę trzeba dać.
"So, I`ve decided to take my work back underground... To stop to follow it into the wrong hands..."
PrzemysławJ
Posty: 174
Rejestracja: 24 sie 2007, o 15:09
Lokalizacja: Szczecin-Niebuszewo

Postautor: PrzemysławJ » 16 kwie 2008, o 23:16

Zgadzam się, każdy pozytywny impuls godny jest uwagi.Miejmy nadzieję,że przerodzi się on w długofalowe działania.
Awatar użytkownika
SJez
Muj Wydafca
Posty: 256
Rejestracja: 7 gru 2005, o 01:04
Lokalizacja: Szczecin Podjuchy

Postautor: SJez » 16 kwie 2008, o 23:36

Jak czytam niektóre wypowiedzi, to mi aż żal i wstyd tego forum.
Pamiętam że na TSR też psy wieszano, wieszczono klęskę i porażkę, a Zlot przerósł oczekiwania wszystkich POZYTYWNIE.

Woti: tak jak Cię szanuję tak w tym wątku się z Tobą nie zgadzam, delikatnie mówiąc.
Tak jak często musiałem przekonywać do różnych spraw Busola, tak tu nie muszę, bo się z nim zgadzam.

Projekt jest ambitny i odważny. A jedyne, co wielu potrafi powiedzieć, to że kasę lepiej można by wykorzystać. Na co? Na kawałek chodnika? A czy taki projekt przyciągnie inwestorów i turystów??? Bo za te pieniądze, za kwotę która padła, to chodniczek na kilkudziesięciu metrach położycie!
Projekt (samo opracowanie, na papierze!) rewitalizacji choćby tylko jednego budynku w Wenecji na Kolumba kosztował będzie więcej.
Odbudowa Sediny to jest 2-3 mln lekko licząc!

Jakiego towaru brak??? To Szczecin jest towarem!!! Dla inwestorów, dla turystów i dla mieszkańców, żeby każda z tych grup widziała sens bycia tutaj, życia, pracy, wypoczynku, zarabiania pieniędzy i wydawania ich tutaj! To się nazywa "produkt terytorialny" - zbiór korzyści wynikających z przebywania, funkcjonowania w określonym miejscu - ten produkt trzeba reklamować jak każdy inny, a kreowanie marki miasta to klucz do promocji; bo na razie to nie jest jeszcze promocja miasta.

A jeśli o pieniądzach mowa, to rzecz idzie w miliony złotych. Jeśli mają być zrobione przystanki, drogowskazy, publikacje i plany miasta dla turystów, foldery i spoty dla inwestorów, to to nie robi się za darmo. Sprawdźcie w zapisach budżetu, sprawdźcie w ogłoszeniach z przetargów. Za opracowanie koncepcji BNA otrzyma chyba jakieś 450 tys. i powiem Wam że to naprawdę niewiele za to co opracowali.
Szczecin to potężna firma, której wszyscy jesteśmy udziałowcami - jakieś 400 tys. udziałowców!!! Tą firmę musi być stać na odważne, wizjonerskie promowanie się; bo jeśli nie, to wypadnie z gry.

Przykro czytać to forum, bo za bardzo narzekaniami przypomina inne. Mam nadzieję, że to narzekanie wynika tylko z braku pełnej informacji. Cieszę się, że jest kilka optymistycznych i rozważnych głosów.
Awatar użytkownika
Torney
Posty: 8630
Rejestracja: 16 wrz 2004, o 13:57

Postautor: Torney » 17 kwie 2008, o 00:12

Z Wyborczej:
Nie jestem przekonany co do zabawy nazwą. Świat nie musi uczyć się wymawiać nazwy Szczecin. W marketingu głupia i trudna nazwa może być atutem.
I to mówi jakiś koleś, który raczy nazywać się Mateusz Zmyślony.
Erich-Falkenwaldergesellschaft
Awatar użytkownika
kadent
Posty: 253
Rejestracja: 5 gru 2004, o 00:39
Lokalizacja: Finkrewalderstrasse

Postautor: kadent » 17 kwie 2008, o 00:55

Nierealistyczna wizja.
Co z tego że miasto odkryło że chce zostać zieloną Wenecją Północy jak nie będzie miał kto we tej Wenecji pracować przy obsłudze jachtów w supermarinie bo kamienice w centrum miasta rozpadną się zanim miasto pomyśli o renowacji.

