Tajemnicze odkrycie na podwórku
Nie ma ich na żadnych mapach i planach. Nie wiadomo, czy to zwykła przedwojenna piwnica, schron, czy tajemna komnata.
Sprawa dotyczy podwórka na ul. Monterskiej w Szczecinie. A właściwie tego co pod nim odkryto. Prawdopodobnie aż trzy pomieszczenia wzmocnione żelbetowymi ścianami. Natrafiono na nie niedawno podczas układania kanalizacji. Tajemniczych podziemi nie ma na planach ani mapach. Prace przy budowie kanalizacji wstrzymano.
Według naszych informacji podczas prac doszło do groźnie wyglądającego incydentu. Jeden z robotników wpadł przez wykopaną dziurę do środka tajemniczej komnaty. Gdy udało się go wyciągnąć dziurę zakopano.
Tymczasem mieszkańcy obawiają się, czy znalezisko nie zagraża ich bezpieczeństwu. Ich blok znajduje się tuż obok.
- Nie wiemy co tam jest, nie wiemy, czy naruszenie tego nie zagraża konstrukcji naszej kamienicy, która i tak jest w fatalnym stanie – mówi pani Wiesława Wawrzycka, mieszanka kamienicy.
Informacja o znalezisku lotem błyskawicy obiegła dzielnicę. Ludzie przychodzą popatrzeć co odkryto. Opowiadają niesamowita historie. Jedna głosi, że w tym miejscu mogą być ukryte niemieckie skarby lub broń.
- Dzieci próbowały wchodzić do środka. Jest naprawdę niebezpiecznie – dodaje pani Wawrzycka.
Sprawę zna Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie. Urzędnicy przyznają, że obecność podziemnych pomieszczeń zaskoczyła ich.
- Nie wiedzieliśmy o tym – mówi Szymon Dominiak-Górski ze ZBiLK.
Według niego odkryte pomieszczenia to najprawdopodobniej fragment starych piwnic, które znajdują się pod kamienicą.
- Prawdopodobnie nie jest to bunkier, bo ściany są za cienkie. Podejrzewamy, że to pomieszczenia, którymi dawnej transportowano drewno lub inne rzeczy do piwnic – uważa Dominiak-Górski.
ZBilK już zdecydował, że tajemnicze komnaty zostaną zasypane. To oznacza, że mieszkańcy nie doczekają się nowej kanalizacji.
- Ten blok idzie do rozbiórki. Lokatorzy o tym wiedzą. Nie ma sensu zakładać nowych przyłączy do kanalizacji. To byłaby niegospodarność. Mieszkańcy będą korzystać ze starej sieci – dodaje Dominiak-Górski.
Mariusz Parkitny, Głos Szczeciński, 3 VII 2008 r.













Skomentuj !