sedina.pl » Pamiętać Szczecin
Główna » Archiwum

Artykuły w kategorii: Pamiętać Szczecin

Pamiętać Szczecin »

[22 lut 2005 | Brak komentarzy | 150 odsłon]

Życie w zburzonym mieście nie było wcale takie łatwe. Niejednokrotnie w mieście brakowało żywności oraz prądu. Miasto było często podpalane. Szalały pożary, które z trudem były gaszone.
W gruzach leżały wszystkie cenne zabytki architektury – Ratusz Staromiejski, Katedra św. Jakuba, Zamek Książąt Pomorskich. Stare Miasto przedstawiało się jako gigantyczna ruina zasypana gruzem. Pradziadek wspominał również, że przerażający widok przedstawiał port oraz zburzone mosty i wiadukty.

Pamiętać Szczecin »

[21 lut 2005 | Brak komentarzy | 215 odsłon]

W czasie wolnym można było pospacerować na Wałach Chrobrego i w parkach. Miłośnicy wędkarstwa mieli pole do popisu, ponieważ było w okolicach Szczecina dużo akwenów wodnych do łowienia ryb. Zakłady pracy organizowały zawody sportowe, w których masowo brali udział tak pracownicy, jak i mieszkańcy okolicznych dzielnic.

Pamiętać Szczecin »

[20 lut 2005 | Brak komentarzy | 115 odsłon]

Do Szczecina wjeżdżało się po moście, który trząsł się, gdy pociąg przez niego przejeżdżał. Zniszczone były dzielnice przyległe do Odry, Stare Miasto, które leżało całe w gruzach, i część śródmieścia przyległego do Parku Żeromskiego, Alei Wyzwolenia i ulicy Malczewskiego. Zachowały się całe ulice zabudowane w stylu secesji, urzekające swoim pięknem.

Pamiętać Szczecin »

[19 lut 2005 | Brak komentarzy | 102 odsłon]

Wynajęli mieszkanie i dziadek mój zaczął pracę jako krawiec, babcia zajmowała się domem. Równocześnie z pracą mój dziadek zapisał się do Wyższej Szkoły Pedagogicznej.
Praca moich dziadków nie trwała 8 godzin, lecz 12. Dziadek szył w domu, a babcia moja czytała mu książki, w ten sposób pomagała dziadkowi w nauce.
Praca i nauka była ich największym celem, gdyż w tamtych czasach nauka była wynagradzana awansem w pracy. Człowiek wykształcony miał duże perspektywy przed sobą.

Pamiętać Szczecin »

[18 lut 2005 | Brak komentarzy | 192 odsłon]

W pierwszym okresie żyło im się ciężko. Największym problemem był brak pewności, że Szczecin będzie na pewno Polski. W mieście nie budowano nowych domów, ograniczano się do najpilniejszych remontów. Odgruzowywano największe ulice, pozostawiając dużo niezagospodarowanych ruin. Co jakiś czas organizowano czyny społeczne, rozbierając bardziej zniszczone obiekty i wysyłając cegły na odbudowę Warszawy.
Braki w zaopatrzeniu oraz trudy codziennego życie dawały się wszystkim we znaki, ale panował entuzjazm w budowie nowego życia.
- A przy tym – jak mówił mój pradziadek – jak się ma dwadzieścia kilka lat, świat wydaje się całkiem …

Pamiętać Szczecin »

[17 lut 2005 | Brak komentarzy | 118 odsłon]

Ze wspomnień mojej prababci i babci dowiedziałem się, że Szczecin był w tym czasie bardzo zniszczony, np. obecna ul. Wyzwolenia była jednym gruzowiskiem. Z dzielnicy, w której mieszkała moja prababcia, do śródmieścia, gdzie były sklepy z odzieżą, jeździł jeden tramwaj. Był on zawsze przepełniony. Ludzie jechali nawet na stopniach wagonów.

Pamiętać Szczecin »

[16 lut 2005 | Brak komentarzy | 124 odsłon]

Nie chciał wracać do miejsca, z którego przybył do Szczecina, ponieważ nie miał tam żadnych kolegów ani rodziny.
Mój dziadek po wojnie biegle mówił po włosku, angielsku i niemiecku. W 1950 do 1951 przebywał w więzieniu za krytykę osoby Stalina.

Pamiętać Szczecin »

[15 lut 2005 | 1 komentarz | 321 odsłon]

Nie było żadnych podręczników. Babcia stenografowała wykłady, potem przepisywała je na maszynie, z tego była robiona matryca, a tekst był powielany na powielaczu. Tak sporządzone podręczniki, skrypty, służyły do nauki. Akademia Handlowa w Poznaniu i Filia Akademii w Szczecinie, w której studiowała, drukowały wydawnictwa broszurowe, również skrypty powielaczowe, do nauki różnych przedmiotów.
W styczniu 1949 roku w Szczecinie odbył się pierwszy po wojnie Ogólnopolski Zjazd Związku Literatów Polskich. Obrady toczyły się w sali Filharmonii. Babcia była tam zatrudniona jako stenotypistka.

Pamiętać Szczecin »

[14 lut 2005 | Brak komentarzy | 227 odsłon]

Otoczenie mimo powojennego zniszczenia było przyjazne i spokojne. Dużą rolę odgrywali żołnierze, którzy pomagali mieszkańcom i zapewniali bezpieczeństwo.
Nie chciała wracać do miejscowości, gdzie mieszkała poprzednio, ponieważ zaaklimatyzowała się w Szczecinie. Miała tu lepsze możliwości do życia.

Pamiętać Szczecin »

[13 lut 2005 | Brak komentarzy | 1 odsłon]

Babcia Adela Wcisło przyjechała z województwa łódzkiego 1945 roku wraz ze swoimi rodzicami i zamieszkała w Binowie.
Najpierw musieli wyremontować mieszkanie i przystosować je do zamieszkania, zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt rolniczy, aby móc uprawiać ziemię oraz zebrać z pól zboże zasiane jeszcze przez niemieckich rolników. Przy pracach tych pomagali żołnierze Wojska Polskiego, którzy stacjonowali w tej miejscowości i ochraniali ludność przed żołnierzami niemieckimi napadającymi na mieszkańców.

753 queries in 11,418 seconds.