Obym był złym prorokiem ale nie uda się.
Takie plany u nas to niestety polityka o której nie wypada pisać na tak szacownym forum. Co 4 lata nowy lokator na Placu Armii Krajowej ma nowy pomysł to i nowe prezentacje.
Do tego trzeba podejść tak jak podchodzą np. Berlińczycy debatujący nad tym co zrobić na terenie po lotnisku Tempelhof. Każdy mógł wziąć udział w dyskusji na ten temat. Debata zaplanowana na 2 lata a na końcu senat Berlina podejmuje decyzję.
Nie lubię jak różni tacy jedni z drugimi decydenci (zwani inaczej politykami) podejmują za mnie decyzję a ja mam zgadzać się z ich wizjami jak ma wyglądać miasta w 2050. A niby z jakiej chol...? (Przepraszam)

Ja osobiście żałuję bardzo że Szczecin nie ma czegoś takiego jak prostego jak ma Warszawa Miejski System Informacji opisywałby miasto. Każda tabliczka ma na dole oznaczenie dzielnicy, u nas mogły by to być rady osiedli. Wszystko jaśnie i czysto. Prosty i czytelny system łączący dany adres z dzielnicą miasta wraz z całą otoczką którą można do tego dodać. Ilekroć jestem w Warszawie to zwracam na to uwagę i podoba mi się. Nie jest to nawet drogie ale jest długofalowe a takich działań u nas nie ma.
JEdna decyzje że za ileś lat wszystkie tablice wymienione a nowe mają miec taki kaształ i wymiary. U nas każda tablica z innej parafii. Z białą obwódką albo bez, na niebieskim albo granatowym, na zabytkowym słupie lub aluminiowym a przecież największe, za przeproszeniem, pipidówy w Polce mają tabliczki z herbem miasta. Nie mówię tu o willowych dzielnicach ale centrum miasta powinno takie coś mieć.

Widząc jak UM walczy ze szkaradnymi reklamami na zabytkowych kamienicach ponownie utwierdzam się w swojej opinii. Nie rozglądając się daleko, w Gorzowie wlkp. tabliczki reklamujące firmy mają pozakładane na słupki z nawami ulic i wszystkie są znormalizowane jak we większości krajów na zachód od nas. Nie ma tam wieszania na każdym słupie oświetleniowym przy ulicy reklamy tłumików czy też kolejnego salonu z samochodami.

Ufff. Napisałem sobie ale nie mogłem wytrzymać.
Czy ci ....... politycy wreszcie zrozumią że jak miasto stanie się czyste, przyjazne dla mieszkańców i turystów, będzie dobrze zarządzane, inwestycyjnie przewidywalne to inwestorzysami się znajdą i sami wybudują te mariny bez pomocy miasta bo to będzie ekonomicznie uzasadnione.[/url]


Podsumowując moim zdaniem zmarnowane pieniądze. Poprawa wizerunku miasta radziłbym zacząć od zmiany jego wizerunku wśród mieszkańców a dopiero potem można snuć plany na przyszłość. Można też jedno z drugim, ale drugie bez pierwszego nie.

