Zalało konserwatora zabytków
Pękła rura na ulicy Kuśnierskiej. Woda zalała piwnice budynku wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Specjaliści wykopali dziurę w jezdni. A tu klops: nad starą niemiecką rurą polscy specjaliści od gazu ułożyli swoją.
Teraz wszyscy myślą, co dalej z tym fantem uczynić. Prócz wspomnianych rur, w tym samym miejscu biegną jeszcze dwie inne. Ponieważ są nieco z boku, stanowią więc mniejszy problem.
Wczoraj po wstępnych pracach został ogrodzony dół i zablokowana ulica. Roboty przerwano.
- Jestem na urlopie, jutro udzielę wyjaśnień – poinformowała “Głos” zastępca rzecznika prasowego ZWiK, który też przebywa na urlopie.
W Zakładzie Gazowniczym w Szczecinie sprawdzili korespondencję.
- Żadne pismo ze ZWiK w tej sprawie do nas nie dotarło, a powinno – usłyszałem. – Z gazem nie ma żartów. Każda praca w pobliżu naszych instalacji wymaga, by nas przynajmniej o tym powiadomiono.
Ta wiedza potrzebna jest, jako że nie raz już niewłaściwe prowadzenie prac przy instalacji gazowej, spowodowało tragiczny w skutkach wybuch. Wykopki na ulicy Kuśnierskiej i kłopoty z nimi mają, o dziwo, też dobrą stronę. Rok temu wojewódzki konserwator zabytków apelował do miasta, by uporządkował wreszcie wygląd ulicy. Wyłożona jest ona starą, średniowieczną kostką, ale nierówno i byle jak.
- Zarówno jezdnia, jak i chodniki przedstawiają wiele do życzenia – mówi Ewa Kulesza-Szerniewicz, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Korzystając z tego, że ulica musi być teraz rozkopana będziemy ponownie monitować do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, by to wykorzystać i uporządkować ulicę.
Marek Rudnicki, Głos Szczeciński, 12 VIII 2008 r.














Skomentuj !