(1 VI 2010) Dzieci (PRL-u) w Szczecinie
Być dzieckiem w PRL-u znaczyło: marzyć o czekoladzie, jedząc wyrób czekoladopodobny, czekać z wypiekami na twarzy na Kaczora Donalda w telewizji, który pojawiał się tylko w święta i to – tak się dziwnie składało – w godzinach mszy św., brać udział w akcji Niewidzialna ręka, usiłować naśladować Adama Słodowego i jego Zrób to sam, spędzać mnóstwo czasu na świeżym powietrzu, grając w piłkę nożną albo siatkówkę, skacząc w gumę… A co znaczyło być dzieckiem PRL-u w Szczecinie? O tym 1 czerwca po 21. Zapraszamy na kolejne wspólne poszukiwanie minionego czasu w radiowym archiwum.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.









porównianie drugiej opołowy XX wieku z pierwszą XXI jest nie na miejscu.Inne czasy i możliwości.Smie twierdzxić że tamte czasy były BE a taraz CACY,Nie psujmy wspomnień dzieciństwa.A określenie dzieci PRL-u trąca nutką polityki a to żle,
Tak się składa, ze w pewnym okresie sam byłem dzieckiem PRL, jak również moje starsze dzieci. I wierzcie mi, czekolada nie zawsze była czekoladopodobna… A jeżeli chodzi o Kaczora Donalda, oglądałem go co niedzielę wspólnie z dzieciakami, leżąc wygodnie w łóżku. Dzieci, by być w zgodzie z sumieniem, do kościoła biegały na ósmą rano, i to z własnej inicjatywy, nikt nikogo nie poganiał, ani nie miał pretensji. Nie przypominam sobie, by któryś z księży zarzucał nam rodzicom w okresie komunijnym, że nie widzieli dzieciaków o dziewiątej w kościele. Może dlatego, że katecheza była na terenie kościoła i … Jak to było u innych? Wiem, że u naszych bliskich znajomych podobnie. Co do reszty, to prawda, świeże powietrze, wspólne zabawy na podwórku, itp. Jednak wiek XX zdecydowanie różnił się od tego obecnie. Szczerze współczuję obecnemu pokoleniu młodzieży…
Ciekawe głosy – czekam na następne…
Audycja z przyczyn technicznych pojawi sie na sedina.pl w terminie późniejszym
Ale dzieci PRL-u istnieją. Urodziły się grubo przed 1989 rokiem, a im wcześniej się urodziły, tym większą dawkę trucizny przyjęły. To nie polityka, to historia.
Pisze to ktoś, kto jest dzieckiem PRL-u: urodziłam się w PRL-u, wykształciłam w PRL-u, nawet pierwsze miłości przeżywałam w PRL-u
No i za darmochę(może prawie za darmochę)zjeździło się całą Polskę.Mam na myśli kolonie,obozy,wycieczki itp.imprezy.Oczywiście byli i tacy co zwiedzili i demoludy…
Już można posłuchać zaległej audycji
W nawiązaniu do tematu.
Skomentuj !
Musisz być zalogowany by skomentować.
Translator nazw polsko-niemieckich
sedina.pl – Szczecin we wtorek
Archiwum audycji Szczecin we wtorek, tworzonej od 2006 r. przez portal sedina.pl i Polskie Radio Szczecin.
sedina.pl na Facebook
Jesteś anonimowym użytkownikiem
sedina.pl - Lista obecności
sedina.pl – Polecamy
Partnerzy serwisu
sedina.pl – Kategorie artykułów
Licznik odwiedzin (test)
Unikalne
Strony|Odsłony |Unikalne