PS.
Pomyliłem się. Miasto myśli o tablicach. Ostatnio zafundowało kilka (klilkanaście) z napisem "port" w takim rozmiarze że dla mnie jako laika z dziedziny estetyki są po prostu szkaradne. Pierwszy przykład, al. Piastów na skrzyżowaniu z Narutowicza. Paskudna wielka tablica z napisem port. Całkowicie z innej bajki niż inne na tym skrzyżowaniu.
Plastyka miejskiego nam trzeba a nie wizji na 2050.
Awatar użytkownika
SJez
Muj Wydafca
Posty: 256
Rejestracja: 7 gru 2005, o 01:04
Lokalizacja: Szczecin Podjuchy

Postautor: SJez » 17 kwie 2008, o 01:13

Torney pisze:Z Wyborczej:
Nie jestem przekonany co do zabawy nazwą. Świat nie musi uczyć się wymawiać nazwy Szczecin. W marketingu głupia i trudna nazwa może być atutem.
I to mówi jakiś koleś, który raczy nazywać się Mateusz Zmyślony.
Kilka miast świadomie zmieniło nazwy dla celów marketingowych, zachowując oczywiście oficjalne nazwy, a jedynie w promocji je modyfikując.
Przykłady:
1) Nowy Jork korzysta zamiennie z nazwy "Big Apple" i wiadomo o jakie miasto chodzi!
2) Pittsburg wymyślił (!) sobie nazwę PopCity,
3) Johanesburg skrócił (!) się do Joburg.

Tyle że Szczecin nie zmienia nazwy!!! Kto tak twierdzi???
Stosuje tylko zapis fonetyczny, żeby było ... no właśnie: łatwiej/trudniej ???
Może to zagadka, może małe sprowokowanie do myślenia.

Świat nie musi uczyć się tej nazwy. To My musimy nauczyć ją wymawiać świat.
'Szczecin' to nie jest głupia nazwa!!!
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2008, o 01:29 przez SJez, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
SJez
Muj Wydafca
Posty: 256
Rejestracja: 7 gru 2005, o 01:04
Lokalizacja: Szczecin Podjuchy

Postautor: SJez » 17 kwie 2008, o 01:27

kadent pisze:Nierealistyczna wizja.
Co z tego że miasto odkryło że chce zostać zieloną Wenecją Północy jak nie będzie miał kto we tej Wenecji pracować przy obsłudze jachtów w supermarinie bo kamienice w centrum miasta rozpadną się zanim miasto pomyśli o renowacji.

Obym był złym prorokiem ale nie uda się.
Takie plany u nas to niestety polityka o której nie wypada pisać na tak szacownym forum. Co 4 lata nowy lokator na Placu Armii Krajowej ma nowy pomysł to i nowe prezentacje.
Do tego trzeba podejść tak jak podchodzą np. Berlińczycy debatujący nad tym co zrobić na terenie po lotnisku Tempelhof. Każdy mógł wziąć udział w dyskusji na ten temat. Debata zaplanowana na 2 lata a na końcu senat Berlina podejmuje decyzję.
Nie lubię jak różni tacy jedni z drugimi decydenci (zwani inaczej politykami) podejmują za mnie decyzję a ja mam zgadzać się z ich wizjami jak ma wyglądać miasta w 2050. A niby z jakiej chol...? (Przepraszam)

Ja osobiście żałuję bardzo że Szczecin nie ma czegoś takiego jak prostego jak ma Warszawa Miejski System Informacji opisywałby miasto. Każda tabliczka ma na dole oznaczenie dzielnicy, u nas mogły by to być rady osiedli. Wszystko jaśnie i czysto. Prosty i czytelny system łączący dany adres z dzielnicą miasta wraz z całą otoczką którą można do tego dodać. Ilekroć jestem w Warszawie to zwracam na to uwagę i podoba mi się. Nie jest to nawet drogie ale jest długofalowe a takich działań u nas nie ma.
JEdna decyzje że za ileś lat wszystkie tablice wymienione a nowe mają miec taki kaształ i wymiary. U nas każda tablica z innej parafii. Z białą obwódką albo bez, na niebieskim albo granatowym, na zabytkowym słupie lub aluminiowym a przecież największe, za przeproszeniem, pipidówy w Polce mają tabliczki z herbem miasta. Nie mówię tu o willowych dzielnicach ale centrum miasta powinno takie coś mieć.

