Pomnik, który był dumą Zdrojów
Orzeł, a właściwie tylko jego połowa, siedzi dziś dumnie na posesji Romana Karolaka w Mierzynie. Przy porządkowaniu terenu na początku lat siedemdziesiątych pomnik wrzucono do stawu przy ul. Sanatoryjnej i nikt nawet nie pamiętał, że było tu niegdyś urokliwe oczko wodne.
Znaleziono go przypadkiem, gdy ktoś wpadł na pomysł, by na bagiennym terenie postawić w Zdrojach garażowisko.
- Przy wydobywaniu ziemi natrafiono na pomnik – opowiada Roman Karolak, którego firma pracowała w Zdrojach przy tworzeniu garażowiska. – Nikt się nim nie interesował. Wyrzucono go na pobocze. Mnie zachwycił. Pytałem wszystkich, co chcą z nim zrobić. Nikt nie miał na niego ochoty. Pytałem, czy mogę wziąć. A bierz pan – mówili. Nikogo nie obchodził.
Niegdyś orzeł, zaprojektowany przez prof. Gregora Rosenbauera, był dumą Zdrojów. Stał tuż przy starym cmentarzu przy Verbindungstrasse. Upamiętniał mieszkańców Zdrojów (Finkenwalde), którzy zginęli w czasie I wojny światowej. Przypomina kształtem jako żywo orły z Wieży Bismarcka.
- Ta sama konwencjonalna, oszczędna w stylistyce maniera – mówi Małgorzata Gwiazdowska, miejski konserwator zabytków. – Gdy sprawa orła stałą się głośna, rada osiedla zmobilizowała się, by go odzyskać. Gdy wszystko załatwiliśmy, ta sama rada zdemobilizowała się i już na orła nie miała ochoty. Pan Karolak wprawdzie samowolnie zabrał orła, bez naszej zgody, ale usankcjonowaliśmy to. Inaczej orzeł uległby zniszczeniu.
Z naszych informacji wynika, że w dawnym stawie, a dziś w ziemi, jest również postument, na którym stał pomnik. Wówczas na niego nie natrafiono, ale i też nikt go nie szukał. Podobnie jak drugiej, dolnej połowy orła.
- Pomnik stanął w 1920 r. – opowiada Marek Łuczak, autor monografii “Szczecin, Zdroje – Finkenwelde”. – Upamiętniał poległych mieszkańców, żołnierzy w I wojnie światowej. Na cokole znajdował się napis: Unsern Treuen Toten 1914-1918 czyli Naszym wiernym zmarłym 1914-1918.
Autorem pomnika był szczeciński rzeźbiarz prof. Gregor Rosenbauer. Ten sam, co zaprojektował na cmentarzu centralnym studzienkę przy kaplicy.
- Jeśli kiedyś rada osiedla zdecyduje, by przywrócić pomnik w miejscu, gdzie stał lub innym, stosownym do tego celu, przeprowadzimy go z powrotem do Zdrojów – zapewnia konserwator Małgorzata Gwiazdowska.
Marek Rudnicki, Głos Szczeciński, 12 V 2010 r.
Fot. Paweł Knap, 2005 r.


















Skomentuj !
Musisz być zalogowany by skomentować.