Artykuły w kategorii: Wieże
Wieże »
No cóż, gdyby kościoły mogłyby startować do architektonicznej konkurencji na „Najpiękniejszy kościół”, to coś mi się zdaje, że nasz Garnisonkirche w tej rywalizacji chyba nie zdobyłby Grand Prix. To istny bunkier, bezduszne monstrum, które rozkraczyło się na Hohenzollenplatz, jak jakaś zmurszała ropucha. Wejście na wieże, hmm, właściwe w niczym mnie nie zaskoczyło. Wybraliśmy się tam znów Trójkę – Busol, Bruce i ja, w pewne ciepłe, słoneczne, wrześniowe, piątkowe południe (3.09.2004 – przyp. Busol).
Wieże »
Krótko i zwięźle i właściwie to tylko dzwony…
9 października 2004. Skoniak i Busol. Tak do końca to nie byliśmy pewni czy kościół jest przedwojenny (taki Bauhausowaty wygląd) czy powojenny. Jednak aby nie dać po sobie poznać tej niewiedzy i trzymać fason udaliśmy się do Wielgowa celem wykonania dokumentacji.
Przeszkodą okazały się zamontowane nadajniki telefonii komórkowej. Dlatego aby nie udowadniać na sobie teorii o szkodliwości bądź nieszkodliwości tego
promieniowania postanowiliśmy wejśc na górę i zrobić zdjęcia dzwonów nawet jeśli były współczesne.
Wieża – to prosta konstrukcja ze stalowymi drabinami (nie widać tego na …
Wieże »
Tym razem coś dla miłośników Pomorzan. Do kościoła przy ul Włościańskiej pojechalismy ze Skoniakiem 7 października 2004 roku. Sama wieża niezbyt wielka, jednak nauczeni doswiadczeniem staralismy sie jej nie “lekceważyc” gdyż zdarzało się czesto że niska i mala wieza zaskakiwala bogactwem swojego wnętrza…
Po wdrapaniu się przez wąski otówr w suficie znaleźliśmy sie w samej wieży. Dokladnie nad naszymiu glowami wisial nowy dzwon “Maksymilian” Natomiast na ziemi leżał stary zdjęty najprawdopodobniej na skutek urwania edego “ucha” umożliwiającego jego wieszanie. Pod ścianą stało osobno serce dzwonu. Dokładne oględziny dzwonu porzyniosły niespodziankę…
Wieże »
Na pewno zmartwię tym faktem wszystkich miłośników Zdrojów, ale to jedna ze “słabszych” wież. O ile sam kościół z zewnątrz wygladał obiecująco to jednak po wejściu do środka okazało się, że to niestety tylko wrażenie. Odwiedziliśmy ją ze Skoniakiem 2 października 2004 zaraz po zwiedzeniu wieży w Podjuchach (o tej wieży kiedy indziej) i może ten fakt, też miał wpływ na naszą ocenę…
Kilkanaście schodów, odnowione poddasze, ocieplenie watą szklaną… Nowe wymienione belki i deski, tylko końcowa część poddasza znajdująca się dokładnie nad prezbiterium mimo odnowienia zachowała specyficzny urok. Na szczyt …
Wieże »
Któż z was nie chciałby wejść na wieżę Bugenhagena!
Tkwi w samym środku miasta. Zahacza o nią wzrokiem każdy, każdy ma w uszach brzmienie jego dzwonów. Któż nie chciałby wejść na wieżę Bugenhagenkirche i z bliska zobaczyć te dzwony. Podchody były długie. Już raz wraz z Busolom i Brucem całowaliśmy klamkę zamkniętego na głucho kościoła. Ot, ktoś był akurat bardzo słowny. Ale w końcu udało się. Dokładnie 31 sierpnia 2004.