Widząc jak UM walczy ze szkaradnymi reklamami na zabytkowych kamienicach ponownie utwierdzam się w swojej opinii. Nie rozglądając się daleko, w Gorzowie wlkp. tabliczki reklamujące firmy mają pozakładane na słupki z nawami ulic i wszystkie są znormalizowane jak we większości krajów na zachód od nas. Nie ma tam wieszania na każdym słupie oświetleniowym przy ulicy reklamy tłumików czy też kolejnego salonu z samochodami.

Ufff. Napisałem sobie ale nie mogłem wytrzymać.
Czy ci ....... politycy wreszcie zrozumią że jak miasto stanie się czyste, przyjazne dla mieszkańców i turystów, będzie dobrze zarządzane, inwestycyjnie przewidywalne to inwestorzysami się znajdą i sami wybudują te mariny bez pomocy miasta bo to będzie ekonomicznie uzasadnione.[/url]


Podsumowując moim zdaniem zmarnowane pieniądze. Poprawa wizerunku miasta radziłbym zacząć od zmiany jego wizerunku wśród mieszkańców a dopiero potem można snuć plany na przyszłość. Można też jedno z drugim, ale drugie bez pierwszego nie.

PS.
Pomyliłem się. Miasto myśli o tablicach. Ostatnio zafundowało kilka (klilkanaście) z napisem "port" w takim rozmiarze że dla mnie jako laika z dziedziny estetyki są po prostu szkaradne. Pierwszy przykład, al. Piastów na skrzyżowaniu z Narutowicza. Paskudna wielka tablica z napisem port. Całkowicie z innej bajki niż inne na tym skrzyżowaniu.
Plastyka miejskiego nam trzeba a nie wizji na 2050.

czy to ja się pomyliłem, czy to jest przymiarka do chóru narzekania, jaki zrobiono we Wrocławiu???
a w Berlinie to nie ma kamienic obdrapanych, śmieci nie ma, wszystko jest cuuudownie ;-)
politycy są wybierani przez mieszkańców (tak działa demokracja!), więc masz wpływ, korzystaj z niego kiedy pora
i obyś był złym prorokiem, bo nie trzeba nam plastyka miejskiego bez wizji :D
Awatar użytkownika
GRYF
Posty: 338
Rejestracja: 26 cze 2004, o 19:47

Postautor: GRYF » 17 kwie 2008, o 07:48

aaaaaaa sobie pozwolę :D
swego czasu prezydent miasta Bartłomiej Sochański uraczył nas fontanną za UM. pamiętam ile było narzekania - bo kwota była astronomiczna za to, także że facet stawia pomnik sobie, itd - a w tej chwili nie sądzę co by ktoś odbierał tą fontannę negatywnie. była droga - owszem - ale teraz już się tak o tym nie pamięta za to miło posiedzieć w jej otoczeniu. mam nadzieję że i tak będzie z tą wizją
czego sobie i wam życzę :)
dragon113
Posty: 131
Rejestracja: 8 lis 2004, o 12:01

Postautor: dragon113 » 17 kwie 2008, o 09:04

Gambit pisze:[a banika chcesz?]

Drugie pytanie: czy wiedzą Panowie jak się projektuje i buduje samochód? Najpierw jest projekt graficzny, potem opracowanie technologiczne, następnie normalizacja projektu, testy, dopiero na końcu jest produkcja. Od czasów Forda także wiadomo że samochód musi mieć 4 koła, a jednak proces budowy każdego jest żmudny i czasochłonny. Idąc Waszym torem myślenia części karoserii powinny być już w produkcji jak tylko pierwszy rysunek zejdzie z deski kreślarskiej. To jest plan na 42 lata!

