Ku pamięci (2)
Sporej gromadce dzieci na podwórku świat stawał się za mały. W domu nie byłem już sam. Był już brat i siostra. Mama nie pracowała. Była zajęta, aby w domu było czysto, ugotowany obiad, no i opieka, wychowywanie nas. Tak robiły i inne mamy z podwórka. Czy któreś dziecko chodziło do przedszkola, tego nie przypominam sobie. Pierwsze wypady z podwórka, to aleja z szeroką promenadą w środku. Ruch na ulicy był w tym okresie mały, samochody jeździły, ale rzadko. Były za to furmanki – te potrafiliśmy określić, co przewoziły.
Na nasze podwórko trafiali różni ludzie. A to mający noże, nożyczki, ostrze ze słynną nożną szlifierką, garnki kubki, kotły… Z zapartym tchem przypatrywaliśmy się ich pracy. Niektórzy kupowali szmaty. Podwórko odwiedzali również grajkowie – grali i śpiewali. Były to pierwsze rozrywki nasze. Ale, jak już wspomniałem, świat podwórka był za mały. Ciekawiło nas wszystko. Ciekawiło, co jest dalej. Wyprawy na sąsiednie ulice, place. Mimo wyraźnego zakazu rodziców, należało sprawdzić szczecińskie gruzy. Było ich niemało. Jeden utkwił w mej pamięci do dziś. Był to budynek wykonany z żelbetu, całkowicie zrujnowany. A znajdował się między ul. Rayskiego, Mazurską a al. Wyzwolenia. Inne gruzy służyły jako pole zabaw w podchody, wojnę, jak również miejsca poszukiwania skarbów. Jakie skarby? A no takie, które dla dzieci były najważniejsze. Były to więc jakieś figurki, szklane kulki – te były cenne. Metalami zajmowali się zbieracze, ale nas interesowały metalowe bolce, które to służyły do montowania instalacji elektrycznej. Taki to bolec wbijało się w deskę, do jego środka łamało kilka łepków zapałek, zatykało gwoździem, najlepiej papiakiem, i uderzało o ścianę. Huk był niemały. Cenny był fosfor czy też farba fosforyzująca, która zeskrobana służyła do robienia psikusów. Ile radości było ze znalezionej futbolówki. Po jej naprawie był to prawdziwy skarb podwórka. Ile szyb zostało nią wybite, nie będę wspominał.
Ale nasza ciekawość gnała dalej, poznawaliśmy gruzy przy al. Wojska Polskiego i pl. Zwycięstwa, Starówkę. Odwiedzaliśmy gruzy filharmonii, teatru, zamku – tak trafiliśmy nad Odrę. Znamy ją ze spacerów z rodzicami. Odkrywaliśmy przęsła Mostu Kłodnego. Ile radości dała przywiązana łódka. Byliśmy w tym okresie wszędzie tam, gdzie coś się działo. A to grupy usuwające gruz, koparki, traktory. Szczecińskie tramwaje służyły nam do sklepania metalowych kapski od butelek, które to kładliśmy na torach, a później służyły do gry. Tramwaje były malowane na żółto. Linia nr 4 była obsługiwana przez małe tramwaje z otwartą platformą. Kiedy motorniczy musiał wysiąść, zabierał ze sobą korbę, którą sterował. Pamiętam na podwyższeniu siedzącego biletera z przewieszoną na piersi torbą, do której przymocowany był pojemnik na bilon. Wkładał górą, a dołem wydawał. Kiedy tramwaje zaczęły zmieniać kolor, liczyliśmy ile już jest czerwonych. Na al. Pomorskiej, gdzie środkowa aleja była bez śmieci i nie była jeszcze wyasfaltowana, tam gdzie dzisiaj znajduje się przystanek tramwajowy przy pl. Szarych Szeregów, mieścił się kiosk, w którym to inwalida w wojskowym mundurze bez jednej ręki sprzedawał napoje, piwo, papierosy i słodycze. Ile tam kupiłem lizaków! Pamiętam dwukołowe wózki na dużych kołach z metalową obręczą, na których to szczecinianie przewozili różne dobra i sami byli siłą pociągową.
