Artykuły w kategorii: Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Jak trafiłem do Pałacu Młodzieży, tego dokładnie nie przypominam sobie. Co było szybciej – oglądanie relacji telewizyjnej Wyścigu Pokoju (telewizor był ustawiony w sali kinowej i odbierał program berliński) czy oglądanie filmów również w tej sali? Repertuar był różny, od filmów surrealistycznych, przez filmy wojenne i westerny, po dramaty. Ile tam straciłem złotówek! Bilet kosztował 1 zł. Mała salka zawsze pękała w szwach – obojętnie co grano, zawsze była pełna.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
1 września 1952 r. Tego dnia byłem w I klasie szkoły podstawowej. Szkoła nosiła nr 15 i mieściła się między ul. Bolesława Śmiałego a Ściegiennego. Było nas około 25 szczęśliwców. Ławki w klasie, która mieściła się na parterze, stały w trzech szeregach. Przywitała nas i rodziców nauczycielka, pani Pikusiowa. Była też niespodzianka – każdy z nas otrzymał obsadkę drewnianą ze stalówką oraz ołówek z małą gumką. I tak zaczęła się moja edukacja. Pierwsze koślawe litery pisane ołówkiem i nauka pisania atramentem (nik nie znał długopisów).
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Na naszym podwórku królowała słynna futbolówka, ale grało się również i innymi piłkami. Futbolówka przez jakiś czas była robiona z gałganów szmat i wiązana drutem. Ile radości dostarczył mieszkający w kamienicy nestor szczecińskiego sportu (zwłaszcza kolarstwa) pan Bestry, który to sprezentował nam nową, prawdziwą piłkę nożną. Ale nie tylko piłka była na podwórku.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Sporej gromadce dzieci na podwórku świat stawał się za mały. W domu nie byłem już sam. Był już brat i siostra. Mama nie pracowała. Była zajęta, aby w domu było czysto, ugotowany obiad, no i opieka, wychowywanie nas. Tak robiły i inne mamy z podwórka. Czy któreś dziecko chodziło do przedszkola, tego nie przypominam sobie. Pierwsze wypady z podwórka, to aleja z szeroką promenadą w środku. Ruch na ulicy był w tym okresie mały, samochody jeździły, ale rzadko. Były za to furmanki – te potrafiliśmy określić, co przewoziły.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Ku pamięci tym którzy byli tu pierwsi i już odeszli. A zwłaszcza moim rodzicom dedykuję swoje wspomnienia.
Aby rozpocząć muszę cofnąć się w czasie. Ojciec mój pochodził z Warmii i Mazur, a dokładnie z rejonu jeziora Jeziorak, gdzie moi prapradziadkowie posiadali spory majątek ziemski. Po I wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości liczyli, że będą połączeni z macierzą. Jest rok 1921, na Warmii i Mazurach odbywa się plebiscyt. Mój dziadek agitował za przyłączeniem tych ziem do Polski. Za swą działalność miał być aresztowany. Ratował się ucieczką do Torunia. Wynik plebiscytu …
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże, Szczecinianie »
Rozdział II
Rodzina mojej matki?
Wielu ludzi mną kierowało i kształtowało moje życie. Pozwólcie, że przedstawię Wam skąd się wywodzę. Rodzina mojej matki osiedliła się około 1800 r. w mieście Stettin (wym. shte-teen), nieopodal ujścia rzeki Odry. Szczecin jest położony ok. 50 mil (80 km) od Morza Bałtyckiego i 70 mil (ponad 110 km) na północny wschód od Berlina. Miasto miało trzeci pod względem wielkości port w Niemczech i było stolicą Pomorza. Dzisiaj jest to polskie miasto o nazwie Szczecin.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże, Szczecinianie »
Czytając opisy wspaniałych rezydencji, którymi usiany był przed II wojną światową zarówno Szczecin, jak i jego okolice, często zastanawiamy się, kto je zamieszkiwał. Chcielibyśmy wiedzieć nie tylko na czym zbili swoje fortuny, ale również kim byli z charakteru, czym się interesowali, w jaki sposób bawili i jak po latach wspominają atmosferę czasów swojej młodości, a zwłaszcza klimat dzieciństwa. Interesujące są też dzieje takich osób po opuszczeniu ziem, na których przyszło nam teraz żyć, o ile oczywiście wojna ich oszczędziła.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Chyba każdemu zdarzyło się w dzieciństwie słuchać (lub podsłuchiwać) opowiadanych przez dorosłych opowieści, których treść wywoływała „gęsią skórkę”, a opisywane wydarzenia dodatkowo podrasowane przez dziecięcą wyobraźnię, na długo zapadały w pamięci.
Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże »
Przedstawiam obszerny fragment wspomnień z czasów wojny zawartych w książce “Obcy i swoi” (wyd. Tekst, Moskwa 2002). Autor, Michał Czernienko, syn charkowskiego adwokata, został w 1943 r. wysłany na roboty do Niemiec. Miał 17 lat. Początkowo trafił do obozu w Fürstenbergu (nie należy go mylić z obozem koncentracyjnym Ravensbrück koło tego miasta). Pierwsze rozdziały opowiadają przeżycia od początku wojny do jesieni 1943 r. Fragment interesujący miłośników dawnego Szczecina zaczyna się z końcem rozdziału III.