[/i]
No cóż najpierw odniosę się do w/w odpowiedzi kolegi Gambita. Tak jak tu opisujesz kolego to budowało się samochody jekieś 80 -100 lat temu. Teraz to trochę inaczej wygląda. Nie bedę się tutaj rozwodził nad różnymi wariantami powstawania nowych modeli ale wygląda to mniej więcej tak : jest zapotrzebowanie z rynku (badania tu się kłaniają a takich w prezentacji Szczecina nie było) przyjmijmy na mini van. Biuro konstrukcyjne otrzymuje zlecenie na niego ALE MA JUŻ GOTOWE WYTYCZNE: ma być płyta pogłogowa z modelu A, silnik z modelu C a zawieszenie z modelu B. Tak to się teraz robi kolego. I zanim przyłożysz ołówek do deski kreślarskiej już wiesz z czego zbudujesz nowy model samochodu. To tyle odnośnie twoich uwag.
Podobnie jest z naszym miastem. Są w nim gotowe elementy - tylko poskaładać. Ale do tego trzeba mieć wiedzę i raczej nie być politykiem.
Podam kilka przykładów. Pierwszą rzeczą jaką powinno mieć nasze miasto to wizja jego rozwoju - czyli plan zagospodarowania. A tego nadal nie ma po 2 latach kadencji na placu A.K. kolejnego laika z zakresu zarządzania. Przykład - nadal nie wiadomo jaki budynek stanie przy ul. Malczewskiego 20- czy 15 piętrowy (a to powinno być już ujete w planie zagospodarowania, przynajmniej dla centrum miasta). Podobnie jak nie widziałem planu budowy obwodnic, dróg połączeń tramwajowych a właśnie od "krwioobiegu" miasta powinno zacząć się planowanie jego rozwoju. Dla przykładu - mamy mieć w Mierzynie docelowo 40-tysięczne miasteczko - czy ktoś pomyślał jak ci ludzie dojadą w przyszłość na prawobrzeże lub centrum?
Kolejną i najważniejszą sprawą jest wykorzystanie pewnych elementów które juz istnieją w naszym mieście. O czym wogóle jaśnie nam panujący na placu A.K. zapomnieli. Przykład - naturalnym kierunkiem rozwoju naszego miasta powinien być port. Czyt ktoś z decydentów naciskał na władze centralne aby zmieniły bezsensowne przepisy dotyczące ekspedycji kontenerów, tak abyśmy mogli rywalizować z Hamburgiem? Nie , lepiej puścić bajkę dla dorosłych a około 50% polskich (tak, tak kontenery z Krakowa czy Rzeszowa jadą do Hamburga) i środkowo europejskich kontenerów jedzie dalej do Hamburga!
Na koniec wspomnę o najważniejszej kwesti - INWESTORZY! Aby każde miasto się rozwijało potrzebny jest kapitał. A ja jakoś nie słyszałem aby powstała na placu A.K. jakaś wizja (lub prezentacja nawet za 40 000zł. netto) planów działań mających przyciągnąć do naszego miasta inwestorów. Że o osobistych kontaktach w kręgach biznesowych naszego włodarza które w tej sprawie odgrywają rolę baaardzo znaczącą - nie wspomnę. I powiem szczerze wolałbym jedną inwestycję poważnej firmy w naszym mieści (np. Philips, Micosoft) niż 100 takich "snów pijanego cukiernika" jakim nasz sie co chwilę raczy. Jedno co właściwie udało się stworzyć obecnej ekipie to dobre i chwytliwe hasło reklamowe naszego miasta - "Szczecin jest otwarty". Ale to mało, bardzo mało a właściwie to nic - to jak dla turysty który po dłuższym błądzeniu w dziczy zobaczy pierwszy znak cywilizacji.