A teraz trochę zabawy z nazwami ulic i placów. Teraz to al. Piłsudskiego, pl. Szarych Szeregów i pl. Odrodzenia, trochę wcześniej – al. Piłsudskiego, pl. Sprzymierzonych i pl. Odrodzenia, jeszcze wcześniej al. Buczka, pl. Lenina i pl. Odrodzenia, sięgając dalej al. Buczka, pl. Rokosowskiego i pl. Stalina. Wreszcie była al. Pomorska i winna pozostać – tak, jak Wielkopolska, Śląska, Mazurska, Małopolska w tym rejonie miasta. Szczecinianie na samym początku nazywali obecny pl. Szarych Szeregów pl. Sztywnych, a to dlatego, że na nim byli pochowani żołnierze sowieccy. Pod koniec lat czterdziestych lub na początku pięćdziesiątych nocami byli przeniesieni na Cmentarz Centralny. I po placu zaczęły jeździć tramwaje.
irs6
c.d.n.









Pamietam, “najfajniejsze” byly gruzy na Podzamczu….
Tylko jedna rzecz “Szczecińskie tramwaje służyły nam do sklepania metalowych kapski od butelek, które to kładliśmy na torach, a później służyły do gry” – jesli dobrze pamietam w tamtych czasach (lata piecdziesiate – tak sadze) wszystkie butelki – lemoniada, piwo etc. byly zamykane chyba na t.zw. porcelanki….
Moze sie myle ale….
Tak jakbym siebie widział, włóczącego się po lekcjach, z kolegami, wśród ruin zamku, podzamcza! Pamiętam te tramwaje, z odkrytym pomostem! Jestem z Pomorzan, spod wzg. Hetmańskiego. Zrujnowane mosty nad torami, zastąpione kładkami zbudowanymi przez saperów, pozwalały dostać się do miasta! Tramwaj Czwórka, wówczas, początek 50-tych lat, kończył jazdę w dołku, al. Piastów i początek Mieszka I. Tam wsiadałem do takiego wozu i tylko na pomoście jeździliśmy albo z przodu, obok motorniczego, z lewej strony! Był tam taki kącik, przed nosem blaszka z numerkiem linii i kursu, i widok do przodu! Najciekawiej było jesienią, gdy Ona, czwórka, startowała pod górkę al.Piastów do miasta! Piasek był w użyciu często! A motorniczy, wysiadając z wozu, nie zabierał korby nastawnika jazdy, tylko przełącznik kierunkowy, był ważniejszy. Zaciągał hamulec, słyszę tę grzechotkę… Pozdrawiam dzieciaków z okolic wzg, Hetmańskiego tamtych lat!
APamietacie jak biegalo sie z kolem i kawal drutu po ulicach .Ja mieszkalem w srudmiesciu na Jagiellonskiej tez latalem z kolegamipo gruzach Szczecina .czesto biegalo sie na poligon tam gdzie teraz jest osied Kaliny.To byly czasy fajne .i butelki sie zbieralo sloiki i sprzedawalo sie .i kazdy mial zajecie niebylo tego co teraz .narkotyki albo mordobicie .pamietacie bande Stefanka i bitwy Srudmiescia z Pogodnem albo z Niebusewem.POZDRAWIAM
Skomentuj !
Musisz być zalogowany by skomentować.
Translator nazw polsko-niemieckich
sedina.pl – Mecenat Miasta Szczecin
sedina.pl – Szczecin we wtorek
Archiwum audycji Szczecin we wtorek, tworzonej od 2006 r. przez portal sedina.pl i Polskie Radio Szczecin.
sedina.pl na Facebook
Jesteś anonimowym użytkownikiem
sedina.pl - Lista obecności
sedina.pl – Polecamy
Prawobrzeże Szczecina - prawobrzeze.eu
Partnerzy serwisu
sedina.pl – Kategorie artykułów
Licznik odwiedzin (test)
Unikalne
Strony|Odsłony |Unikalne