I na koniec miałbym propozycje dla sediniaków - zaplanujmy swój własny Szczecin. Ubogaćmy go naszymi pomysłami. Jeśliby można umieścić gdzieś interaktywny plan Szczecina - gdzie wnosiłoby sie własne plany jego rozwoju - byłoby to nie tylko interesujace ale i pożyteczne. Dla przykładu rzucę pytanie - co waszym zdaniem powinno znaleźć się na wyspie vis a vis Wałów Chrobrego. Albo ilu pasmowa powinna być obwodnica lewobrzeża i jak powinna ona przebiegać? Inne pytanie jakie nowe linie tramwajowe (i kiedy?) powinny powstać?

P.S. Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i gramatyczne ale pisze szybko nie zawsze zdąże je poprawić.
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2008, o 09:16 przez dragon113, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Busol
Admin
Posty: 9622
Rejestracja: 21 kwie 2004, o 01:42
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Postautor: Busol » 17 kwie 2008, o 09:09

SJez pisze:Tak jak często musiałem przekonywać do różnych spraw Busola, tak tu nie muszę, bo się z nim zgadzam.
Dziwne... bo wnioskuje ze zapis fonetyczny uwazasz za dobry pomysl, a ja wcale tak nie uwazam... Jestem związany z nazwą SZCZECIN i ona powinna bytc promowana tym bardziej ze bilboardy i reklamy prasowe/internetowe "nie mówią" więc zapis SZCZECIN jako znak graficzny bylby wystarczający pozwalający zapamiętać jak to się pisze zeby np. potem znaleźć w internecie. A weź i spróbuj poszukać w internecie mając zapis fonetyczny :) Owszem jest szczecin napisane ale powinnien byc wiekszy - jesli nie centralny. Bo SZCZECIN a nie <zapis fonetyczny> promowac mamy.

Idąc tą droga moznaby dojśc do wniosku ze szczecin moglby budowac swoją markę na "niewymawialności" nazwy a stąd juz tylko krok do legendy marketingowej. Szczecin - wymawiaj jak chcesz bylebys pisał dobrze. itp itd... Miasto otwarte bo kazdy moze patrząc na napis SZCZECIN wymówić gojak chce a my bedziemy to tolerowac. Juz nawet mam hasło: NIE MÓW - PISZ- SZCZECIN :))))) - Z angielska JUST WRITE SZCZECIN co daje tez mozliwośc zabawy dwuznacznością słowa WRITE (RIGHT). No i zawsze mozna powiedziec ze takie podejscie bedzie "szokujące" zgodnie z zasadą daj sie zauważyć albo zgiń.

Owszem, jako symbol graficzny/kolorystyczny jest akceptowalny, wygląda fajnie itp itd chcialbym aby Szczecin zostal wyklejony tym symbolem.

Ale nie lubie byc zmuszany do przyjęcia punktu widzenia w którym zapis fonetyczny pozwoli komus zapamietac wymowe nazwy bo to nieprawda.
Prosty test. Proszę o wyniki badań przeprowadzonych na dowolnej próbie międzynarodowej - daje nowy numer rocznika gratis jesli ilośc znających zapis fonetyczny co w rezultacie powoduje ze do takiej ilosci dotrze zamierzony cel tego znaku...

A jesli chodzi o efekt szokujący który ma wywołać znak to z jednej strony cieszy ze bardziej nas nie zszokowano wymyslając cos bardzo szokującego az drugiej mozna wymyslec cos bardziej racjonalnie szokującego.

Graficznie kolorystycznie wizerunkowo - TAK. Tlumaczenie ze taki zapis pozwoli cos osiągnąć - NIE

PS. Bardzo proszę o odpolitycznienie dyskusji. NIe rozmawiamy o wizji ale o znaku. I nad nim mozemy dyskutowac. W przypadku dalszego rozwijania się tematu w tym kierunku zakończymy dyskusję na sedina.pl. Przypominam ze niniejsza dyskusja jest odstępstwem od reguly iz nie komentujemy bieżacych wydarzen i proszę to uszanować
Zapraszam na TrocheInaczej.pl.
"Niemcy kiedyś byli źli, a teraz są dobrzy. Ktoś mi tak opowiadał". Franek Bis.
Awatar użytkownika
kadent
Posty: 253
Rejestracja: 5 gru 2004, o 00:39
Lokalizacja: Finkrewalderstrasse

Postautor: kadent » 17 kwie 2008, o 11:18

SJez pisze: czy to ja się pomyliłem, czy to jest przymiarka do chóru narzekania, jaki zrobiono we Wrocławiu???
a w Berlinie to nie ma kamienic obdrapanych, śmieci nie ma, wszystko jest cuuudownie ;-)
politycy są wybierani przez mieszkańców (tak działa demokracja!), więc masz wpływ, korzystaj z niego kiedy pora
i obyś był złym prorokiem, bo nie trzeba nam plastyka miejskiego bez wizji :D
Odpowiem przewrotnie bo nie chcę otrzymać banika ;-) bo dyskusja ma dotyczyć znaku. Moje zdanie jest takie. Po pierwsze znak gryfa jest do bani. Mamy herb to po co wymyślać coś nowego i promować dwa znaki? Po drugie logo z nazwą "S[t]et[in] czy jakoś tak bo nijak nie mogę znaleźć w nim jak go poprawnie przeczytać. Jedyne co w nim jest dobre to kolory. Współgrają trochę z logiem województwa zachodnopomorskiego "Zachodniopomorskie - Morze przygody" i jako takie np, na jednym plakacie mogą obok siebie być.

Pozdrawiam
kadent

PS.
Odpowiadając koledze powiem że odkąd otrzymałem dowód osobisty nie opuściłem żadnych głosowań.
Potrzebujemy plastyka, architekta, i inne osoby z realną wizją tego co miasto jako zbiór mieszkańców chce osiągnąć przyszłości.
Byłem w Berlinie w różnych dzielnicach. Dyskutować można dużo. Najlepiej kiedyś spotkać się przy piwie. Najbliższa okazja to chyba prezentacja kolejnego rocznika "Sedina.pl magazyn" :D
Awatar użytkownika
kadent
Posty: 253
Rejestracja: 5 gru 2004, o 00:39
Lokalizacja: Finkrewalderstrasse

Postautor: kadent » 17 kwie 2008, o 11:31

Busol pisze:
SJez pisze:Tak jak często musiałem przekonywać do różnych spraw Busola, tak tu nie muszę, bo się z nim zgadzam.
[...]
Graficznie kolorystycznie wizerunkowo - TAK. Tlumaczenie ze taki zapis pozwoli cos osiągnąć - NIE
[...]
Tak jak napisałem w poście poniżej ale napiszę jeszcze raz. Zgadzam się w 100 % z busolem.
Kolory logo tak, tekst na logo nie.
Awatar użytkownika
Gambit
Posty: 364
Rejestracja: 19 maja 2004, o 22:10
Lokalizacja: Stettin - Hokendorf

Postautor: Gambit » 17 kwie 2008, o 20:25

Arek, pewnych wątków politycznych nie da się uniknąć. Mój post został pocięty, mimo iż uważam, że dotyczył tematu i nie był chamski czy coś. Ale sam przez parę lat administrowałem forum internetowym o zasięgu ogólnopolskim jeśli nie międzynarodowym i znam ten chleb.

da sie...

Tematem jest znak graficzny. Dlatego post został wycięty podobnie jak ten. NIe mam ochoty rozmawiac na temat planow zagospodarowania przestrzennego i wpływania na dysydentów, itp.... z checia porozmawiam na temat logo i herbu
"So, I`ve decided to take my work back underground... To stop to follow it into the wrong hands..."

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

cron